Nasz redakcyjny kolega Jerzy Haszczyński przez wiele lat był klientem Citi Banku (później Citi Handlowego). Posiadał w nim m.in. kartę kredytową z limitem dziennym kilku tysięcy złotych. W maju 2025 r. VeloBank podpisał warunkową umowę zakupu części detalicznej Citi Handlowego, a finalizacja przejęcia nastąpiła latem 2026 r. W połowie czerwca klienci Citi Handlowego zostali przeniesieni do VeloBanku. Ta zmiana odbyła się automatycznie, oznaczała przesiadkę na nowe systemy i aplikacje, a jak się okazało, w niektórych przypadkach oznaczała także problemy.
Dziennikarz w połowie lipca odkrył, że po przeprowadzce z Citi Handlowego znacząco wzrósł mu limit dzienny transakcji oraz limit dzienny wypłat gotówki z karty kredytowej. W obu przypadkach poszybował do 9 999 999 999 zł, czyli niemal 10 mld zł.
„Na początku z powodu szoku miałem nawet problem z policzeniem tych cyferek i nazwaniem całej liczby, choć w młodości startowałem w olimpiadach matematycznych. Później dotarło do mnie, że jest to aż 10 miliardów bez jednego złotego. Czyli równowartość ponad 2,6 miliarda dolarów” – pisał Jerzy Haszczyński w felietonie „Moje 10 mld zł”, który ukazał się 25 lipca w „Plusie Minusie”, cotygodniowym magazynie „Rzeczpospolitej”. Nie podawał w nim nazwy banku.
Czytaj więcej
W swojej publikacji pokazał, korzystając z podpowiedzi AI, że na świecie taki lub większy majątek ma niewiele ponad tysiąc osób. „Tyle mniej więcej wynosi roczny budżet Sudanu Południowego, państwa mającego 12 milionów mieszkańców. Za tę sumę Polska mogłaby dokupić jeszcze ponad dwadzieścia supersamolotów F-35” – pisał Jerzy Haszczyński.
Za ok. 10 mld zł można też np. kupić ok. 265 czołgów K2, albo ok. 400 sztuk armatohaubic K9. Taką kwotę można by też było wydać na budowę kilku dużych obwodnic, wiaduktów lub odcinków dróg ekspresowych czy zakup ok. stu nowoczesnych pociągów pasażerskich. Można też by było wybudować np. ok. 100 szkół lub szpitali, jeśli średni koszt jednej inwestycji wyniósłby około 100 mln zł, czy też ok. 250 mniejszych obiektów publicznych, takich jak żłobki, przedszkola, komisariaty czy przychodnie.
Jakby nie patrzeć, tak wysoka kwota limitu wypłat i transakcji robi wrażenie, więc nic dziwnego, że nasz dziennikarz bał się tak olbrzymiej odpowiedzialności. Próbował zmniejszyć swój limit . – Ale tego akurat nie dało się zmienić w bankowych systemach – zauważył.
Jerzy Haszczyński zadzwonił na infolinię banku. Połączenie udało się szybko nawiązać. Od konsultanta banku usłyszał, że to problem systemowy, wielu klientów ma taki limit, nie ma się co niepokoić: – Może w następnym tygodniu bankowi informatycy problem opanują. Więc musiałbym czekać kilka, a może więcej dni, aby nikt nie dobrał się do mojej karty – opowiada dziennikarz.
Bank uspokaja: to problem systemowy
VeloBank wyjaśnia, skąd wzięło się owe 9 999 999 999 zł. – Wartość 9 999 999 999 zł była ustawieniem stosowanym w przypadku osób, które chciały korzystać ze swoich środków bez dziennego limitu transakcyjnego. Nie zwiększała ona możliwości finansowych klienta. Operacje mogły być realizowane wyłącznie do wysokości dostępnych środków - uspokaja Monika Banyś-Bator, rzeczniczka prasowa VeloBanku.
Tylko że o tym nasz dziennikarz się nie dowiedział.
