Fundusze zakneblowane

Jutro wejdzie w życie zakaz reklamowania otwartych funduszy emerytalnych. Będzie jednak można publikować informacje dotyczące działalności funduszu.

Publikacja: 14.01.2014 16:19

Fundusze zakneblowane

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak

Trwająca od listopada ub.r. kampania edukacyjna na temat OFE kosztowała Powszechne Towarzystwa Emerytalne blisko 8 mln zł.

Choć zmiany w systemie emerytalnym - przewidujące wybór, czy ubezpieczony chce nadal przekazywać część składki do OFE czy też jej całość do ZUS - zaczną obowiązywać od 1 lutego, to już od środy wejdzie w życie część nowych przepisów. Dotyczą one zakazu reklamowania OFE.

Edukacja PTE

Trwającą od listopada kampanię edukacyjną "Zostaję z OFE" przygotowała Konfederacja Lewiatan we współpracy z Powszechnymi Towarzystwami Emerytalnymi (PTE). Jak wyjaśniła  dyrektor Departamentu Komunikacji Konfederacji Lewiatan Joanna Zaręba, jej celem było uświadomienie Polakom, jak ważne jest oszczędzanie na emeryturę w dwóch filarach, jednocześnie w ZUS oraz w OFE.

Kampania - jej zdaniem - miała wyjaśnić, jaki wpływ na przyszłe emerytury ma pierwszy i drugi filar, by każdy ubezpieczony potrafił sam ocenić rządowe zmiany oraz mógł świadomie wybrać najlepsze dla niego rozwiązanie.

Od 4 listopada do połowy grudnia w internecie, a także kanałach telewizyjnych TVP, TVN, Polsatu oraz w stacjach grupy AT Media, Konfederacja z PTE emitowała spot "Zostaję w OFE". Miał on zachęcić do oszczędzania na emeryturę w dwóch filarach. W połowie grudnia pojawiły się kolejne trzy spoty oparte na polskich przysłowiach, na przykład: "Co dwie głowy to nie jedna. A co dwa filary?".

We wtorek, w ostatnim dniu legalnego reklamowania OFE, do ogólnopolskich dzienników Konfederacja Lewiatan z PTE dołączyły dodatek edukacyjny, w kolorze czerwonym, z hasłem: "Od jutra OFE, tak jak ryby, głosu nie mają, ale ty tak! Zdecyduj i powiedz: Zostaję z OFE!". Jak wyjaśniła Zaręba, to manifest towarzystw emerytalnych przeciwko temu, że od środy nic nie będzie można powiedzieć o funduszach.

- Zakaz reklamowania OFE to blokowanie Polakom dostępu do informacji o ich działalności i całego systemu emerytalnego. Taka praktyka nie zdarzyła się dotychczas w polskiej debacie publicznej - oceniła Zaręba. Jak zaznaczyła, ustawa zakazuje reklamy zawierającej informacje o OFE lub sugerujące, że reklama odnosi się do funduszy. - W polskim prawie nie ma jednej definicji pojęcia +reklama+. Co zatem jest dozwoloną informacją, a co zakazanym komunikatem reklamowym? Ustawodawca nie wyznaczył jasno tej granicy, wprowadził za to karę za jej naruszenie w wysokości od 1 do 3 milionów złotych - podkreśliła.

- Lewiatan jest zatem zmuszony do stosowania szerokiej interpretacji zakazu, aby uniknąć absurdalnych konsekwencji finansowych. Nie umiemy stwierdzić, gdzie - zdaniem ustawodawcy - kończy się informacja, a zaczyna reklama. W związku z tym musimy uznać, że wszelkie przekazy i wypowiedzi zawierające elementy ocenne, wartościujące czy nakłaniające, są niedozwolone - dodała.

