Kiedy ubezpieczyciel zapłaci za poronienie z OC sprawcy

Spory, które trafiają do sądów zazwyczaj kończą się przynajmniej częściowym uwzględnieniem roszczeń uprawnionych
Spory, które trafiają do sądów zazwyczaj kończą się przynajmniej częściowym uwzględnieniem roszczeń uprawnionych
Adobe Stock

Utrata ciąży wskutek wypadku komunikacyjnego czy innego czynu zabronionego rodzi konsekwencje odszkodowawcze.

Zdarza się, że w wypadku komunikacyjnym ucierpi kobieta w ciąży. Jeśli dojdzie do utraty ciąży, jest to dla niej dodatkowa krzywda i bardzo często wielki dramat. W takim przypadku ubezpieczyciel OC sprawcy szkody powinien wypłacić zadośćuczynienie.

Większość ubezpieczycieli odmawia dobrowolnych wypłat zadośćuczynienia

Większość ubezpieczycieli odmawia dobrowolnych wypłat zadośćuczynienia za doprowadzenie do do utraty ciąży wskazując, że relacje między płodem i rodzicem nie zostały jeszcze nawiązane. Jednak w sprawach, w których zadośćuczynienia dochodzą dzieci narodzone już po śmierci rodzica, co do zasady ubezpieczyciele nie kwestionują zasadności takich roszczeń, choć w takim wypadku również można byłoby uznać, że zmarły rodzic i dziecko nie zdążyli nawiązać więzi. Widać tu zatem sprzeczność.

– Spory, które trafiają do sądów zazwyczaj kończą się przynajmniej częściowym uwzględnieniem roszczeń uprawnionych, a w toku sprawy sądowej nawet ubezpieczyciele stają się bardziej skłonni do negocjacji ugodowych – mówi radca prawny Agnieszka Madej z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy Sp.k.

Warto sprawdzić: Nieznany sprawca wypadku a odszkodowanie. Kiedy zapłaci UFG

Musi być więź

Kluczowe znaczenie ma cierpienie spowodowane zerwaniem więzi.

– W tego typu sprawach sądy stają zazwyczaj na stanowisku, że więzi rodziców z dzieckiem, choć nie miały szansy się rozwinąć i zacieśnić, to jednak kształtują się już od momentu poczęcia. W przypadku prawidłowo funkcjonującej rodziny, gdzie nienarodzone dziecko jest wyczekiwane, a rodzina przygotowuje się na jego narodziny poprzez wybór imienia, przygotowanie pokoju czy wyprawki, nagłe i niespodziewane przerwanie tej więzi jest bolesne jak dla każdego rodzica – tłumaczy Agnieszka Madej.

Kluczowe znaczenie ma cierpienie spowodowane zerwaniem więzi.

Z orzecznictwa wynika jednak, że z racji krótkiego okresu trwania więź ta jest słabsza, a w konsekwencji krzywda mniejsza niż w przypadku rodzica, który przez dłuższy okres czasu wychowywał swoje dziecko, widział jak rośnie, spędzał z nim czas i budował bliskość. Różnica ta znajduje swoje odzwierciedlenie w wysokości zasądzanych świadczeń. Podczas gdy rodzice, którzy na skutek wypadku stracili kilku lub kilkunastoletnie dziecko mogą liczyć w sądzie na zadośćuczynienie rzędu od 80 do nawet 150 tys. zł, w zależności od indywidualnych okoliczności sprawy, daty wypadku, wpływu śmierci dziecka na dalsze życie rodzica, w tym stan psychiczny, itp., to zadośćuczynienia zasądzane po śmierci nienarodzonego dziecka wahają się w przedziale od 25 do 70 tys. zł.

