Materiał powstał we współpracy z mBankiem

Wyzwania związane z ochroną klimatu i powtrzymaniem niekorzystnych dla planety zmian wysuwają się na czoło najważniejszych problemów, z jakimi musimy się zmierzyć. Kluczowym działaniem jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, przede wszystkim dwutlenku węgla, co wiąże się ze zwrotem w stronę zielonej energii.

Konieczność takich działań potwierdza to, że obecnie na całym świecie można obserwować problemy energetyczne, zaczyna brakować energii. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w rosnących cenach ropy, a także energii elektrycznej i gazu. Oznacza to, że w nachodzących dekadach konieczne są znaczne inwestycje w moce produkcyjne w sektorze energetycznym, związane z odnawialnymi źródłami energii.

– Jest to obecnie jeden z globalnych megatrendów, które będą trwały w gospodarce niezależnie od tego, kto będzie rządził, czy będzie szybki wzrost gospodarczy, czy recesja. Po prostu ludzkość musi to zrobić – mówi Bartosz Pawłowski, Chief Investment Officer bankowości prywatnej mBanku.

Wskazuje także na związane z tym możliwości inwestycyjne. – Z punktu widzenia inwestycyjnego wydaje się, że przyszłością są spółki, które albo będą uczestniczyć w tym procesie np. produkując energię albo budując farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne. Ale mówimy tu nie tylko o produkcji energii, ale też o jej przechowywaniu: w jaki sposób to robić i gdzie, jak produkować coraz lepsze baterie. To będzie potężny rynek. Do tego dochodzi poprawa sprawności energetycznej naszych domów czy biur. Wszystko to, co jest związane ze zmianą naszego miksu energetycznego jest jak najbardziej pożądane i to będzie widać na rynku – uważa ekspert bankowości prywatnej mBanku.

Według raportu „BP Energy Outlook 2020”, do 2050 roku droga w stronę neutralności klimatycznej będzie się wiązać z radykalnymi zmianami w globalnym miksie energetycznym. Autorzy raportu rozpatrują trzy scenariusze transformacji globalnych systemów energii, w których wahają się proporcje zmian udziału poszczególnych nośników energii. Jednak wszystkie trzy drogi przewidują spadek udziału węglowodorów w globalnym systemie energii i odpowiadający mu wzrost udziału energii odnawialnej w miarę jak świat w coraz większym stopniu przechodzi na energię elektryczną. „Skala tej zmiany różni się znacznie w poszczególnych scenariuszach, a udział węglowodorów w energii pierwotnej spadnie z około 85 proc. w 2018 r. do 65–20 proc. do 2050 r., podczas gdy udział energii odnawialnej wzrośnie do 20–60 proc.”, czytamy w raporcie.

– Te zmiany oznaczają gigantyczny wysiłek inwestycyjny, który wszyscy musimy wykonać. A przekładając to na perspektywy inwestycyjne, ktoś będzie musiał to wykonać, weźmie za to pieniądze i ktoś na tym zarobi. To jest element, który co zdecydowanie trzeba uwzględniać przy inwestowaniu – mówi Bartosz Pawłowski.

Oczywiście każdy może inwestować indywidualnie, jednak ekspert mBanku zwraca uwagę na zwiększone ryzyko związane z inwestowaniem w pojedyncze spółki, nawet jeśli ich działalność wpisuje się w megatrendy. – Bo może się okazać, że postawimy na dobrą branżę, ale sytuacja konkretnej spółki, którą wybraliśmy, wygląda źle. Świat daje nam tyle możliwości inwestycyjnych, że liczenie, że to właśnie my wybierzemy tę jedną, najlepszą spółkę, jest dużą naiwnością – zauważa Bartosz Pawłowski.

– Zawsze staramy się tłumaczyć, żeby budować portfele inwestycyjne w sposób bardziej zdywersyfikowany, żeby wybierać portfele i strategie inwestycyjne, które są gotowe i obejmują już nawet nie setki, ale tysiące spółek. Oczywiście mogą to być także fundusze inwestycyjne – wskazuje ekspert mBanku.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

mBanku od kilku lat oferuje tworzenie portfeli inwestycyjnych pod kątem np. trendu wymiany naszego sposobu pozyskiwania energii. – Są to gotowe strategie, które obejmują np. spółki, które zajmują się produkcją baterii, wydobyciem litu, samochodami elektrycznymi, fotowoltaiką czy farmami wiatrowymi. Ich celem jest to, aby uchwycić w portfelu cały rynek, a nie tylko jeden mały jego wycinek – wyjaśnia Bartosz Pawłowski.

Zwraca także uwagę, że czysta energia to tylko jeden z wielu długofalowych megatrendów. Innym jest choćby cały obszar związany z cyberbezpieczeństwem czy technologiami chmurowymi. – Za tym stoi wielka branża, która w przyszłości będzie absolutnie kluczowa. Pamiętajmy także o technologiach chmurowych, które też stają się coraz istotniejszą częścią gospodarki – mówi ekspert mBanku.

– Różnica w inwestowaniu w megatrendy w porównaniu z tradycyjnym, polega na tym, że nie staramy się myśleć, która spółka czy grupa spółek w najbliższym czasie – kwartale tym, następnym czy nawet w przyszłym roku – osiągnie największe zyski. Myślimy, jak będzie wyglądała gospodarka za pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat, co my będziemy robić. Widać, te procesy przyspieszyły po covidzie. Warto więc pamiętać, że megatrendów jest dużo i można z nich skonstruować portfel, który najbardziej przyszłościowo patrzy na to, co może się wydarzyć na rynkach finansowych – puentuje Bartosz Pawłowski.