Składki najzamożniejszych zasilają OFE

Średnia składka przekazana przez ZUS do OFE podskoczyła w sierpniu dwukrotnie do niemal 100 zł.

Publikacja: 28.08.2014 00:59

Składki najzamożniejszych zasilają OFE

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak Mateusz Pawlak

Jak poinformował ZUS w sierpniu przekazał na konta funduszy emerytalnych ponad 235 mln zł. Średnia składka wyniosła 98,93 zł, więc była niemal dwukrotnie wyższa niż dotychczas. Potwierdziły się tym samym szacunki „Rz" sprzed dziesięciu dni. Wówczas kalkulowaliśmy, że w tym miesiąc średnia składka powinna wynieść około 97 zł.

Jak tłumaczy Radosław Milczarski z centrali ZUS ostatniej liście składkowej dominują składki za lipiec czyli dotyczą ubezpieczonych, którzy złożyli oświadczenia o przekazywaniu składek do OFE.

- Oprócz składek bieżących na liście składkowej występują również składki dotyczące wcześniejszych okresów rozliczeniowych – zaznacza Milczarski. - Jednak ich udział wynosi około 9 mln zł, a więc niecałe 4 proc. całej kwoty – dodaje.

Skokowy wzrost średniej składki to efekt zmian w systemie emerytalnym i wprowadzenia dobrowolności odprowadzania części składki do funduszy. W OFE zostało niemal 2,6 mln Polaków czyli 15 proc. z 16,7 mln ich dotychczasowych członków.

Dane ZUS wskazują, że lipcowa składka , która trafiła na konta funduszy emerytalnych wyniosła około 226 mln zł. Jeśli takie kwoty będą wpływały do OFE regularnie, rocznie do funduszy trafiać będzie około 3 mld zł, czyli zgodnie z wcześniejszymi wyliczeniami „Rz".

- Napływ takiej kwoty zwiększa szansę na zachowanie kapitałowej części systemu emerytalnego chociaż w okrojonej wersji. Jeżeli zaś fundusze pokażą dobre wyniki, to odprowadzana składka po kolejnej sesji transferowej może być jeszcze wyższa – mówi Maciej Bitner , główny ekonomista Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych. - W OFE została zamożniejsza grupa ludzi, mniej zamożnych udało się propagandą rządową wypłoszyć . Niemniej jednak wciąż członkowie OFE stanowią pokaźną siłę, której nie można lekceważyć. W tej sytuacji całkowita likwidacja funduszy wydaje się przez najbliższe lata niemożliwa – dodaje ekonomista.

Podobnego zdania jest Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku, który uważa, że to dobra informacja dla funduszy emerytalnych.

- Widać, że w OFE została specyficzna grupa osób, która nie wierzy w emeryturę gwarantowaną wyłącznie przez państwo – podkreśla Wojciechowski.

Mimo to wciąż nie widać zwiększonego zainteresowania trzecim filarem emerytalnym. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego na koniec czerwca liczba indywidualnych kont emerytalnych (IKE) wyniosła niecałe 817 tys. więc w zasadzie nie zmieniła się przez ostatnie pół roku. Podobnie jest z indywidualnymi kontami zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), których wciąż jest niecałe pół miliona. Urosły za to aktywa: w IKE Polacy zgromadzili niemal 4,7 mld zł, a więc o pół mld zł więcej niż na koniec 2013 roku. Na IKZE odłożono tylko 154 mln zł.

- To jednak wciąż kropla w morzu potrzeb. Liczymy jednak na rosnącą świadomość w pokoleniu 30-, 40-latków, że przyszłe emerytury z ZUS będą dramatycznie niższe od zarobków – mówi Piotr Głowski, wiceprezes Avivy. - Nowych klientów upatrujemy wśród osób, które złożyły oświadczenia o dalszym przekazywaniu składek do OFE, co świadczy o ich świadomości i aktywności – dodaje.

Zdaniem Jakuba Butty, dyrektora regionalnego sieci sprzedaży Life & Pension w Generali rynek rozwiązań emerytalnych dla klientów w Polsce cały czas pozostaje niedoszacowany.

- Dzieje się tak między innymi z powodu ograniczonego zaufania klientów do tego typu gwarantowanych rozwiązań i mimo wszystko wciąż zbyt małej aktywności Towarzystw Ubezpieczeniowych w tym obszarze - mówi. - Trzeba pamiętać, że realne korzyści - korzyści podatkowe wynikające z oszczędzania na IKZE weszły w życie wraz z ostatnią reformą emerytalną, czyli w 2014 roku - dodaje.

- Wykorzystując rozwiązanie gwarantujące realne oszczędności, spoczywa na nas obowiązek oferowania tego typu rozwiązań w sposób atrakcyjny dla klienta oraz - co najważniejsze - edukowanie klientów w tym zakresie i prezentowanie korzyści wynikających z oszczędzania na przyszłość w produktach typu IKE i IKZE - zaznacza Brutta.

- Myślę, że najbliższe miesiące i lata to czas dla Towarzystw jak i Klientów na budowanie wzajemnego zaufania i relacji, co w efekcie wpłynie pozytywnie na realne prywatne emerytury wielu Polakom - podkreśla.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami