Przyjemność znaleziona w dołkach

W finale tegorocznego cyklu Santander Polish Masters zagra ok. 240 osób
W finale tegorocznego cyklu Santander Polish Masters zagra ok. 240 osób
Marek Darnikowski

Polacy zaczęli grać. Zapisują się do klubów, z pasją ćwiczą technikę, coraz częściej startują w turniejach i wydają pieniądze na golfowe podróże. Kto wykorzysta ten trend, nie pożałuje.

Materiał powstał we współpracy z Santander Bank Polska

Tradycja sięga przedwojnia. Nie jest tak głęboko zakorzeniona jak w Szkocji, ale golfowe przewodniki z początku XX wieku wskazywały m.in., że istnieje Warsaw Golf Club, założony w stolicy w 1923 roku, ma 9-dołkowe pole przy ówczesnej ulicy Nowosieleckiej z wpisowym 50 zł i roczną opłatą w wysokości 100 zł. Potem golf zniknął z Polski na ponad pół wieku. Odrodził się na początku lat 90. ubiegłego wieku.

Rynek wschodzący

Po 25 latach od drugiego początku można twierdzić, że dla świata biznesu wokółsportowego to całkiem obiecujący rynek wschodzący, i choć powolny start tego nie zapowiadał, golf znów odnajduje swoje ważne miejsce nad Wisłą.

Do pełnej satysfakcji polskich miłośników tego sportu na razie jeszcze daleko. W ostatnim z cyklicznych raportów firmy doradczej KPMG „Golf Participation Report for Europe 2018″ są dane: na jedno pole w Polsce przypadało 1,16 mln obywateli. Porównania z golfowymi potęgami pokazują, że to bardzo dużo – w Szkocji ten wskaźnik to 9,6 tys. osób na pole, w Anglii – 29,5 tys., w bliższych nam krajach Europy też jest znacznie lepiej: w Niemczech 113,1 tys., w Czechach 99,1 tys.

Polska jest jednak w trójce krajów, w których przyrost liczby grających jest najszybszy – w 2017 r. wyniósł już 20 procent. Równie ważne jest to, że pominąwszy niewielkie zawahanie dekadę temu, ten wzrost jest stabilny.

Porównanie ze starą golfową Europą w kwestii liczby grających też pokazuje przestrzeń do nadrobienia: w Anglii aktywnie grało w 2017 r. ponad 655 tys. osób, w Niemczech prawie 645 tys., w Szwecji – 469 tys., we Francji – 410 tys., w Holandii – 388 tys. W Polsce zarejestrowano ponad 5,6 tys. osób z aktywną kartą handicapową, czyli z golfowym prawem gry, przy okazji określającym poziom umiejętności.

Statystyczny polski golfista jest mężczyzną w sile wieku. Wedle raportu KPMG udział mężczyzn wśród grających to 71 proc., pań jest około 20 proc., reszta – 9 proc. – to liczeni razem juniorzy i juniorki. Od średniej europejskiej w tym względzie wiele się nie różnimy.

Tak naprawdę kije i piłki bierze do ręki znacznie więcej Polek i Polaków. Szacunki mówią o zainteresowaniu grą i udziale w wydarzeniach na polach ponad 25 tysięcy osób rocznie. Polski Związek Golfa zrzesza blisko 70 klubów i organizacji golfowych. Dużych, 18-dołkowych pól jest w kraju 19, 9-dołkowych kolejne 20, dochodzą liczne mniejsze obiekty treningowe (driving range, symulatory komputerowe, dołki ćwiczebne).

Golf jest obecny w polskich mediach, transmisje i publicystyka są widoczne w programach stacji nc+, Eurosporcie oraz kanale tematycznym Golf Channel Polska. Najsławniejsze międzynarodowe postaci golfa zawodowego są znane i rozpoznawane także nad Wisłą. Dzięki temu można zobaczyć wzorce mistrzowskiej gry oraz oswoić Polki i Polaków z faktem, że to po prostu bardzo atrakcyjny i wciągający sport, a nie leniwa rozrywka starszych panów.

