Nietypowe wypadki z pojazdami wielofunkcyjnymi. Co na to sądy

Cągnik jest pojazdem czy narzędziem? Zdecydował sąd
Cągnik jest pojazdem czy narzędziem? Zdecydował sąd
Adobe Stock

Czym jest „ruch pojazdu”? Jak się okazuje, nie jest to tylko kwestia teoretyczna. Od interpretacji zależy to, czy wiele osób dostanie odszkodowanie z polisy OC.

Ciągnik rolniczy był podłączony do betoniarki. Doszło do wypadku, w którym ucierpiały dwie kobiety – jedna zmarła, zaś druga doznała znacznego uszczerbku na zdrowiu. Roszczenia rozpatrywały dwa sądy: w Poznaniu i Koszalinie. Sąd w Poznaniu przyznał zadośćuczynienie synowi zmarłej, sąd w Koszalinie w całości oddalił roszczenia drugiej poszkodowanej. Rozbieżność wynikała z odmiennej interpretacji pojęcia „ruch pojazdu”.

Warto sprawdzić: Odszkodowanie za opiekę nad bliską osobą się należy

Z uzasadnienia Sądu Okręgowego w Poznaniu wynika, że do wypadku doprowadził ciąg zdarzeń zapoczątkowany uruchomieniem silnika ciągnika rolniczego. Stąd też gdyby nie napęd ciągnika, to elementy w postaci wału napędowego i betoniarki nie byłyby w ruchu, zatem sąd uznał, że ubezpieczyciel odpowiada z tytułu OC. Odmiennie do sprawy podszedł Sąd Okręgowy w Koszalinie, który powołując się m. in. bezpośrednio na orzeczenie TSUE z 28 listopada 2017 r. (C – 514/16), wskazał , że połączenie ciągnika za pomocą wału napędowego, celem uruchomienia betoniarki, nie może zostać uznane za „ruch pojazdu”, bowiem pojazd ten nie był wykorzystywany do celów komunikacyjnych, a był wykorzystywany jako narzędzie pracy. W konsekwencji uznał, że brak jest podstaw do uznania, że roszczenia powinien pokrywać ubezpieczyciel sprawcy wypadku. Te zawiłości prawne mają ogromne znaczenie dla ofiar podobnych wypadków, gdyż to nie jest odosobniony przypadek. Szkody wyrządzone przez takie pojazdy się zdarzają, a poszkodowany, który zwykle znalazł się na skutek wypadku w bardzo trudnej sytuacji życiowej, zostaje często bez pieniędzy z odszkodowania. O ile poszkodowani w „typowych” wypadkach komunikacyjnych, jeśli zdecydują się na drogę sądową, zwykle – choć często po długich bojach otrzymują satysfakcjonujące odszkodowanie, to ofiary wypadków z udziałem pojazdów wielofunkcyjnych, które zdecydują się iść do sądu, nie mogą mieć pewności, że cokolwiek otrzymają.

Warto sprawdzić: Nieznany sprawca wypadku a odszkodowanie. Kiedy zapłaci UFG

Rzecznik interweniuje

Problemy te sprawiły, że rzecznik finansowy – która to instytucja niedługo zapewne zakończy żywot – zwrócił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o uchwałę mającą wyjaśnić rozbieżności w orzecznictwie. Chodzi o jasne określenie zasad wypłat odszkodowań z OC komunikacyjnego, za szkody wyrządzone przez pojazdy wielofunkcyjne, np. ciągniki czy koparki.

Eksperci rzecznika finansowego zwracają uwagę, że jeszcze do niedawna dominowała szeroka interpretacja pojęcia ruchu pojazdu. Nowy trend w orzecznictwie pojawił się po wspomnianym powyżej orzeczeniu TSUE sprawie Rodrigues de Andrade, w świetle którego ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody, jeżeli główną funkcją pojazdu mechanicznego w chwili jej powstania nie była funkcja komunikacyjna, lecz robocza. Jednak zdaniem rzecznika, orzeczenie odnosi się do interpretacji przepisu dyrektywy określającego wyłącznie minimalny standard ochrony ubezpieczeniowej w systemie ubezpieczeń obowiązkowych.

Pat

Tymczasem szerokie ujmowanie pojęcia „ruch pojazdu” pozwala również uniknąć szeregu niejasności interpretacyjnych i skomplikowanych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności zdarzenia.

Warto sprawdzić: Odszkodowanie za wypadek w pracy. Czego można żądać i od kogo

Z kolei istniejąca rozbieżność w orzecznictwie prowadzi w aktualnej praktyce rynkowej do patowej sytuacji. Polega ona na tym, że ubezpieczyciel, który wystawił polisę OC komunikacyjnego odmawia wypłaty i odsyła do towarzystwa w którym sprawca szkody ma np. OC przedsiębiorcy lub bezpośrednio do sprawcy. Z kolei ten drugi ubezpieczyciel odmawia wypłaty powołując się na zawarte standardowo w umowie wyłączenie odpowiedzialności, jeśli szkoda została wyrządzona w związku z ruchem pojazdu, który podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC komunikacyjnego i odsyła poszkodowanego do tego pierwszego ubezpieczyciela lub bezpośrednio do sprawcy szkody. Część sądów zasądza roszczenia z OC komunikacyjnego, część oddala.

– To niebezpieczna sytuacja zarówno dla poszkodowanych, jak i sprawcy szkody. Tych pierwszych skazuje na długotrwały i skomplikowany proces sądowy. Tym drugim grozi, że ostateczne żaden z ubezpieczycieli nie da im ochrony płynącej z zawartych umów i będą musieli zrekompensować szkody z własnej kieszeni. To możliwe, jeśli poszkodowany zdecyduje się wytoczyć pozew cywilny bezpośrednio przeciwko sprawcy szkody, a roszczenia dochodzone za szkody wyrządzone przez te pojazdy są o bardzo dużej wysokości – wskazuje Mariusz Golecki, rzecznik finansowy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Czy to było włamanie? Niekoniecznie

Mamy ubezpieczenie domu łącznie z garażem i przedmiotami, które w nim przechowujemy. Złodziej dostał ...

Hydraulik potrzebny od zaraz

Za ok. 100 zł rocznie można wykupić pomoc w awaryjnych sytuacjach. Pan Marek w ...

Zniżki w OC i AC liczone są odrębnie

Miałem stłuczkę, niezbyt dużą. Doszło do niej z mojej winy. Oferowałem poszkodowanemu kilkaset złotych ...