Przepisy dotyczące zakazu reklamy OFE - według Konfederacji - są na tyle rygorystyczne i niejasne, że musi zamknąć serwis www.zostajezofe.pl. Ponadto organizacja musi usunąć ze swoich stron opublikowane wcześniej komentarze na temat funduszy, a jej eksperci nie będą mogli wypowiadać się w tym zakresie.

Według prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych Małgorzaty Rusewicz zakaz ten jest niekonstytucyjny. - Uniemożliwia on wypowiedzi ze strony towarzystw emerytalnych, na przykład dotyczące ostatnich stóp zwrotu OFE. Pod znakiem zapytania stawia to, czy w mediach w ogóle można się wypowiadać na temat OFE. Z punktu widzenia Izby uniemożliwia też realizację ich celów statutowych, informowanie o systemie emerytalnym, ze szczególnym uwzględnieniem drugiego filara - powiedziała.

Informować można

- Nie ma żadnych przeszkód, by mimo obowiązującego od jutra zakazu reklamy OFE, fundusze mogły informować klientów o swojej działalności. Obawy, że za opublikowanie informacji na przykład o stopach zwrotu można zostać ukarane są więc nieuzasadnione - uważa Marcin Dyl - prezes Izby Zarządzającej Funduszami i Aktywami.

Podkreślił, że czym innym jest przekonywanie, zachęcanie do danego OFE, a czym innym przekazywanie informacji dotyczących działalności funduszu. - Taka informacja powinna być prawdziwa, rzetelna, nie powinna wprowadzać w błąd uczestników funduszy. Ta możliwość przekazu istnieje, o czym nie należy zapominać - zaznaczył. Dodał, że są regulacje prawne, które wprost nakazują publikowanie przez OFE pewnych danych, takich jak bieżące informacje o wycenie czy o portfelu funduszy. Tak więc za publikowanie informacji kary nie będzie.

Nierówna walka o emerytów

Zwolennicy otwartych funduszy emerytalnych krytykują zakaz reklamowania OFE. Twierdzą, że bez porównania wyników funduszy i reklam dokonanie rzetelnego wyboru między ZUS-em a OFE jest niemożliwe.

Maciej Nowacki ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców negatywnie ocenia zakaz reklam OFE. Jego zdaniem, celem tego rozwiązania jest ograniczenie ich udziału w rynku ubezpieczeń emerytalnych. W opinii eksperta, zmiana zasad działania OFE powoduje, że powinny one mieć możliwość pochwalenia się zyskami wypracowanymi dla przyszłych emerytów.

Ekonomista fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju Aleksander Łaszek podkreśla, że zakaz reklamy funduszy emerytalnych dyskryminuje je w porównaniu z publicznym ubezpieczycielem. Jego zdaniem, rząd występuje w roli „sprzedawcy ZUS-u". Łaszek wskazuje, że administracja państwowa wychwala zalety państwowego ubezpieczyciela, jednocześnie zakazując reklam OFE. Powoduje to nierówną walkę o przyszłych emerytów.

- Zakaz reklamy Otwartych Funduszy Emerytalnych jest niesłuszny, uważa Piotr Kuczyński - główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. Jego zdaniem zbyt drastyczne są też ewentualne sankcje. - Uważam, że OFE powinny móc się reklamować w sposób uczciwy tzn. taki, który nie wprowadza klientów w błąd. Powinno to być przeprowadzone pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego - mówi Kuczyński. Ekonomista obawia się też, że będzie problem z ustaleniem, co jest reklamą, a co nie jest.

Trwająca od listopada ub.r. kampania edukacyjna na temat OFE kosztowała Powszechne Towarzystwa Emerytalne blisko 8 mln zł.

Choć zmiany w systemie emerytalnym - przewidujące wybór, czy ubezpieczony chce nadal przekazywać część składki do OFE czy też jej całość do ZUS - zaczną obowiązywać od 1 lutego, to już od środy wejdzie w życie część nowych przepisów. Dotyczą one zakazu reklamowania OFE.

Pozostało 93% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami