Oszczędności na kontach w ZUS wzrosną o ponad 4 proc.

Waloryzacja składek gromadzonych w ZUS na emeryturę wyniosła między 4,5 a 5,5 proc. w ubiegłym roku - wynika z naszych wyliczeń. W tym samym okresie OFE miały prawie 5-proc. stratę

Publikacja: 16.04.2012 05:58

Oszczędności na kontach w ZUS wzrosną o ponad 4 proc.

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski MD Mateusz Dąbrowski

Ubezpieczeni, którzy płacą składki emerytalne do ZUS, będą mieli kwoty zapisane na kontach podniesione  o 4,5-5,5 proc. – wynika z naszych wstępnych szacunków.  ZUS oficjalnie podaje tę informację na podstawie obwieszczenia resortu pracy pod koniec maja. Dla porównania w 2010 r. było to 3,98 proc.

Oznacza to, że do każdego tysiąca złotych dopisanych zostanie między 45 a 55 zł. Dodatkowe pieniądze będą zapisywane na kontach od czerwca. Są to jednak księgowe podwyżki, bo w rzeczywistości ze składek emerytalnych wpłacanych do ZUS wypłacane są świadczenia obecnym emerytom. Dopiero w przyszłości, gdy osoba przejdzie na emeryturę, zapisy te zostaną zamienione w realne pieniądze.

Ubiegłoroczna waloryzacja, choć zbliżona do wzrostu inflacji - 4,6 proc. (liczonej grudzień do grudnia), jest lepsza niż wynik z inwestycji wypracowany przez fundusze emerytalne. OFE miały bowiem stratę wynoszącą 4,65 proc. (druga roczna strata w historii ich działalności). Wzrost kont w OFE nie zależy jednak od wzrostu płac, ale od sytuacji na rynku kapitałowym. W ubiegłym roku nienajlepszy okazał się III kwartał i miał wpływ na ujemny wynik funduszy w całym roku.

Jak jednak podkreślają eksperci oba konta: w ZUS i OFE miały w założeniu się uzupełniać, a przez to oszczędności emerytalne miały być bardziej bezpieczne.  Warto jednak przypomnieć, że do OFE trafia teraz nieduża części pensji pracujących. Rząd zdecydował o obniżeniu składki do funduszy z 7,3 do 2,3 proc. To co nie idzie do tych instytucji trafia do ZUS na nowe subkonto (obecnie 5 proc., a na główne konto w ZUS – 12,22 proc.). Jest ono inaczej waloryzowane niż główne konto. Jego wzrost zależy bowiem od rozwoju polskiej gospodarki.

Generalnie, po decyzji rządu , udział części świadczenia pochodzącej z OFE istotnie zmalał w całej emeryturze z publicznego systemu.

Od 1999 roku, kiedy wprowadzono dwa filary emerytalne, waloryzacja w ZUS była cztery razy wyższa niż średnia ważona stopa zwrotu z OFE. Po raz pierwszy za 2001 roku. I dwa lata po kolei:  za 2007 rok, gdy wynagrodzenia osiągnęły najwyższy w dekadzie wzrost w 2006 r. oraz rok później, gdy fundusze emerytalne straciły z powodu bessy na giełdzie. Oraz także w ubiegłym roku, gdy znów spadki na giełdzie wpłynęły na osiągnięcia OFE.

Jak wynika z naszych wyliczeń średnioroczna waloryzacja składek na koncie w I filarze wyniosła przeciętnie 7,6  proc. w okresie od 2000 do 2011 r. Oszczędności gromadzone w OFE rosły nieco szybciej przeciętnie o 1,2 pkt proc.

Zarządzający funduszami emerytalnymi przewidują, że w tym roku będą mieć dodatni wynik. Po I kwartale ich przeciętna stopa zwrotu zbliżyła się do 5 proc.

Ubezpieczeni, którzy płacą składki emerytalne do ZUS, będą mieli kwoty zapisane na kontach podniesione  o 4,5-5,5 proc. – wynika z naszych wstępnych szacunków.  ZUS oficjalnie podaje tę informację na podstawie obwieszczenia resortu pracy pod koniec maja. Dla porównania w 2010 r. było to 3,98 proc.

Oznacza to, że do każdego tysiąca złotych dopisanych zostanie między 45 a 55 zł. Dodatkowe pieniądze będą zapisywane na kontach od czerwca. Są to jednak księgowe podwyżki, bo w rzeczywistości ze składek emerytalnych wpłacanych do ZUS wypłacane są świadczenia obecnym emerytom. Dopiero w przyszłości, gdy osoba przejdzie na emeryturę, zapisy te zostaną zamienione w realne pieniądze.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą