Drugie życie trzeciego filaru

Ministerstwo Pracy chce zmian w aktualnym systemie. Zasady działania indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) będą prostsze.

Publikacja: 17.09.2013 23:23

Drugie życie trzeciego filaru

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak

Szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz przyznaje wprost, że IKZE w obecnej formie okazały się fiaskiem.

– Nawet jak ktoś otworzył sobie konto, to nie wpłacił na nie pieniędzy – powiedział wczoraj Kosiniak-Kamysz w TVN CNBC Biznes. I rzeczywiście, jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, w I półroczu na prawie 509 tys. prowadzonych kont tylko trochę ponad 30 tys. było aktywnych (dokonano na nie wpłat – trochę więcej niż 20 mln zł w I półroczu).

Prostsze zasady

Co proponuje resort pracy? – Chcemy wprowadzić kwotowy system ograniczeń wpłat do IKZE, na poziomie 4 tys. zł rocznie. Przy wypłacie pieniędzy z konta (po osiągnięciu 65 lat) zamiast podatku dochodowego byłby pobierany raczej niski, zryczałtowany podatek powiedzmy na poziomie 5 proc. Do tego chcielibyśmy poszerzyć możliwości inwestycyjne IKZE – zapowiada minister pracy.

Podczas wczorajszego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła propozycję resortu pracy, w ramach obowiązkowego przeglądu funkcjonowania systemu emerytalnego.

Teraz zasady działania IKZE są bardziej skomplikowane. W ciągu roku na konto można wpłacić nie więcej niż 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne za rok poprzedzający składkę na IKZE, czyli 4 proc. wynagrodzenia brutto.

Maksymalna dla wszystkich wartość wpłat w każdym roku jest inna – zależy bowiem od ustalanego przez ZUS rocznego ograniczenia składki (od zarobków powyżej tej kwoty nie odprowadza się składek do ZUS). W 2012 r. ta kwota wynosiła 105,78 tys. zł. Limit wpłat do IKZE w tym roku wynosi 4 proc. tej kwoty, a więc 4,231 tys. zł.

Nowy, kwotowy limit na poziomie 4 tys. zł jest więc znacznym uproszczeniem. Podobnie jak równy dla wszystkich podatek rzędu 5 proc. przy wypłacie kapitału zgromadzonego na koncie.

Potrzebne zmiany

Obecnie wypłacane oszczędności są opodatkowane podatkiem dochodowym według obowiązujących stawek – 18 proc. i 32 proc. Ile to będzie w przyszłości – nie wiadomo. Propozycja Kosiniaka-Kamysza jedynie częściowo ogranicza tę niewiadomą.

– To na pewno krok w dobrym kierunku. Dotychczasowy procentowy limit wpłat był skomplikowany. Sprawiał trudności nie tylko samym oszczędzającym, ale również sprzedawcom produktów inwestycyjnych. Dobrym rozwiązaniem jest też obniżenie wszystkim stawki podatku dochodowego, którą będzie trzeba zapłacić przy wypłacie oszczędności z konta. Zmiany prawdopodobnie zachęcą przyszłych emerytów do IKZE, jednak nie spodziewałbym się skokowego wzrostu zainteresowania. Myślę, że zamieszanie wokół OFE zniechęciło wielu Polaków do długoterminowego oszczędzania. Skąd mogą mieć pewność, że te 5 proc. obiecane dziś nie zmieni się jeszcze wielokrotnie przed ich przejściem na emeryturę? – pyta retorycznie Jarosław Skorulski, prezes TFI Allianz.

Podobnie jak inni przedstawiciele rynku kapitałowego żałuje on, że Ministerstwo Pracy nie chce wprowadzić całkowitego zwolnienia z podatku przy wypłacie oszczędności z konta.

Dotychczasowe ulgi obowiązujące w IKZE – możliwość odpisania składki wpłacanej na konto od podstawy opodatkowania i zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych – pozostają bez zmian.

IKZE działają od początku 2012 r. Kontami zarządzają ubezpieczyciele, banki, TFI, domy maklerskie i PTE.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora j.morbiato@rp.pl

Emerytury

„Nowe" IKZE lepsze dla samozatrudnionych

Zmiany w IKZE mogą zachęcić do inwestycji osoby, które dotychczas praktycznie nie mogły oszczędzać poprzez konta. – Do tej pory wiele osób, które naturalnie interesowały się dodatkowym zabezpieczaniem emerytalnym – np. samozatrudnionych, pozostawało „poza systemem", bo płacą najczęściej składki do ZUS od najniższej możliwej podstawy. To oznacza, że również w IKZE mogły odłożyć bardzo niewiele. Jeżeli teraz kwotowy limit rzędu 4 tys. zł będzie równy dla wszystkich, niezależnie od podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne, IKZE zyskają bardzo dużą grupę nowych potencjalnych klientów – zwraca uwagę Krzysztof Muryn, dyrektor sprzedaży w PKO TFI. Czy rzeczywiście tak się stanie? – Wszystko zależy od tego, jaki potencjał sprzedażowy dostrzegą w nowych IKZE banki i ubezpieczyciele. Do tej pory te instytucje nie były specjalnie zainteresowane ich sprzedażą – przyznaje Muryn.

Szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz przyznaje wprost, że IKZE w obecnej formie okazały się fiaskiem.

– Nawet jak ktoś otworzył sobie konto, to nie wpłacił na nie pieniędzy – powiedział wczoraj Kosiniak-Kamysz w TVN CNBC Biznes. I rzeczywiście, jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, w I półroczu na prawie 509 tys. prowadzonych kont tylko trochę ponad 30 tys. było aktywnych (dokonano na nie wpłat – trochę więcej niż 20 mln zł w I półroczu).

Pozostało 89% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą