Materiał powstał we współpracy z Bankiem Pekao SA

Wirtualny świat na stałe zagościł w naszych domach i miejscach pracy, coraz częściej na pierwszej linii kontaktu staje voicebot. Banki coraz chętniej korzystają z botów, voicebotów i sztucznej inteligencji, by automatyzować kontakty z klientami. Czy idea prywatnej bankowości stawiająca na relacji z klientem sprawdzi się za pięć–dziesięć lat, kiedy na rynek pracy wejdzie pokolenie wychowane w cyfrowej rzeczywistości? Czy przyszli milionerzy będą chcieli rozmawiać z pracownikiem banku, czy jego awatarem? Trudno powiedzieć, ale już dziś wiadomo, że banki powinny zmierzać w kierunku 100 proc. digitalizacji i świata wirtualnego. Śledzić nowe trendy inwestycje, nadążać nowinkami.

Nowe formy inwestowania

Dziś trudno sobie wyobrazić, by w bankowości prywatnej kontakt z doradcą zastąpić sztuczną inteligencją. Ale jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o kryptowalutach czy NFT, a to główne formy inwestowania przez młodych ludzi.

Według danych zgromadzonych przez Assay Index to właśnie młodzi ludzie w wieku 18–24 lata najchętniej decydują się na inwestowanie posiadanych środków. Aż 34 proc. z nich ma pozytywny stosunek do zabezpieczenia swojego kapitału. Jaki obszar inwestycyjny najchętniej wybierają? Przede wszystkim kryptowaluty. Rynek kryptowalut stale się rozwija, ale też dynamicznie zmienia. Mimo wszystko młodzi ludzie to właśnie w nim widzą największą szansę na zabezpieczenie oszczędności i duży potencjał na pomnożenie kapitału. Około 13 proc. Polaków uznało je za najkorzystniejszą formę inwestycji. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że w dużej mierze kryptowaluty postrzegane są przez pryzmat możliwych korzyści, o których w mediach jest bardzo głośno, jednak wiele osób zapomina o ryzyku – a to z kolei jest naprawdę spore. Badanie przeprowadzone przez Assay Index potwierdza, że wraz z wiekiem zainteresowanie kryptowalutami zaczyna spadać. Wśród osób powyżej 45. roku życia tylko 7 proc. Polaków postrzega tę formę inwestycji jako korzystną.

Także portal internetowy gamblerspick.com opublikował w ubiegłym roku badania, które podkreślają wybory inwestycyjne pokolenia Z, które dopiero wchodzą na rynek pracy i osiągają pełnoletność. Są to ludzie najmłodszego pokolenia, dla których technologia to główne narzędzie do poszerzania wiedzy. Ankieta Gambler’s Pick zauważa, że pokolenie to jest bardziej skłonne do inwestowania w kryptowaluty i NFT niż w tradycyjne akcje. Pokolenie Z lubi kolekcjonować, ale nadal jest bardziej skłonne do inwestowania w takie rzeczy, jak trampki i ubrania, niż akcje. Co ciekawe, przedstawiciele pokolenia Z wolą mniej tradycyjne sposoby inwestowania, aby walczyć z systemem oraz dużymi instytucjami. Aktywa: memy, kryptowaluty i NFT stoją na czele portfeli najmłodszych inwestorów, a Gambler’s Pick twierdzi, że postmilenialsi radzą sobie z inwestycjami wysokiego ryzyka lepiej niż starsze pokolenia.

Inaczej niż rodzice

Czy pokolenie Z to nowi przyszli milionerzy? Z badań Deloitte wynika, że 83 proc. młodych ludzi chce podjąć pracę, nawet jeśli nie potrzebuje pieniędzy. Kolejne 79 proc. postrzega ją jako możliwość nauki czegoś nowego. Pokolenie Z chce zmieniać świat, rozwijać się i podążać swoją własną drogą.

Zetki wchodzą niejednokrotnie w branże niezwiązane z tym, co dotychczas robili ich rodzice. Często jednak przy pominięciu tej sukcesji nadal mogą liczyć na wsparcie i zrozumienie z ich strony. To wsparcie jest nie tylko finansowe czy emocjonalne. Mówimy tu również o dzieleniu się doświadczeniem czy wpajaniem w nich przedsiębiorczych idei. Jednym z problemów, któremu młodzi ludzie wychodzą naprzeciw, jest konsumpcjonizm. Czy taką postawą przybędzie dużo nowych milionerów – czas pokaże.

Poczet polskich młodych milionerów

Na świecie coraz więcej młodych ludzi przed czterdziestką zostaje milionerami. W ubiegłym roku pośród 100 najbogatszych Polaków według „Wprost” aż dziesięć osób nie przekroczyło 40. roku życia. Są wśród nich sportowcy: Marcin Gortat oraz Robert i Anna Lewandowscy, który założyli własne dobrze prosperujące firmy. Dawid Zieliński, prezes i największy udziałowiec Columbus Energy, krakowskiego instalatora paneli fotowoltaicznych. Adam Bachleda Curuś z synami: Antonim, Albertem, Andrzejem i Adamem, jedni z największych właścicieli nieruchomości w Polsce. Posiadają ponad 100 obiektów w kraju i za granicą. Maciej Popowicz – stworzył polskiego Facebooka, jak kiedyś nazywano Naszą Klasę. Obecnie prowadzi Ten Square Games.

Tomasz Domogała, zarządza rodzinnym imperium, w skład którego wchodzi Primetech, a dawniej Kopex, który świadczy usługi dla górnictwa. Do tego dochodzi Famur produkujący urządzenia i maszyny dla branży wydobywczej, specjalizująca się w odlewach i odkuwkach Polska Grupa Odlewnicza oraz Zamet. Mateusz i Zbigniew Juroszkowie – Mateusz prowadzi STS, największego polskiego bukmachera, którego obroty przekroczyły 3,3 mld zł w 2020 r.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Materiał powstał we współpracy z Bankiem Pekao SA