Warto sprawdzić: Gdy dziecko wpadnie pod samochód zapłacą z OC, ale mniej

Subiektywne granice

Istotną okolicznością, braną pod uwagę przez sądy, jest również etap ciąży, na którym doszło do wypadku. W skrócie: im wyższa ciąża tym więź z dzieckiem silniejsza, a ból po jego stracie większy. Według części doktryny i orzecznictwa datą graniczną, od której uzależniane powinno być przyznawanie świadczeń na rzecz rodziców, jest ustalenie czy dziecko mogło już żyć samodzielnie poza organizmem matki. Wraz z postępem medycyny granica ta cały czas się przesuwa, pozwalając na przeżycie coraz młodszym dzieciom. Dla większości sądów pewne jest jednak, że płód po 30 t.c. jest już w pełni ukształtowanym dzieckiem, którego strata powoduje u rodzica naruszenie więzi i uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia.

– Już w 2017 r. naszej kancelarii udało się zawrzeć z ubezpieczycielem ugodę sądową na mocy, której wypłacił 70 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz ojca po śmierci nienarodzonej córki, która zginęła jako 32-tygodniowy płód. Na mocy ugody ubezpieczyciel wypłacił też małoletniemu bratu nienarodzonej dziewczynki 30 tys. zł, czyli kwotę zbliżoną do świadczeń przyznawanych po śmierci rodzeństwa, z którym więzi trwała już kilka lat – wskazuje Agnieszka Madej.

W innej sprawie sąd nie miał wątpliwości, że rodzice, którzy stracili syna w 32 t.c. są uprawnieni do zadośćuczynienia, ocenionego przez sąd na 50 tys. zł dla każdego z nich. Z kolei w sprawie tragicznej śmierci nienarodzonego dziecka w 38 t.c. ubezpieczyciel zawarł nawet ugodę z babcią oraz małoletnią siostrą zmarłego dziecka, gdyż dla wszystkich było oczywiste, że dziecko to było już traktowane jako członek rodziny, miało imię, własny pokój i na dniach miało się pojawić na świecie.

Warto sprawdzić: Opony letnie zimą. Mogą odmówić wypłaty odszkodowania?

Jak tłumaczy Agnieszka Madej, w tego typu sprawach najważniejsze jest wykazanie więzi jaka łączyła rodzica z dzieckiem, a ta może być już bardzo silna nawet na wcześniejszym etapie ciąży. Dla przykładu Sąd Rejonowy w Grodzisku Wlkp. zasądził 25 tys. zł zadośćuczynienia dla ojca po stracie syna w 16 t.c. Indywidualne okoliczności sprawy, jak to że ojciec zawsze marzył o męskim potomku, na którego czekał z niecierpliwością, zdecydowały, że nawet na tak wczesnym etapie ciąży dostrzegalna była już więź z nienarodzonym dzieckiem, która zasługiwała na miano dobra osobistego podlegającego ochronie.

Nie ma jednej, uniwersalnej zasady, którą powinni kierować się ubezpieczyciele i sądy. Ani wiek ciąży, w którym doszło do wypadku, ani stopień pokrewieństwa ze zmarłym dzieckiem, nie determinują od razu zasadności dochodzonych roszczeń lub jej braku. Wszystko zależy od indywidualnych okoliczności.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Warto porównać różne warianty assistance, zwracając uwagę na to, jakie usługi w którym wariancie przysługują

Sprawdźmy, czy na pewno mamy dobry pakiet assistance

Pandemia sprawiła, że bardziej doceniamy samochodowe podróże po Polsce. A to oznacza, że warto ...

Ubezpieczając bagaż, warto sprawdzić wyłączenia

finanse | Kupując ubezpieczenie bagażu, liczymy, że w razie kradzieży dostaniemy odszkodowanie całkowicie rekompensujące ...

Kara za brak OC. Jeżeli do wypadku dojdzie z winy kierowcy pojazdu bez OC, odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny

Kara za brak OC. Gdy właściciel auta nie ma polisy

Osoba, która jeździ samochodem bez polisy OC, naraża się na karę. Ale na tym ...