Rzeczniczka VeloBanku mówi, że przeprowadzona 15 czerwca migracja klientów Citi Handlowego objęła około 500 tys. osób i blisko 2 mln produktów. – Co czyniło ją jednym z największych i najbardziej złożonych przedsięwzięć tego typu na polskim rynku bankowym. Cały czas prowadzimy prace nad ujednoliceniem sposobu obsługi i prezentacji parametrów produktów przeniesionych z Citi Handlowego – podkreśla rzeczniczka VeloBanku.
Podkreśla, że przypadki, w których techniczna wartość limitu była prezentowana klientom w opisany wyżej sposób, zostały potraktowane priorytetowo, a odpowiednie rozwiązanie zostało już wdrożone. – Obecnie prezentowany limit odpowiada ustawieniom klienta, natomiast w przypadku braku dziennego limitu wskazywana jest wysokość dostępnych środków – wyjaśnia rzeczniczka VeloBanku.
Dodaje też, że przez cały czas rzeczywiste możliwości dokonywania transakcji pozostawały ograniczone wysokością dostępnych środków lub przyznanego limitu kredytowego, a każda operacja była również objęta standardowymi mechanizmami autoryzacji, monitoringu transakcji i ochrony przed nadużyciami.
Czytaj więcej
– Chcemy być gdzieś w okolicach szóstego banku na rynku, ale do tego potrzebna byłaby jeszcze akwizycja. Musielibyśmy przejąć jeden albo dwa banki...
– VeloBank umożliwia zarządzanie transakcyjnymi limitami kart w kanałach elektronicznych (limit dzienny transakcji, limit dzienny wypłat gotówki, limity czasowe karty). Natomiast zmiana limitu kredytowego karty jest procesem złożonym, wymagającym zbadania zdolności kredytowej klienta, wprowadzenia zmian m.in. w rejestrach Biura Informacji Kredytowej i w takim przypadku przyjmowana jest od klienta dyspozycja, która następnie jest obsługiwana zgodnie z procesem uwzględniającym m.in. wydanie decyzji kredytowej – dodaje Monika Banyś-Bator.
Bank przypomina o spłacie zadłużenia 0 zł
Dziennikarz nie chciał czekać, aż systemy bankowe przywrócą poprzedni limit operacji na karcie kredytowej. Zrezygnował z umowy z miesięcznym okresem wypowiedzenia. – Rozumiem, limity są nie tylko po to, by samemu się zastanowić przed dokonaniem ekstrawaganckich zakupów, ale i po to, by ograniczyć skutki działalności przestępczej: ataków hakerskich czy bardziej tradycyjnych z przyłożeniem pistoletu do skroni albo noża do gardła posiadacza karty, by go zachęcić do wypłat czy przelewów – zauważa Jerzy Haszczyński.
Okres wypowiedzenia biegł. I choć Jerzy Haszczyński karty nie używał, bank przez wiele miesięcy przysyłał mu przypomnienie o konieczności spłaty zadłużenia wynoszącego... zero złotych.
– Zasady rozwiązania umowy o kartę, w tym okres wypowiedzenia, określają warunki danego produktu. Zgodnie z obowiązującym regulaminem, okres ten wynosi 30 dni. W tym czasie bank nie pobiera opłaty za kartę. Po upływie okresu wypowiedzenia karta jest zamykana zgodnie ze standardowym procesem – mówi Monika Banyś-Bator.
Zapewnia, że klienci, których produkty zostały przeniesione z Citi Handlowego, aktywnie korzystają z oferty i usług VeloBanku, a poziom wzajemnych relacji pozostaje stabilny.
Nasz dziennikarz jeszcze 12 sierpnia sprawdzał swoje limity w bankowości internetowej VeloBanku. I mimo zapowiedzi banku nadal wynosiły 9 999 999 999 zł. Nie będzie jednak musiał się martwić o ewentualne cyberataki, bo 17 sierpnia jego karta w związku z wypowiedzeniem umowy przestaje działać.