Coraz więcej chętnych na fundusze

Rośnie liczba napływających codziennie do ZUS deklaracji o pozostaniu w OFE. Wciąż jest ich jednak niewiele.

Publikacja: 11.07.2014 17:43

Coraz więcej chętnych na fundusze

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak Mateusz Pawlak

Do końca lipca każdy, kto jest zapisany do funduszu emerytalnego, może zdecydować, gdzie będzie płynąć część jego składki emerytalnej. Zamknięcie okna wyboru nastąpi już za niecałe trzy tygodnie. Na razie dokładnie 545123 osób postanowiło część swoich pieniędzy odkładanych na emeryturę powierzać nadal OFE. Spośród nich ponad 60 proc. wysłało oświadczenie pocztą, ok. 35 proc. zrobiło to osobiście w oddziale ZUS, a tylko niecałe 5 proc. osób wypełniło deklarację za pośrednictwem internetu.

Jeśli zapisy do OFE pozostaną na obecnym – i tak najwyższym od początku okresu wyboru – poziomie, w funduszach pozostanie mniej niż 1 milion osób, a więc niecałe 6 proc. obecnych członków. Na daną chwilę codziennie do ZUS napływa ponad 20 tys. dokumentów dziennie.

– Mamy jeszcze 20 dni – myślę, że deklaracje złoży jeszcze ok. połowy miliona osób. Czyli w sumie będzie to ok. miliona ubezpieczonych, a więc 8–9 proc. – prognozował na antenie radiowej Jedynki Zbigniew Derdziuk, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Decyzja dotyczy jednej siódmej kwoty odprowadzanej na obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne (2,92 proc. naszej pensji). Reszta składki i tak trafia do ZUS.

Tegoroczna decyzja nie jest ostateczna, ponownie między OFE i ZUS będziemy mogli wybierać za dwa lata, w roku 2016, a potem co cztery lata. Natomiast każdy, kto dopiero wchodzi na rynek pracy, powinien podjąć decyzję wtedy, kiedy zaczyna pracę. Będzie miał na to trzy miesiące od rozpoczęcia aktywności zawodowej.

Trzeba pamiętać, że nawet jeśli ktoś zdecyduje się, by część składki pomnażały fundusze emerytalne, i tak ich wszystkie środki na 10 lat przed emeryturą zaczną być stopniowo przenoszone do ZUS.

Natomiast brak złożenia deklaracji o pozostaniu w OFE skutkuje przeniesieniem całości przyszłych składek do ZUS.

– Rzadko podkreśla się fakt, że rezygnacja z OFE jest w znacznej mierze tylko pozorna – mówi Roman Przasnyski, analityk Open Finance. – Prawie 153 mld zł, które już do funduszy wpłynęło, nadal w nich pozostaje – tłumaczy.

Jak zaznacza, wszyscy koncentrują się głównie na tym, jaki wpływ na działalność samych funduszy i kondycję polskiego rynku kapitałowego będzie miało odcięcie OFE od dopływu składek.

– A przecież te kwestie będą mieć niebagatelny wpływ na to, co będzie się działo z gigantyczną kwotą pieniędzy, którymi fundusze emerytalne nadal będą zarządzały – mówi analityk.

– O ile większość obywateli los OFE i warszawskiej giełdy interesuje, o tyle uświadomienie im, że ich decyzja będzie w istotnym stopniu dotyczyła ich składek, które już w funduszach się znalazły, sprawiłoby prawdopodobnie, że aktywność w składaniu deklaracji byłaby wyraźnie większa – uważa Przasnyski.

ZUS

Do końca lipca każdy, kto jest zapisany do funduszu emerytalnego, może zdecydować, gdzie będzie płynąć część jego składki emerytalnej. Zamknięcie okna wyboru nastąpi już za niecałe trzy tygodnie. Na razie dokładnie 545123 osób postanowiło część swoich pieniędzy odkładanych na emeryturę powierzać nadal OFE. Spośród nich ponad 60 proc. wysłało oświadczenie pocztą, ok. 35 proc. zrobiło to osobiście w oddziale ZUS, a tylko niecałe 5 proc. osób wypełniło deklarację za pośrednictwem internetu.

Pozostało 81% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami