Rozwiązania trzeciofilarowe wciąż niepopularne

Polacy, jeśli już decydują się na trzeci filar to często wybierają fundusze inwestycyjne zarządzane przez TFI.

Publikacja: 28.07.2015 16:04

Rozwiązania trzeciofilarowe wciąż niepopularne

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak Mateusz Pawlak

Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, na koniec 2014 roku wszystkich indywidualnych kont emerytalnych było w Polsce 824 tys. Jedną piątą z nich Polacy założyli w formie funduszy inwestycyjnych prowadzonych przez TFI.

Wciąż mało popularne

Na IKE łącznie zgromadzono ponad 5 mld zł oszczędności. Największymi aktywami w ramach konta emerytalnego obracają ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe, których środki są warte 1,9 mld zł. Jednak drugim najczęściej wybieranym rozwiązaniem są fundusze inwestycyjne. Takich kont TFI prowadzą 175 tys., a kwota na nich zgromadzona przekracza 1,5 mld zł.

To wciąż stosunkowo niewiele. Chociaż zainteresowanie coraz bardziej przyjazną, alternatywną formą oszczędzania na przyszłość wzrasta, to trend ten jest bardzo powolny. W ubiegłym roku IKE posiadało 5,1 proc. pracujących, czyli 824,5 tys. osób, w porównaniu z 817,7 tys. w 2013 r.

Obecnie inwestowanie za pośrednictwem IKE pozwala na zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych. W perspektywie kilku czy kilkudziesięciu lat oszczędzania może to dać imponujący efekt.

Zwolnienie to uzyskuje się przy wypłatach dokonywanych po ukończeniu 60. roku życia, ewentualnie po 55. urodzinach, jeżeli nabyliśmy w tym momencie uprawnienia emerytalne. Warunkiem jest jednak dokonywanie wpłat na konto co najmniej w pięciu dowolnych latach kalendarzowych albo dokonanie ponad połowy wartości wpłat nie później niż pięć lat przed dniem złożenia przez oszczędzającego wniosku o dokonanie wypłaty.

IKE posiada jednak limit rocznych wpłat, który uzależniony jest od prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W tym roku na IKE możemy wpłacić maksymalnie 11 877 zł. Ulga podatkowa sprawia, że IKE może być ciekawą alternatywą inwestycyjną.

Oszczędności zgromadzone na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego to zaledwie 295 mln zł. W tej formie w funduszach inwestycyjnych przyszli emeryci uskładali 64 mln zł.

Statystyki zaskakują, zwłaszcza że IKZE oferuje oprócz zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych (w przypadku wypłaty środków po 65. roku życia) dodatkową ulgę fiskalną. Ważnym elementem konstrukcji IKZE jest osiągana na bieżąco korzyść związana ze zwolnieniem z podatku dochodowego. Ta zachęta polega na odliczeniu kwot wpłaconych w danym roku na IKZE od podstawy opodatkowania. W corocznym rozliczeniu z fiskusem oszczędzający zmniejszy tym samym kwotę należnego podatku.

Jednak w przypadku IKZE podatek trzeba zapłacić wypłacając środki z konta po uzyskaniu uprawnień emerytalnych – wówczas będziemy musieli oddać fiskusowi 10 proc. pobieranej z konta kwoty. Wypłaty z IKE są już nieopodatkowane.

W przypadku IKZE także mamy do czynienia z limitem wpłat. W tym roku maksymalnie możemy na konto wpłacić 4750,80 zł

Różnice podatkowe między kontami dotyczą też kwestii dziedziczenia środków. Tu nieco korzystniejsze rozwiązanie dla spadkobierców funkcjonuje w przypadku IKE. Uposażeni nie zapłacą bowiem podatku dochodowego od uzyskanego tym sposobem majątku. W przypadku IKZE spadkobierca odda państwu 10 proc. dziedziczonej kwoty.

Jacek Treumannczłonek zarządu Legg Mason TFI

Warto zadać sobie pytanie, czy faktycznie konta IKZE i IKE są mało popularne, ponieważ klienci się nimi nie interesują, czy dlatego, że instytucje finansowe, które często mają te produkty w ofercie, w ogóle ich nie promują? Część TFI nie jest przekonana do istotności biznesowej tych rozwiązań i woli skupić się na wpłatach jednorazowych, inne - są rozliczane przez właścicieli z pozyskiwania aktywów od stycznia do grudnia. Pozostałe TFI mają problem z przebiciem się z kontem emerytalnym w sieciach dystrybucyjnych, które chętniej promują droższe, wysokomarżowe rozwiązania, a IKZE/IKE takimi nie są. Reasumując, nie można powiedzieć że klienci nie polubili IKZE/IKE, oni nadal nie mają do tych produktów dostępu! Szeroko już komentowany raport KNF pokazał, że co prawda w zeszłym roku liczba IKZE wzrosła nieznacznie w stosunku do 2014 r., to suma wpłat zaskoczyła wszystkich, udowadniając, że ulga fiskalna zaczyna działać. Co więcej, kontynuacja pozytywnego trendu na wpłatach wydaje się pewna.

