W sprawie, którą we wtorek zajęła się Izba Cywilna Sądu Najwyższego, chodziło o rozliczenie kredytu frankowego zaciągniętego w 2007 r. w Getin Noble Banku (teraz w upadłości), jak się potem okazało, na podstawie nieważnej umowy. Umowa została uznana za nieważną, gdyż bank przy jej zawieraniu wykorzystał przewagę informacyjną, w szczególności zataił przed kredytobiorcą podstawowe informacje o rozmiarze ryzyka kursowego i narzucił mu nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka.
W 2018 r. bank wypowiedział umowę wobec zaległości w spłacie i pozwał kredytobiorcę o zwrot wypłaconego mu kredytu, a Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w marcu 2022 r. zasądził od kredytobiorcy na rzecz Getin Noble Banku 600 tys. zł. Ale do tego czasu kredytobiorca uiścił na rzecz banku 386 tys. zł w ramach spłat i miał wobec banku inne roszczenia. Złożył więc bankowi oświadczenie, że dokonuje potrącenia z wierzytelnością banku o zapłatę 600 tys. zł własnych wierzytelności.
Czytaj więcej
Restrukturyzacja banku nie powinna wykluczać zawieszenia spłaty rat kredytu - orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE. To orzeczenie korzystn...
Pytanie do SN o to, co zrobić z powództwem syndyka
W związku jednak z upadłością Getin Noble Banku Sąd Apelacyjny w Warszawie (sędzia Edyta Jefimko) zawiesił to postępowanie cywilne, ale po roku podjął je na nowo i powziął wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do SN. Chodziło o to, czy art. 96 prawa upadłościowego może być uznany w sprawie z powództwa syndyka o zapłatę za lex specialis (czyli ma pierwszeństwo) w stosunku do art. 203(1) § 2 k.p.c., który mówi, że pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna.
Po drugie, SA zapytał, czy potrącenie w upadłości staje się skuteczne dopiero z chwilą prawomocnego ustalenia i zatwierdzenia listy wierzytelności i czy sąd w procesie cywilnym powinien zawiesić zainicjowane przez syndyka postępowanie cywilne do momentu rozstrzygnięcia w postępowaniu upadłościowym tej kwestii (skuteczności kompensaty).
Czytaj więcej
Ewentualne roszczenia odszkodowawcze wobec Skarbu Państwa nie będą miały wpływu na postępowanie upadłościowe Getin Noble Banku.
Utrata prawa potrącenia przez kredytobiorcę
Odpowiadający na zagadnienie przedstawione w tym pytaniu Sąd Najwyższy (w składzie sędziowie: Jacek Grela, Agnieszka Jurkowska-Chocyk i Dariusz Pawłyszcze) w uchwale stwierdził, że art. 96 prawa upadłościowego i art. 203[1] § 1 k.p.c. nie są przepisami konkurencyjnymi. Skutkiem podniesienia zarzutu potrącenia po terminie określonym w art. 203[1] § 2 k.p.c. jest bezskuteczność tej czynności procesowej (art. 167 k.p.c.). Skutkiem niezachowania terminu określonego w art. 96 prawa upadłościowego jest utrata prawa potrącenia. Ponadto SN stwierdził, że jeśli nie nastąpiła utrata prawa potrącenia i zarzut potrącenia został podniesiony bez naruszenia ograniczeń z art. 203[1] k.p.c., sąd rozpoznający powództwo syndyka o wierzytelność upadłego powinien zawiesić postępowanie (art. 177 § 1 pkt. 1 k.p.c.) do czasu rozstrzygnięcia w postępowaniu upadłościowym o skuteczności zaliczenia wierzytelności pozwanego na poczet wierzytelności upadłego.
Konsekwencje uchwały Sądu Najwyższego
Dr Mariusz Korpalski, radca prawny, wskazuje, że zarzut potrącenia powinien być jak najszerzej dopuszczalny, żeby umożliwić przeprowadzenie procesu frankowego w jednym postępowaniu, co wielokrotnie powtarzał TSUE, aby urzeczywistnić zasadę skuteczności i nie zniechęcać konsumenta. – Art. 203[1] § 1 k.p.c., ograniczający możliwość potrącenia do momentu złożenia odpowiedzi na pozew, a także art. 96 prawa upadłościowego, ograniczający możliwość potrącenia do momentu zgłoszenia wierzytelności do masy upadłości banku, wydają się sprzeczne z zasadą skuteczności prawa UE i szkoda, że SN nie skorzystał w uchwale z możliwości zadania w tym zakresie pytań prejudycjalnych – uważa Mariusz Korpalski.
– Uchwała SN stawia w trudnej sytuacji tych kredytobiorców, którzy zgłosili swą wierzytelność wobec GNB w postępowaniu upadłościowym, lecz nie złożyli wraz z nim oświadczenia o potrąceniu – stwierdza Marcin Szymański, adwokat.
– Ta uchwała oznacza, że nawet gdy umowa kredytu została uznana za nieważną, konsument przy zgłaszaniu potrącenia musi ściśle dochować rygorystycznych wymogów procesowych i wynikających z prawa upadłościowego. A niedochowanie tych wymogów może skutkować przegraną sprawą sądową z syndykiem i obowiązkiem zapłaty pełnej kwoty należności banku, podczas gdy roszczenie konsumenta o zapłatę będzie dochodzone wyłącznie w postępowaniu upadłościowym, często przez lata i z niepewnym efektem – mówi Radosław Górski, radca prawny i pełnomocnik kredytobiorcy w tej sprawie.
– W skrajnych przypadkach konsumenci mogą być całkowicie pozbawieni ochrony wynikającej z dyrektywy konsumenckiej 93/13. Będę więc w tej sprawie ponownie wnioskować o skierowanie pytań prejudycjalnych do TSUE (poprzedni mój wniosek nie był uwzględniony) – wskazuje mec. Górski.