Złote inwestycje w ciężkich czasach. Najprostsze metody

Jednym ze sposobów na inwestycję w złoto w fizycznej postaci jest zakup sztabek. Metoda ta jest jednak preferowana przez bardziej zamożnych inwestorów, bowiem cena jednokilogramowej sztabki to blisko 200 tys. zł.
Jednym ze sposobów na inwestycję w złoto w fizycznej postaci jest zakup sztabek. Metoda ta jest jednak preferowana przez bardziej zamożnych inwestorów, bowiem cena jednokilogramowej sztabki to blisko 200 tys. zł.
Adobe Stock

W okresie globalnego niepokoju inwestorzy masowo pozbywają się ryzykownych aktywów i przenoszą kapitał do tzw. bezpiecznych przystani.

Taką bezpieczną przystanią może być złoto. Rynek dostarcza wielu możliwości inwestycji w ten metal, a każda cechuje się odmienną specyfiką i różnym stopniem ryzyka.

Warto sprawdzić: Co walka z koronawirusem oznacza dla naszych portfeli

Na początku ubiegłego tygodnia notowania królewskiego metalu przebiły poziom 1700 dolarów, po raz pierwszy od 2013 r. Wszystko za sprawą paniki związanej z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa i jej potencjalnym wpływem na globalną gospodarkę. Obecnie cena złota oscyluje wokół 1550 dol. Według analityków spadek ceny wynika z faktu, iż inwestorzy musieli pozbywać się złota, aby uzupełnić depozyty zabezpieczające po ogromnych spadkach, jakie przeszły przez giełdy na całym świecie. Specjaliści są jednak zgodni, że perspektywy dla metalu pozostają dobre. Banki centralne na całym świecie obniżają stopy procentowe, aby łagodzić negatywny wpływ koronawirusa na gospodarkę, co będzie skutkować napływem kapitału na rynek złota.

Monety czy sztabki?

Jedną z najprostszych metod inwestycji w fizyczne złoto jest zakup monet bulionowych. Zwane również lokacyjnymi monety te najczęściej wybijane są z czystego złota próby 9999. Oznacza to, że w odróżnieniu od monet numizmatycznych o zmianie ich ceny decydują notowania kruszcu. Do najpopularniejszych monet inwestycyjnych należą m.in. afrykański Kruggerand, kanadyjski Maple Leaf, austriacki Wiener Philharmoniker czy amerykański American Eagle. Monety te są rozpoznawane przez dilerów na całym świecie, więc nie ma większego problemu z ich odsprzedażą. Również Polska ma swoją unikatową monetę bulionową zwaną Orzeł Bielik, której emitentem jest NBP.

O cenie monet świadczy oczywiście ich waga – najpopularniejszymi są te o wadze jednej uncji trojańskiej (31,1035 grama). Obecnie cena tych monet waha się w zależności od sprzedawcy od 6200–6300 zł. Są również monety o mniejszej wadze, nawet jednogramowe, jednak im mniejsza jest waga, tym wyższą prowizję naliczają sobie dilerzy.

Na polskim rynku jest wiele firm, które oferują sprzedaż monet bulionowych. Inwestycje można rozpocząć nawet bez konieczności wychodzenia z domu – wiele mennic oferuje możliwość zakupu monet przez internet, jednak warto wybierać sprawdzone podmioty, które od wielu lat działają na rynku.

Warto sprawdzić: Jak przetrwać epidemię koronawirusa na giełdzie

Kolejnym sposobem na inwestycję w złoto w fizycznej postaci jest zakup sztabek. Metoda ta jest jednak preferowana przez bardziej zamożnych inwestorów, bowiem cena jednokilogramowej sztabki to blisko 200 tys. zł. Oczywiście na rynku można znaleźć sztabki o mniejszej wadze: jednouncjowe i mniejsze, jednak inwestorzy z reguły preferują przy tej wadze zakup monety bulionowej.

Decydując się na zakup złotych sztabek, warto sprawdzić, czy producent posiada akredytację London Bullion Market Association. LBMA nadzoruje i wyznacza wymogi dotyczące jakości i bezpieczeństwa wyrobów z metali szlachetnych. Akredytację posiada kilkadziesiąt firm z całego świata, m.in. Argor – Heraeus, Credit Suisse, PAMP, Rand Refinery czy Valcambi Suisse. Złote sztabki częściej padają również ofiarami fałszerzy, bowiem posiadają mniej zabezpieczeń niż monety bulionowe. Przestępcy wykorzystują w tym celu wolfram, który posiada niemal identyczną gęstość jak złoto.