Piotr Minkina, z-ca dyrektora ds. rozwoju nowych produktów Union Investment TFI

Jak pokazują długoterminowe stopy zwrotu, konto emerytalne oparte na funduszach inwestycyjnych stanowi rentowną alternatywę dla innych instrumentów finansowych, np. lokat bankowych. Niestety, pomimo coraz wyższych limitów wpłat i zachęt podatkowych, popularność IKE i IKZE rośnie bardzo powoli. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze znaczna część Polaków nie czuje potrzeby samodzielnego odkładania na emeryturę, pomimo płynących zewsząd ostrzeżeń, że wysokość świadczeń w relacji do ostatnich zarobków będzie niższa niż obecnie. Po drugie, III-filarowe rozwiązania emerytalne, takie jak IKE czy IKZE, wciąż są dla wielu osób zbyt skomplikowane. Tu dochodzimy do palącego problemu niedostatecznej wiedzy finansowej Polaków – zarówno w zakresie działania gospodarki, jak i produktów finansowych innych niż lokata. Jako TFI stawiamy na regularne informowanie i edukowanie naszych inwestorów, jednak aby obecny stan rzeczy uległ zmianie, niezbędne jest zaangażowanie Państwa. To jednak nie takie proste, ponieważ rządzący musieliby otwarcie przyznać, że ZUS w pewnym momencie może nie udźwignąć ciężaru przyszłych emerytur na tak wysokim poziomie jak obecnie – na co wskazują prognozy demograficzne. W celu popularyzacji IKE i IKZE, konieczne jest przede wszystkim zainicjowanie szeroko zakrojonej, informacyjno-edukacyjnej kampanii społecznej, która pokazałaby, czym są rozwiązania III-filarowe i jak plasują się na tle ZUS-u i OFE. Innym bodźcem byłoby uproszczenie kont IKE i IKZE, przede wszystkim w aspekcie podatkowym. Impulsem, który ma szansę zachęcić większą liczbę Polaków do samodzielnego odkładania na emeryturę, może być upowszechnienie się platform umożliwiających założenie IKE i IKZE przez Internet.

Marlena Janota, Członek Zarządu BZ WBK TFI, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu

IKE zostało wprowadzone jako produkt stricte emerytalny. Dlatego realizacja ulgi podatkowej następuje przy wypłacie środków po spełnieniu określonych warunków. W założeniu to produkt premiujący nie tyle długoterminowe oszczędzanie czy inwestowanie, co dokonanie wypłaty zgromadzonych środków dopiero po przejściu na emeryturę. Według wszystkich dostępnych badań Polacy niechętnie oszczędzają na cel tak odległy jak emerytura. Nawet jeśli wiedzą, że będzie ona znacznie niższa od ostatniej pensji – myślenie o tym odkładają na później, na lepszy moment, na czas mniejszych potrzeb i wydatków. Dla zmiany postaw konieczne były by istotnie wyższe benefity podatkowe. Jednak jeśli odrzucimy aspekt emerytalny – IKE to po prostu dobry produkt by gromadzić w nim środki także w krótszym terminie. W znacznej części instytucji finansowych jest to bowiem produkt tani, pozwalający na wypłatę bez kosztów po dość krótkim czasie. Oczywiście wtedy tracimy ulgę podatkową, ale inwestując w inny sposób – zwykle nie mamy jej w konstrukcji produktu. Dlatego jeśli percepcja produktu zmieni się z emerytalnej, na oszczędnościowo – inwestycyjną – popularność IKE może wzrosnąć.

Monika Szlosek, Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej, Deutsche Bank.

Myślę, że główną przyczyną, dla której Polacy w niewielkim stopniu indywidualnie oszczędzają na emeryturę, jest poczucie, że jakoś to przecież będzie, a tu i teraz większość z nas ma dużo innych potrzeb i zobowiązań finansowych. Rozwiązania typu IKE/IKZE nie cieszą się popularnością, co potwierdza ich niewielka liczba (na koniec 2014 r. instytucje finansowe prowadziły zaledwie 528 tys. IKZE i blisko 817 tys. IKE po pierwszym półroczu 2014 r.). Oba rozwiązania dają korzyści podatkowe, choć z punktu widzenia klientów, najważniejsze są korzyści tu i teraz, a nie te odłożone w czasie. Dlatego prawdopodobnie ulgi podatkowe teraz i całkowite zwolnienie od podatku przy wypłacie oraz szeroka kampania informacyjna zachęciłyby Polaków do wpłacenia środków na IKE i IKZE. Takie rozwiązania działają w innych krajach, np. w Wielkiej Brytanii i Irlandii, co przy wysokim limicie inwestycji, skutecznie zachęca do samodzielnego zadbania o swoją emeryturę. Warto przy tym zauważyć, że – jak potwierdzają badania Deutsche Bank - chęć odkładania dodatkowych pieniędzy na emeryturę we własnym zakresie, w ramach tzw. III filaru, rośnie wraz z poziomem wykształcenia i dochodów. Jednocześnie coraz więcej Polaków w obliczu zawirowań związanych z systemem emerytalnym wierzy, że najlepszym sposobem zabezpieczenia finansowego na czas emerytury będzie posiadanie nieruchomości. W obliczu zmian demograficznych indywidualne i długoterminowe oszczędzanie na emeryturę jest niezbędne. Dlatego instytucje finansowe powinny je promować i oferować klientom różne rozwiązania (od typowo oszczędnościowych po inwestycyjne), które jednocześnie zapewniałyby ulgi podatkowe. W Deutsche Bank przeprowadziliśmy symulację, aby pokazać, że inwestowanie choćby niewielkich kwot w fundusze inwestycyjne, może zbudować znaczący kapitał na przyszłość. Inwestując 200 zł miesięcznie przez 40 lat w portfel funduszy inwestycyjnych, którego potencjalny zysk netto wynosiłby 5% rocznie – np. fundusze mieszane stabilnego wzrostu – można zbudować kapitał w wysokości 305 tysięcy zł. Niezależnie od tego, jakie rozwiązanie finansowe wybierzemy, warto pamiętać, że czas, systematyczność i procent składany są naszymi największymi sprzymierzeńcami na drodze do dostatniej emerytury.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami