Jak podkreśla, dokonanie tej operacji może stanowić istotny krok w odbudowie nadwyrężonego w 2014 roku zaufania do systemu emerytalnego, niemniej jedynie przekazanie Polakom 100 proc. aktywów zgromadzonych w OFE może być transparentnym i wyrazistym sygnałem niepozostawiającym wątpliwości dotyczących intencji przekształcenia.
– Cały proces transformacji musi zostać przeprowadzony w sposób odpowiedzialny. Należy pamiętać, że aktywa OFE w przeważającej mierze ulokowane są w polskich akcjach. To powoduje, że nawet sama komunikacja może negatywnie wpłynąć na wartość majątku przyszłych emerytów. Dlatego procedowanie zmian, włączając legislację, musi być prowadzone bardzo ostrożnie i przemyślanie. To da się osiągnąć uwzględniając interesy i preferencje członków OFE, dbając o utrzymanie dywersyfikacji aktywów, konsultując rozwiązania ze wszystkimi interesariuszami zmian, w tym z reprezentacją rynku kapitałowego. Ponadto harmonogram i sposób przeprowadzenia tej reformy powinien uwzględniać złożoność wdrożenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, aby nie zakłócić budowy nowego systemu długoterminowych oszczędności i nie obniżyć jego szans na sukces – dodaje prezes IGTE.
Nie wolno także zapominać o uwzględnieniu zagadnień związanych z wyliczaniem emerytury minimalnej. Polacy muszą mieć również świadomość, że środki im przekazane mają podnieść poziom bezpieczeństwa emerytalnego i z tego względu nie mogą zostać przeznaczone na bieżącą konsumpcję. Wydaje się, że na to trzeba ich specjalnie przygotować – zaznacza Rusewicz.