Kołodko: Prezydent dokonał rozsądnego wyboru

Nie od tego jest system emerytalny, żeby podtrzymywać koniunkturę na giełdzie - uważa były wicepremier i minister finansów prof. Grzegorz Kołodko

Publikacja: 28.12.2013 09:45

Grzegorz W. Kołodko

Grzegorz W. Kołodko

Foto: Rzeczpospolita, Dariusz Górajski dariusz górajski

Nie od tego jest system emerytalny, żeby podtrzymywać koniunkturę na giełdzie. Od tego jest gospodarka, żeby ludzie czuli się w niej bezpiecznie mając pracę, a jak już będą w wieku poprodukcyjnym mieli zabezpieczony byt – mówił były wicepremier i minister finansów prof. Grzegorz Kołodko po podpisaniu przez Bronisława Komorowskiego ustawy o OFE. Gość „Panoramy dnia" podkreślił również, że nie sądzi, iż prezydent kierował się chęcią łatania tzw. dziury budżetowej podczas podejmowania decyzji.

– Prezydent ma stać na straży praworządności i konstytucji, ale przede wszystkim także interesu społecznego. Czasami może zdarzyć się tak, że tutaj są sprzeczności. W konstytucji mogą być pewne wadliwe rozwiązania – mówił prof. Kołodko.

– Sądzę, że prezydent był także pod potwornym naciskiem pewnych środowisk, grup interesu i nie mógł się zachować inaczej. Wybrał sposób salomonowy, wypośrodkowany. Z jednej strony podpisał, ale z drugiej zadał pytania, czy zamierza to zrobić, Trybunałowi Konstytucyjnemu. Uzasadnił to ustami swoich ministrów i prawników, którzy wiedzą co opowiadają. Mówią, że są zupełnie wykluczające się opinie – dodał.

– Prezydent nie ma wiedzy merytorycznej ani dostatecznego umocowania prawnego, aby te wątpliwości rozstrzygnąć. Od tego jest Trybunał Konstytucyjny. Sądzę, że prezydent zachował się rozsądnie w tej sytuacji – podkreślił ekonomista.

Profesor Kołodko zaznaczył, że „gdyby do końca spokojnie, merytorycznie wyjaśnić ludziom na czym tak naprawdę polegają zmiany, które zatwierdzono, to większość opowiedziałaby się za tymi rozwiązaniami."

– Z pewnością prezydent brał pod uwagę to jakie są nastroje społeczne, jaka jest opinia publiczna, ale Bronisław Komorowski zna się trochę na polityce. Wie, że opinia publiczna kształtowana jest częstokroć nie tyle przez fakty i inteligentną interpretację, ile przez media i goszczących tutaj różnych tak zwanych znanych ekonomistów, którzy tą opinią często manipulują – mówił prof. Kołodko.

W programie padła kwestia byłego ministra finansów Leszka Balcerowicza, który zarzuca premierowi Donaldowi Tuskowi m.in. wprowadzanie w błąd opinii publicznej mające na celu wywłaszczenie Polaków z emerytalnych oszczędności.

– Dr Leszek Balcerowicz wypowiada się tak dlatego, że broni własnej pozycji i poglądów. (...) Obecne zmiany to są decyzje zgodne z interesem społecznym i w trosce o finanse publiczne. Usuwają błędy, które były wprowadzone wtedy, kiedy ministrem finansów był wspomniany ekonomista – skomentował prof. Kołodko.

Profesor zaznaczył również, w kontekście niejednoznacznych opinii specjalistów, że „żaden wybitny ekonomista" nie będzie mówił o ustawie w kontekście „kradzieży" tych środków.

Gość „Panoramy dnia" zaznaczył, że proponowane zmiany „nie są idealne, ale ogólnie i kierunkowo słuszne. Likwidują bowiem pewne błędy, które wcześniej w ramach tych reform zostały wprowadzone do systemu" .

Nie od tego jest system emerytalny, żeby podtrzymywać koniunkturę na giełdzie. Od tego jest gospodarka, żeby ludzie czuli się w niej bezpiecznie mając pracę, a jak już będą w wieku poprodukcyjnym mieli zabezpieczony byt – mówił były wicepremier i minister finansów prof. Grzegorz Kołodko po podpisaniu przez Bronisława Komorowskiego ustawy o OFE. Gość „Panoramy dnia" podkreślił również, że nie sądzi, iż prezydent kierował się chęcią łatania tzw. dziury budżetowej podczas podejmowania decyzji.

Pozostało 83% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami