Jak czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, biegli stwierdzili, że „u podejrzanego Mieszka R. w okresie inkryminowanym zdolność rozpoznania znaczenia czynów, które są mu zarzucane, a także zdolność pokierowania swoim postępowaniem były całkowicie zniesione”. Jak dodano, zachodzą warunki art. 31 § 1 Kodeksu karnego – pełna niepoczytalność podejrzanego.

Przypomnijmy, iż zgodnie z tym przepisem, w przypadku stwierdzenia niepoczytalności, sprawca nie ponosi odpowiedzialności karnej za popełniony czyn. Sąd nie może skazać go na karę pozbawienia wolności ani na inną karę przewidzianą w Kodeksie karnym. Zamiast tego, sąd może zastosować środki zabezpieczające, takie jak umieszczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. 

Art. 31 § 1 Kodeksu karnego
Co mówi przepis

Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł
w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.

Biegli wskazali również, że „pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną (...) Aby temu zapobiec wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym (...)”.

Jednocześnie w swojej opinii biegli przestrzegli, że „jeśli kiedykolwiek zaistniałyby przesłanki do zwolnienia podejrzanego z detencji w zakładzie psychiatrycznym, konieczne jest rozważenie umieszczenia go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, jako formę długoterminowej, wyspecjalizowanej kontroli i ograniczenia ryzyka ponownego popełnienia ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu”.

Mieszko R. pozostaje w areszcie.

Czytaj więcej

Masakra na kampusie UW. Jest decyzja sądu ws. Mieszka R.

Co wydarzyło się na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego w maju 2025 r.

Przypomnijmy, iż student prawa na Uniwersytecie Warszawskim 22-letni Mieszko R. został zatrzymany i aresztowany tuż po makabrycznych wydarzeniach na tym wydziale, które rozegrały się 7 maja ub.r. na oczach studentów i pracowników. Późnym popołudniem młody mężczyzna zabił siekierą 53-letnią portierkę na UW. Według medialnych doniesień, sprawca miał także dopuścić się kanibalizmu.

Mieszko R. oprócz zarzutów zabójstwa kobiety ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważenia jej zwłok usłyszał także zarzut usiłowania zabójstwa pracownika straży uniwersyteckiej, który interweniował w obronie kobiety.