Monety z bielikiem na 100-lecie odzyskania niepodległości

Narodowy Bank Polski wyemitował nowe złote monety uncjowe. „Bielik – 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości”, w nominałach 50, 100, i 500 zł, wykonane są ze złota próby 999,9.

– Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości Narodowy Bank Polski przygotował propozycje dla każdej grupy odbiorców. Poczynając od okolicznościowej monety obiegowej – pięciozłotówki z napisem „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości” – a kończąc na monetach złotych, zarówno kolekcjonerskich, jaki i uncjowych – mówi Barbara Jaroszek, dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP. Przypomina, że bank centralny emitował monety uncjowe od 1995 r. – Ta szczególna okazja, czyli 100-lecie odzyskania niepodległości, skłoniła nas do zmiany wizerunku monet uncjowych. Począwszy od roku 2018 NBP będzie przez wiele lat emitował monety z napisem „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości” i wizerunkiem bielika – tłumaczy Barbara Jaroszek.

Czytaj także: Dwa miliony dolarów za polską zabytkową monetę

Monety najwyższej próby

Do klientów NBP trafiły już monety uncjowe z bielikiem o nominale 50, 100 i 500 zł. W IV kwartale tego roku dołączy do nich moneta o nominale 200 zł.

Monety można nabyć w kasach wszystkich oddziałów okręgowych NBP. Najmniejsza ma masę 0,1 uncji, 100 zł to 0,25 uncji, 200 zł – 0,5 uncji, wreszcie 500 zł to 1 uncja kruszcu. – To typowe wielkości dla monet uncjowych, emitowanych na świecie. Zdarzają się oczywiście wyjątki – były nawet monety 100-kilogramowe – mówi Barbara Jaroszek.

Warto przypomnieć, że emitowane przez NBP monety uncjowe mają próbę złota 999,9 – a podawana na certyfikacie masa jest minimalną masą monety. Nie wszystkie monety na świecie są emitowane z taką próbą – słynne krugerrandy mają próbę 916, ale ich masa – np. 1 uncja – odpowiada 1 uncji złota. Nasi klienci mogą kupować także monety kolekcjonerskie. Rocznie NBP sprzedaje kilka tysięcy monet uncjowych. W przypadku bielika maksymalny nakład monet przewiduje się na 30 tys. sztuk każdego nominału – informuje pani dyrektor. – Największym zainteresowaniem cieszą się monety z największym nominałem, na drugim miejscu są te najmniejsze monety.

Czytaj także: Pięć najsłynniejszych złotych monet

Bogata oferta

Z okazji odzyskania przez Polskę niepodległości oferta Narodowego Banku Polskiego dla kolekcjonerów jest bardzo bogata. – Część monet jest emitowana tylko w tym roku, ale rozpoczęliśmy liczne serie, które będą kontynuowane przez kolejne lata. Jedną z nich jest seria banknotów „Niepodległość”. Do rąk odbiorców 31 sierpnia trafi banknot z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego, w przyszłym roku będzie to banknot z wizerunkiem Ignacego Jana Paderewskiego – informuje Barbara Jaroszek.

Jest też oferta dla młodych ludzi – moneta, z której Narodowy Bank Polski jest bardzo dumny. – Nazwaliśmy ją „My Polacy – dumni i wolni” 1918–2018. Srebrna moneta to połączenie świata bardziej tradycyjnego, jakim jest kolekcjonerstwo, z bardzo nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Po raz pierwszy do obiegu trafi kolorowa moneta z kodem 2D, który – po zeskanowaniu – będzie przenosił odbiorcę na stronę internetową, poświęconą 100-leciu odzyskania niepodległości – podkreśla pani dyrektor. Na rynku pojawi się 14 sierpnia, w nakładzie do 25 tys. sztuk, w cenie 120 zł. Co ciekawe – logotyp z tej monety zdobi obecnie fronton siedziby NBP w Warszawie przy ul. Świętokrzyskiej. Autorem projektu jest jeden z najlepszych na kontynencie medalierów, Robert Kotowicz.

– Mamy też niezwykłą monetę, która można uznać za szczyt możliwości technologicznych i projektowych. Zostanie wprowadzona do obiegu 7 listopada w dwóch wariantach. Jest to srebrna i złota… kula! To nie tylko symbol doskonałości i nieskończoności, daje również możliwość przedstawienia na niej ciekawych monet, które NBP – i wcześniej Bank Polski – emitowały w przeszłości, również z okazji rocznicy odzyskania niepodległości – podkreśla Barbara Jaroszek. Na nieco mniejszej monecie złotej jest rewers monety 5 zł z 1928 r. z postacią Nike – wyemitowanej z okazji dziesiątej rocznicy odzyskania niepodległości. Jest również rewers monety próbnej o nominale 100 zł z 1966 r., z wizerunkiem Mieszka I i Dąbrówki, i rewers współczesnej monety obiegowej o nominale 1 zł.

Na monecie srebrnej znalazł się dodatkowo awers monety 5 zł z 1934 r. z orłem strzeleckim Legionów Polskich oraz rewers monety o nominale 2 zł z 1932 r. z wizerunkiem kobiety.

Ceny obu monet zostaną podane dopiero na dwa tygodnie przed emisją, gdyż ważnym jej elementem jest koszt metalu szlachetnego. Nominał monety złotej to 2018 zł, a nakład zaledwie 100 sztuk. Nominał monety srebrnej to 100 zł, a nakład wyniesie do 1918 sztuk.

7 listopada tego roku do rąk kolekcjonerów trafi moneta o wizerunku obiegowym – 1 zł – ale złota, o wadze 2 uncji, znacznie większa od oryginalnej złotówki. Nakład to jedynie 1000 sztuk. Ona również wykonana jest z najczystszego, 24-karatowego złota o próbie 999,9. – Ważne jest również to, że na jej rancie mamy napis „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości”. Moneta obiegowa, wydana w wariancie kolekcjonerskim, jest niezwykle atrakcyjna dla numizmatyków – zauważa Barbara Jaroszek.

Natomiast 22 maja tego roku trafiła do zwykłego obiegu 5-złotowa moneta z napisem „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości” w bardzo symbolicznym nakładzie – do 38 mln 420 tys. sztuk, odpowiadającym liczbie obywateli Polski. NBP wprowadza ją do obiegu nie tylko tradycyjnymi kanałami dystrybucji monet kolekcjonerskich, czyli przez kasy w oddziałach okręgowych, ale również w ramach standardowych zasileń w walutę banków i Poczty Polskiej. W obiegu jest już blisko 9 mln sztuk tych monet.

– Mamy zatem monety, które trafią do szerokiego grona odbiorców, do osób zainteresowanych przechowaniem bogactwa, do tych zainteresowanych numizmatyką, do ciekawych nowych kształtów czy technologii – podsumowuje plany NBP Barbara Jaroszek.

Kolekcja czy inwestycja?

Czym różnią się od monet kolekcjonerskich i gdzie przebiega granica pomiędzy kolekcjonerstwem a inwestycjami? – Monety uncjowe różnią się od kolekcjonerskich tym, że emitowane są w tzw. nakładach otwartych. Oznacza to, że w zależności od popytu NBP – pozostając w limicie emisyjnym, ale dość wysokim – co roku emituje monety z tym samym wizerunkiem, zmieniając tylko rok emisji – tłumaczy Barbara Jaroszek. – W przypadku monet kolekcjonerskich mamy do czynienia z tzw. nakładami zamkniętymi: raz sprzedana emisja nigdy już nie zostanie powtórzona – informuje.

Przyjmuje się, że monety uncjowe mogą być przechowaniem bogactwa. – Specjalnie używam tego sformułowania, a nie słowa inwestycja, dlatego że złoto oczywiście ma charakter inwestycyjny, ale należy je traktować jako inwestycję długoterminową – podkreśla przedstawicielka NBP. Cena monet uncjowych jest ustalana codziennie, w zależności od aktualnych notowań złota. Którą najlepiej wybrać? Zależy to oczywiście od środków, jakie chce na zakup przeznaczyć klient, a także od płynności monet.

W tym roku monety uncjowe cieszą się szczególnym zainteresowaniem kolekcjonerów – bo już nigdy nie powtórzy się pierwszy rok emisji.

Monety uncjowe są sprzedawane w specjalnych opakowaniach gwarantujących oryginalność, dołączany jest do nich certyfikat. – Patrząc na to, jak rynki wyceniają monety uncjowe emitowane przez banki centralne innych krajów można zakładać, że monety z pierwszego roku emisji będą cieszyły się szczególnym powodzeniem u tych osób, które są zainteresowane zarówno przechowaniem bogactwa w złocie, jak i doceniają walor kolekcjonerski. Nawet drobna zmiana w wyglądzie monety – nie mówiąc o jej masie – potrafi wpłynąć na cenę – podkreśla dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego Narodowego Banku Polskiego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Te firmy rozczarują akcjonariuszy. Dywidendy nie będzie

W tym roku inwestorzy muszą poskromić swoje apetyty. Kryzys wywołany pandemią koronawirusa zweryfikował tegoroczne ...

Złoto to opcja dla bitcoinowych inwestorów

Obecnie cena złota jest bardzo atrakcyjna. Kiedy zacznie się ruch kapitału, powinna wzrosnąć Materiał ...

Polacy wolą gotówkę

W lipcu poza kasami banków było już 190 mld zł. Pokazuje to, że zniechęcenie ...