Powrót golfa na igrzyska w Rio de Janeiro też zrobił swoje – odzyskany po 112 latach status olimpijski dał powody, by zainteresować nim więcej młodych ludzi i władze sportowe, pobudzić najbardziej ambitne marzenia.

Wizerunek golfa w Polsce bywa obciążony opiniami, że to zajęcie wyłącznie dla bogatych, że gra jest niedostępna, progi społeczne i finansowe z nią związane są wysokie. Można takie opinie uzasadniać faktem, że światowa elita profesjonalna to rzeczywiście milionerzy wprzęgnięci w globalny rynek działalności wokółgolfowej (produkcja sprzętu, budowa pól i ośrodków, turystyka).

Polska w czołówce

Najnowszy raport „High Net Worth Handbook 2019″ firmy Wealth-X dowodzi, że golf jest pierwszym wyborem osób zamożnych, kiedy szukają dyscypliny sportu dla siebie. Ten sam raport podaje, że Polska znajduje się wśród dziesięciu krajów z największą dynamiką wzrostu liczby milionerów, więc skojarzenie jednego z drugim wydaje się proste.

Prawda jest bardziej interesująca – golf daje szansę rywalizacji i korzystania z uroków wbijania piłek do dołków tak naprawdę każdemu. Także w Polsce, skoro przez ćwierć wieku powstały już dziesiątki obiektów treningowych i droga do nich nie jest już daleka – są w każdej części kraju. Rozpoczęcie gry jest łatwe, można skorzystać z corocznych Otwartych Dni Golfa (w maju), można po prostu zjawić się w najbliższym klubie i spróbować.

Sprzęt nie musi być drogi, kupiony z drugiej ręki zestaw kijów także zapewni dobre wyniki i satysfakcję. Nie trzeba się od razu zapisywać do klubu, można wziąć kilka lekcji i zobaczyć, ile frajdy daje czyste trafienie, jak przyjemny jest dźwięk uderzeń i jak ładny lot piłki.

Cena za wstęp na pole, członkostwo w klubie, koszt nauki gry z instruktorem i zdobycia karty handicapowej nie odbiegają od wydatków na uprawianie narciarstwa lub tenisa.

Potem są już tylko same korzyści: kontakt z naturą, poprawa kondycji, rozwijanie (w każdym wieku) umiejętności koncentracji, zarządzania ryzykiem, planowania, doboru środków do osiągnięcia celów, nauka cierpliwości, zaufania, pozytywnego myślenia, zyskiwanie przyjaciół na polu. Wreszcie sama rywalizacja sportowa, która w golfie ma szczególną cechę – system handicapowy daje szansę wygranej w turnieju niezależnie od poziomu umiejętności.

Nie tylko Polakom najbardziej podoba się ten socjalny wabik golfa. Golfiści amatorzy lubią integrację i starty w turniejach. W każdy weekend sezonu jest w tej kwestii duży wybór. Liczne formy rywalizacji rozwinęły się wedle sprawdzonych wzorców.

11 turniejów na 11 polach

Dobry przykład, jak zajmujący może być golf amatorski, daje Santander Polish Masters – jeden z największych w Polsce cykli turniejowych, nie tylko dający pojedynczą szansę sprawdzenia się w grze, ale też wyznaczający większe cele: start w finale krajowym, potem w międzynarodowym.

W tym roku Santander Polish Masters składał się z 11 turniejów eliminacyjnych na 11 polskich polach, najlepsi zdobywali prawo startu w wielkim, trzydniowym finale. Każda eliminacja to nawet 120 uczestników, finał (odbędzie się 20–22 września na polach Sobienie Królewskie i First Warsaw Golf & Country Club) podwaja tę liczbę. W sumie cykl zaangażuje około 1500 golfistów w roku. Gra w pięciu grupach handicapowych (plus grupa szósta: goście specjalni) oznacza, że mistrzami w swej kategorii zostają i ci doskonali, i początkujący. Trójki zwycięzców finału polskiego pojadą na finał międzynarodowy i roczny cykl się zamknie.

