Obecnie wysokość kwoty wolnej jest zróżnicowana i w zależności od kategorii potrąceń wynosi 60 proc., 50 proc. albo 20 proc.najniższej emerytury czy renty. Czyli świadczenia emerytalne są stosunkowo słabo chronione przed komornikiem. W efekcie emeryt może pozostać bez środków do życia.

Zabezpieczenie tym progiem emerytury jest o wiele mniejsze niż np. z wynagrodzenia za pracę, gdzie przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne, kwotą wolną od potrąceń jest wysokość minimalnego wynagrodzenia.

Jak wynika z projektu nowelizacji złożonego przez Prawo i Sprawiedliwość, kwota emerytury i renty wolnej od egzekucji zostanie podwyższona w ten sposób, by była na poziomie najniższej emerytury albo renty po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne i zaliczki na podatek dochodowy.

- Dodatkowym zabezpieczeniem osób pobierających świadczenia podlegające potrąceniom jest wprowadzenie tzw. kwoty wolnej. Kwota ta wyraża część świadczenia nieobjętą egzekucją (potrąceniami) i odpowiada określonemu procentowo ułamkowi najniższej emerytury bądź renty, zależnie od rodzaju pobieranego świadczenia – czytamy w uzasadnieniu projektu.

W projekcie zaproponowano odejście od obecnych zasad, zgodnie z którymi komornik może prowadzić egzekucję nawet z najniższej emerytury albo renty.

Jak wskazano w projekcie, przepisy dotyczące gwarancji otrzymania całego najniższego świadczenia będą analogiczne do tych, które odnoszą się aktualnie do pracowników.

- Przedmiotowy projekt ustawy rodzi pozytywne skutki społeczno-gospodarcze oraz nie pociąga za sobą obciążenia budżetu państwa, ani budżetów jednostek samorządu terytorialnego - wskazują projektodawcy.