#RZECZoBIZNESIE: Karol Pogorzelski: Polacy mają problem z oszczędzaniem

Rzeczpospolita

Tylko połowa gospodarstw domowych w Polsce posiada oszczędności. W zamożnych zachodnich krajach to jest 70-80 proc. – mówi Karol Pogorzelski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Jak Polacy zarządzają swoimi domowymi finansami? Czy dobrze wychodzi nam oszczędzanie i na jakie cele najczęściej gromadzimy pieniądze?

– Zgodnie z deklaracjami, Polacy spędzają ok. 3 godzin tygodniu na zarządzanie swoimi pieniędzmi i to jest całkiem dużo. Co wtedy robią? Planują swój budżet miesięczny, ile pieniędzy mają, ile chcą wydać, ile oszczędzić – mówi Karol Pogorzelski.

Nie wychodzi nam to jednak najlepiej, sądząc po niektórych wskaźnikach, na przykład badaniach kompetencji finansowych publikowanych przez OECD. Dane pokazują na przykład, że bardzo niewielu Polaków oszczędza na starsze lata (ok. 10 proc.), mimo że wielu z nich nie wierzy w to, że emerytura z ZUS wystarczy im, by zapewnić sobie dogodne życie.

Często wynika to jednak z faktu, że mają zbyt niskie dochody, by zaoszczędzić je na przyszłość.

– Tylko połowa gospodarstw domowych w Polsce posiada oszczędności. To niewątpliwie lepiej niż 10 lat temu, kiedy ok. 30. proc. Polaków miało oszczędności, ale to wciąż mało. W zamożnych zachodnich krajach to jest 70-80 proc. – podkreśla ekonomista.

Jak zarządzamy oszczędnościami?

Najczęściej decydujemy się na prostą i bezpieczną opcję – lokaty w bankach. Tam trafia ok. 60 proc. naszych oszczędności.

– Banki z tego się cieszą, bo to jest tani pieniądz, natomiast myślę, że można by tymi pieniędzmi lepiej zarządzić. Na przykład szukać lepszych lokat, spróbować zainwestować w różnego rodzaju fundusze, trochę w akcje i obligacje, trochę w obligacje korporacyjne, dzięki czemu możemy uzyskać wyższą stopę zwrotu – mówi Karol Pogorzelski.

Obecna sytuacja na warszawskiej giełdzie zniechęca jednak do inwestowania w akcje z uwagi na wysoki stopień ryzyka.

– Niestety przyczynił się do tego również rząd demontując OFE. To nie zachęca do tego, żeby lokować na giełdzie swoje oszczędności. Obligacje mają rekordowo niską rentowność, więc faktycznie to środowisko teraz nie jest zachęcające – przyznaje.

Są jednak inne sposoby, by oszczędzić pieniądze, choćby szukając oszczędności po stronie wydatkowej.

– Można na przykład zmienić dostawcę prądu. Wciąż mało Polaków to robi, a można kilkadziesiąt złotych rocznie czy nawet więcej w ten sposób zaoszczędzić. Można również zmienić abonament telefoniczny, czy wymienić pieniądze na wakacje przez kantor internetowy, który zwykle daje lepszy kurs niż kantor tradycyjny, i dzięki temu zwiększyć oszczędności – radzi ekonomista.

Po co oszczędzać pieniądze? Czy każdy powinien się tym przejmować?

– Różni ludzie mają oczywiście różne potrzeby. Młodzi ludzie często oszczędzają na dom czy mieszkanie. Mężczyźni częściej niż kobiety oszczędzają na samochód. Połowa z nas oszczędza również na tzw. „czarną godzinę”, czyli jakieś nieprzewidziane wydatki. Na emeryturę mało z nas oszczędza, a myślę, że to jest jeden z celów, na który warto oszczędzać – podkreśla.

Pozytywnym aspektem, na który wskazują dane, jest to, że stajemy się coraz zamożniejsi, dzięki czemu rosną nasze oszczędności. Jak uważa Pogorzelski, rodzi to nadzieję, że Polacy będą coraz lepiej zarządzać swoimi pieniędzmi i nauczą tego również swoje dzieci.

Mogą Ci się również spodobać

Edukacja finansowa młodych Polaków

Pokolenie Zet (18-25 lat) deklaruje, że czuje się pewnie, zarządzając finansami osobistymi. Jednocześnie, aż ...

Poznają cię po głosie czy odcisku palca

Banki coraz odważniej stosują biometryczne metody identyfikacji klienta W Banku Zachodnim WBK potrafią zidentyfikować ...

BLIKiem zapłacisz urzędnikowi

W niektórych urzędach można już płacić bezpośrednio u urzędnika przy pomocy kodów BLIK. Przelewy ...