„Papierowe” złoto

Inwestycja w królewski metal nie musi oznaczać jego fizycznego zakupu. Rynek finansowy oferuje szereg produktów, za pomocą których można uzyskać ekspozycję na złoto. Ich przewagę stanowi fakt, iż inwestor nie musi martwić się o kwestie związane z bezpiecznym przechowywaniem monet czy sztabek.

Ekspozycję na królewski metal pozwalają uzyskać fundusze inwestycyjne rynku złota, których jest w Polsce kilka. Fundusze te inwestują zgromadzone aktywa m.in. w akcje wybranych spółek operujących na rynku metali szlachetnych, instrumenty pochodne na złoto czy w fundusze, które inwestują w złoto fizyczne. Dzięki odpowiedniemu dopasowaniu aktywów stopa zwrotu z niektórych funduszy jest znacznie wyższa niż wzrost notowań samego kruszcu. Superfund Goldfuture przez ostatni rok wypracował stopę zwrotu na poziomie około 47 proc., a cena złota (w zł/uncję) w tym czasie wzrosła o około 20 proc. Z drugiej strony, większość funduszy notuje gorsze wyniki od benchmarku. QUERCUS Gold, Investor Gold Otwarty, Investor Gold FIZ czy PKO Akcji Rynku Złota wypracowały stopę zwrotu poniżej 20 proc.

Warto sprawdzić: Fundusze inwestujące w złoto przynoszą kokosy. Średnio 39 proc.

Kolejną możliwością jest zakup ETF-ów, czyli funduszy, które mają za zadanie naśladować kurs kruszcu. Na światowym rynku istnieje wiele ETF-ów opartych o złoto. Fundusze te można zasadniczo podzielić na dwie grupy: te, które kupują i przechowują sztaby metalu, oraz te, które inwestują w złoto poprzez kontrakty terminowe. Jedne z najbardziej popularnych notowane są na amerykańskiej giełdzie, dlatego dla inwestorów nad Wisłą konieczne jest posiadanie rachunku w biurze maklerskim, które umożliwia klientom ekspozycje na zagraniczne rynki. Do największych ETF-ów należą m.in. SPDR Gold Shares, iShares Gold Trust czy Aberdeen Standard Physical Swiss Gold Shares ETF.

Pośrednią ekspozycję na złoto pozwala również uzyskać zakup akcji spółek wydobywających kruszec. W tym przypadku również potrzebne jest konto maklerskie, które umożliwia zakup spółek notowanych na zagranicznych giełdach. Co prawda na GPW spółką, która wydobywa m.in. złoto, jest KGHM, jednak jego sprzedaż w ogólnych przychodach jest zbyt mała, aby determinowała notowania spółki. Największe spółki produkujące złoto notowane są na nowojorskiej giełdzie: Newmont Goldcorp, Barrick Gold, Freeport-McMoRan czy Agnico Eagle Mines. Inwestycja w „złote” spółki przynosi zazwyczaj wyższą stopę zwrotu niż zakup fizycznego złota, jednak jest również bardziej ryzykowna. Poza notowaniami kruszcu na cenę akcji wpływa również sytuacja na giełdzie, co w przypadku paniki na rynku mimo drogiego złota prowadzi do spadku notowań.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Opłaty zniechęcają do odwiedzania oddziałów

Wpłata i podejmowanie pieniędzy z własnego konta może wiązać się z kosztami Bank BZ ...

OFE skutecznie pomnażają oszczędności

Najlepszym funduszem emerytalnym w dłuższym terminie jest MetLife. Najwięcej dla swoich klientów w ciągu ...

Informacja o zakupie akcji przez dużą instytucję staje się często pozytywną rekomendacją dla innych inwestorów .

Te spółki mogą drożeć. Podpatrujemy co kupują fundusze

Zwiększone zainteresowanie funduszy spółką może być sygnałem do zwyżek. Warto przyjrzeć się takim akcjom. ...