Ten pomysł, wzmocniony przez obecność na polu rozpoznawalnych postaci ze świata sportu i kultury, jest jednym z najlepszych sposobów sprawiania przyjemności golfistom. W przypadku Santander Polish Masters ambasadorami są m.in. świetny hokeista z NHL Mariusz Czerkawski, mistrz olimpijski w rzucie młotem Szymon Ziółkowski, reprezentacyjny piłkarz Tomasz Iwan, Rafał Bryndal i Wojciech „Lajan” Witczak. Jest też w tej grupie najwyżej klasyfikowany polski golfista zawodowy Adrian Meronk. Świecą przykładem i mówią, że warto szukać w golfie nowych emocji, utrzymania formy, zabawy i relaksu w wielu postaciach. #więcejgolfa to #więcejmożliwości – zachęca sponsor cyklu i, z wielu względów, także biznesowych, ma rację.

Wojciech Sieńczyk dyrektor Departamentu Bankowości Prywatnej Santander Bank Polska

Golf jest nam bliski ze względu na wartości, jakie panują na polu golfowym – szczerość, uczciwość i wzajemny szacunek. Ten sport jest jednocześnie mocno związany z biznesem. Po kije golfowe sięgają prezydenci USA, właściciele firm czy ogólniej kadra zarządzająca, czyli osoby, które na co dzień podejmują kluczowe decyzje. Golf ma z tym wiele wspólnego, od planowania strategii, przez precyzję, aż do bycia wytrwałym i wyciągania wniosków z ewentualnych porażek. Golf to jednak nie tylko sposób na pozyskiwanie relacji biznesowych. To przede wszystkim sposób na aktywność sportową, rozrywkę, ale też pozytywną rywalizację, a przy tym świetny sposób na kilkugodzinny relaks na świeżym powietrzu. W Polsce systematycznie rośnie liczba osób zamożnych. Także tych, które coraz chętnie wkraczają w świat golfa. Wśród tej grupy wzrasta też świadomość i oczekiwania co do usług bankowości prywatnej. Klienci cenią sobie profesjonalne doradztwo, a także dodatkowe usługi, niekoniecznie bankowe. Dzięki zaangażowaniu w turnieje golfowe Santander Polish Masters mogliśmy znacznie wzbogacić ofertę dla naszych klientów i zapraszać ich na nasze turnieje. Średnio jedna czwarta uczestników w sezonie 2019 była klientami Santander Bank Polska. Kolejnych zapraszaliśmy na bezpłatne lekcje golfa, które organizowaliśmy podczas turniejów.

Polski golf w liczbach

  • Powstanie Polskiego Związku Golfa – 1993 rok
  • Powstanie Stowarzyszenia Instruktorów Golfa PGA Polska – 1994 rok
  • 25 tys. osób grających w golfa w Polsce
  • 20-procentowy coroczny wzrost liczby zarejestrowanych golfistów
  • Blisko 70 ośrodków do gry i ćwiczenia golfa nad Wisłą

Santander Polish Masters 2019 w liczbach

  • 11 turniejów eliminacyjnych na 11 polskich polach
  • Do 120 osób rywalizujących w każdym turnieju eliminacyjnym
  • 500 zarezerwowanych miejsc na turnieje w pierwszy weekend zapisów
  • Ponad 2250 litrów wody wypitej przez uczestników eliminacji
  • 10400 km (246 maratonów) pokonanych przez golfistów w turniejach eliminacyjnych
  • 3-dniowy wielki finał cyklu na dwóch podwarszawskich polach
  • 240 osób rywalizujących w wielkim finale

Mogą Ci się również spodobać

Pasażerowie rzadko żądają odszkodowań o linii lotniczych

Aż 124 000 pasażerów linii lotniczych ma prawo do odszkodowań za 2016 rok. Według ...

koszty życia w europejskich stolicach

Koszty życia w europejskich stolicach

Firma Revolut, będąca alternatywą dla tradycyjnej bankowości, w ostatnich latach robi się coraz popularniejsza. ...

Marek Wojciechowski

Na co zwrócić uwagę, ubezpieczając dom czy mieszkanie

Warto sprawdzić, czy wybór naszego ubezpieczenia odpowiada naszym potrzebom i oczekiwaniom. Materiał powstał we ...