Zimą na stoku lepiej szusować z dobrą polisą

Ubezpieczenie podróżne chroni nas od momentu wyjścia z domu do momentu powrotu
Ubezpieczenie podróżne chroni nas od momentu wyjścia z domu do momentu powrotu
Adobe Stock

Co najmniej kilka tygodni treningu, skompletowanie i serwisowanie sprzętu oraz zakup polisy – to niezbędne przygotowanie do wyjazdu na narty czy snowboard.

materiał powstał we współpracy z PZU

Lubimy sporty zimowe. Co trzeci Polak deklaruje, że umie jeździć na nartach, a aktywnych narciarzy mamy około 4 mln. Jazda na nartach da nam wiele radości, jeśli zadbamy o odpowiednie przygotowanie i zachowamy zdrowy rozsądek.

Warto sprawdzić: Opony letnie zimą. Mogą odmówić wypłaty odszkodowania?

Popracuj nad formą

Idealnie, gdy sport uprawiamy przez cały rok – biegamy, jeździmy na rowerze czy chodzimy na siłownię lub fitness. Jeśli jednak tak nie jest, lepiej w ostatniej chwili zacząć się przygotowywać, niż odpuścić przygotowania w ogóle. Przysiady, chodzenie po schodach, brzuszki, wspinanie się na palcach na krawędzi – to możemy robić nawet w domu.

Do tych wszystkich ćwiczeń dodajmy bieganie (może być na bieżni) czy jazdę na rowerze (również na stacjonarnym). Szybkie spacery czy nordic walking pozwolą nam zbudować solidną bazę do dalszych przygotowań.

Gdy już będziemy na urlopie, przed każdym wyjściem na stok koniecznie zróbmy krótką rozgrzewkę: potruchtajmy, zróbmy przysiady, skłony, wymachy rąk. Dopiero wtedy możemy przystąpić do rozciągania. Dzięki temu ograniczymy ryzyko ewentualnej kontuzji.

Dopilnuj przed wyjazdem

Przed każdym sezonem trzeba sprawdzić stan sprzętu i przymierzyć, czy nadal jest dopasowany do naszej wagi i rozmiarów. Część z tych czynności zlecimy fachowcom. Narty czy deska powinny być naostrzone i nasmarowane. Wiązania muszą być ustawione odpowiednio do naszej aktualnej wagi. Dzięki temu w razie wywrotki łatwo się wypną i uchronią nas przed poważniejszą kontuzją.

Nie zapominajmy o kasku. Dzieci i młodzież do 16. roku życia mają w Polsce obowiązek jeżdżenia w kaskach. Dorośli takiego obowiązku nie mają, ale nawet bez niego warto jeździć w kasku. Chrońmy też oczy przed ostrym słońcem, używając gogli albo okularów przeciwsłonecznych. W sprzedaży dostępne są też kaski z odpowiednią szybką.

Musimy też zadbać o siebie. Zanim wybierzemy się na narty, wyleczmy wszystkie kontuzje, zwłaszcza kolan. Jeśli zmagamy się z przewlekłą chorobą, zapytajmy swojego lekarza, jaki sport zimowy możemy uprawiać i czy narciarstwo lub snowboard są dla nas wskazane.

Bądź ostrożny

Według statystyk GOPR i TOPR najczęstsze przyczyny wypadków na stoku to niedostosowanie jazdy do panujących warunków, brawura jeżdżących oraz przecenianie swoich umiejętności, dlatego nie szarżujmy na nartach czy desce.

Każdy ośrodek narciarski ma też swój regulamin. Znajdziemy tam ważne informacje, m.in. jak wezwać pomoc, gdzie znajduje się stanowisko ratowników GOPR czy TOPR i jakie są numery alarmowe. Numer alarmowy odpowiedniej służby wpiszmy sobie do telefonu.

Poznajmy też topografię okolicy, mapy trasy oraz stopień ich trudności. Zwróćmy uwagę na oznakowanie tras i wybierzmy te dostosowane do naszych umiejętności.

Warto sprawdzić: Odszkodowanie za upadek na lodzie

Kup polisę

Jeśli na zimowy wyjazd wybieramy się do krajów Unii Europejskiej, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii czy Szwajcarii, weźmy ze sobą Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), która w dużej mierze zapewni nam bezgotówkowe rozliczenie usług medycznych. EKUZ nie pomoże jednak w każdej sytuacji, dlatego powinniśmy pamiętać o polisie turystycznej.

Ubezpieczenie turystyczne przede wszystkim zapewnia organizację pomocy medycznej w razie choroby lub wypadku, m.in. wizytę lekarską, badania czy leczenie w prywatnej placówce, i pokrywa koszty udzielenia tej pomocy. Nawet jeśli zapłacimy, to ubezpieczyciel zwróci nam koszty po powrocie z podróży. Możemy też liczyć na zwrot kosztów za leki, które przepisał lekarz.

– Posiadając ubezpieczenie podróżne, nie musimy się martwić ewentualnymi wysokimi opłatami w razie konieczności użycia śmigłowca do akcji poszukiwawczej czy ratunkowej.

Klientom PZU pokrywamy te koszty, jeśli zaginą w górach i nie ma z nimi kontaktu, jeśli nagle pogorszą się warunki pogodowe lub uszkodzeniu ulegnie sprzęt, którego używają, a akcja ratunkowa będzie konieczna – mówi Joanna Saczkowska, ekspert PZU.

Ubezpieczenie PZU Wojażer zapewnia też transport medyczny, ale na tym nie koniec.

– Polisa zapewnia także wiele opcji dodatkowych, takich jak ubezpieczenia: NNW, OC w życiu prywatnym, bagażu czy też ubezpieczenie kontynuacji leczenia po podróży. Warto wybrać ubezpieczenie NNW. To zapewni nam pomoc, gdy w wyniku urazu doznamy uszczerbku na zdrowiu. Z kolei dzięki ubezpieczeniu OC w życiu prywatnym osoby trzecie, którym w czasie podróży wyrządzimy szkodę, dostaną od PZU odszkodowanie – radzi Joanna Saczkowska.

Zakres tego ubezpieczenia możemy rozszerzyć o klauzulę najmu, która daje ochronę w przypadku szkód wyrządzonych np. w pokoju hotelowym lub w wypożyczonym sprzęcie sportowym. Przyda się też ubezpieczenie kontynuacji leczenia po podróży.

Ubezpieczenie podróżne chroni nas od momentu wyjścia z domu do momentu powrotu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Samochód sprzedajemy bez AC

Planuję sprzedać czteroletni samochód. Auto ma nie tylko ubezpieczenie OC, ale także autocasco. Zdecydowałem ...

ZUS jest dla klientów

Wszelkie remonty w jednostkach ZUS są przeprowadzane przede wszystkim po to, by podnieść standard ...

Jeżeli przyczyną nagłego zachorowania będzie Covid-19, to ubezpieczony otrzyma wypłatę świadczenia za pobyt w szpitalu

Ubezpieczenie szkolne od koronawirusa. Sprawdzamy oferty

W ramach grupowego ubezpieczenia szkolnego dzieci i młodzież mogą mieć ochronę przed zakażeniem Covid-19. ...