Roszady w cieniu zmian

Najlepsze OFE | Amplico nadal pozostaje liderem rankingu otwartych funduszy emerytalnych. Drugą pozycję stracił Allianz. W ciągu ostatniego półrocza wyprzedziła go Nordea.

Publikacja: 18.10.2013 12:19

Roszady w cieniu zmian

Foto: Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak Mateusz Pawlak

Amplico, czwarty pod względem wielkości fundusz na naszym rynku, po raz trzeci okazał się najlepszym OFE w rankingu przygotowanym przez „Rzeczpospolitą". Lider zdobył 82,5 pkt na 100 możliwych. To nieco mniej niż w poprzednim zestawieniu („Moje Pieniądze", 11 kwietnia 2013 r.), ale wystarczająco dużo, by utrzymać pierwszą pozycję.

Pierwsza trójka

Chociaż Amplico wciąż pozostaje najlepszym funduszem, jego wyniki ostatnio się pogorszyły. W okresie dziesięcioletnim (analizowaliśmy ostatnie trzy, pięć i dziesięć lat) ma najwyższą stopę zwrotu. Jednak pod względem wyników z ostatnich trzech lat  przesunął się z trzeciej na piątą pozycję. Natomiast w zestawieniu obejmującym okres pięcioletnim wciąż zajmuje miejsce trzecie. Właściwie w każdej z dziesięciu części rankingu Amplico zdobywa wysokie noty, a w dwóch kategoriach zwycięża.

Tuż za liderem plasuje się Nordea, która bardzo szybko pnie się w górę w naszym rankingu. Jeszcze rok temu OFE to zajmowało piątą pozycję. W marcu wskoczyło na podium. A w ciągu ostatniego półrocza potwierdziło swoją zdolność do efektywnego inwestowania, spychając Allianz na trzecie miejsce.  Nordea ma najlepsze noty aż w czterech kategoriach zestawienia. Fundusz może się pochwalić najwyższymi stopami zwrotu w okresie trzech i pięciu lat. Gorzej wypada w długim terminie. Do lidera  Nordei brakuje niespełna 2 pkt.

Na miejsce trzecie spadł Allianz, który w poprzednich  dwóch edycjach rankingu był wiceliderem. Fundusz wypadł bardzo dobrze pod względem stanu hipotetycznego konta (najlepszy w okresie 10 lat) oraz bezpieczeństwa inwestycji (najkorzystniejsze wskaźniki ryzyka w najdłuższym analizowanym przez nas okresie).

Liczy się długi okres

Ranking funduszy emerytalnych publikujemy w „Moich Pieniądzach" co pół roku, w kwietniu i październiku. Zasady oceny OFE w poprzednich latach nieco się zmieniały. Na przykład od 2005 r. bierzemy pod uwagę ryzyko inwestycyjne w działalności funduszy, ale zmieniliśmy miarę ryzyka. Ranking w obecnym kształcie po raz pierwszy opublikowaliśmy w październiku 2010 r.

Fundusze emerytalne oceniamy na podstawie efektów inwestycyjnych, stabilności wyników, wysokości pobieranych opłat (są uwzględnione w stanie hipotetycznego konta) i ryzyka inwestycyjnego. Ranking składa się z czterech głównych kategorii, w ramach których wydzielone są podkategorie; w sumie mamy dziesięć elementów oceny.

Najwięcej punktów fundusze otrzymują za dobre wyniki w dziesięcioletnim okresie inwestowania składek. Wychodzimy bowiem z założenia, że rezultaty długoterminowe w przypadku oszczędzania na emeryturę są dużo ważniejsze od chwilowych sukcesów.

OFE oceniamy tak jak inne podmioty profesjonalnie zarządzające aktywami. Zwykle w tego typu analizach bierze się pod uwagę okres trzech, pięciu i dziesięciu lat. Dlatego w trzech z czterech kategorii rankingu uwzględniamy właśnie takie przedziały czasowe. Dotyczy to stanu hipotetycznego konta, wyników inwestycyjnych oraz ryzyka podejmowanego przez zarządzających funduszami.

Czarne chmury nad OFE

Metodologia naszego rankingu ostatnio się nie zmieniła, za to planowane są bardzo duże zmiany w systemie emerytalnym. W zeszłym tygodniu światło dzienne ujrzał projekt ustawy o OFE, który fundusze mocno marginalizuje. Gdy zostaną wprowadzone nowe regulacje, OFE stracą połowę aktywów, będą miały zakaz reklamowania się, a 75 proc. ich portfeli będą stanowić akcje; ten ostatni wymóg ma obowiązywać przez dwa lata. Dodatkowo w papierach wartościowych jednego emitenta będzie można ulokować nie więcej niż 5 proc. aktywów.

Ustawa ma wejść w życie 31 stycznia przyszłego roku. Już 3 lutego każdy fundusz będzie musiał przekazać 51,5 proc. swoich aktywów do ZUS. OFE nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa, papiery dłużne innych krajów, a także we wszelkie papiery gwarantowane przez Skarb Państwa. Będą natomiast mogły kupować obligacje BGK i więcej inwestować za granicą. Obecny 5-proc. limit inwestycji zagranicznych zostanie w przyszłym roku podniesiony do 10 proc. aktywów, w kolejnym roku do 20 proc., a w 2016 r. wyniesie 30 proc.

Prowizja pobierana od składek zostanie ograniczona do maksimum 1,75 proc. (obecnie 3,5 proc.).

Projekt ustawy zakłada dobrowolność przystąpienia do OFE. Osoby płacące składki na ubezpieczenia społeczne będą mogły wybrać czy ich część trafi do OFE, czy całość pozostanie w ZUS. Fundusze obawiają się, że stracą większość swoich klientów, ponieważ brak decyzji ma być domyślnie traktowany jako wybór ZUS. Co kilka lat będzie możliwa migracja między OFE a ZUS, ale dla funduszy to niewielkie pocieszenie.

Projekt ustawy wprowadza również porównawczą stopę zwrotu OFE. Będzie to wskaźnik złożony w 90 proc. z indeksu WIG i w 10 proc. z trzymiesięcznej stawki WIBOR. Nadzór ma publikować porównanie stóp zwrotu funduszy z benchmarkiem od 1 lipca 2014 r. do 30 czerwca 2016 r.

Ile akcji w funduszach emerytalnych

Z projektu ustawy dotyczącej zmian w systemie emerytalnym wynika, że minimalny poziom inwestycji funduszy emerytalnych w akcje będzie wynosił 75 proc. Pierwotnie zakładano, że taka dolna granica będzie obowiązywała na stałe od 4 lutego przyszłego roku, a więc po planowanym przekazaniu nieakcyjnej części aktywów funduszy do ZUS. Jednak resort finansów planuje poprawkę do dokumentu. Ministerstwo chce, aby limit ten został zniesiony po dwóch latach. To niespodziewana zmiana stanowiska. Jeszcze w zeszłym tygodniu wiceminister finansów Izabela Leszczyna zapewniała, że wymóg ten będzie wprowadzony na stałe. Jak się jednak okazuje, zgody w sprawie ustanowienia tego progu nie ma nawet w samym rządzie. We wtorek minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że warto rozważyć zniesienie 75-proc. limitu inwestycji w akcje dla OFE. Minister zapewnił, że będzie rozmawiać o tym z szefem resortu finansów oraz innymi ministrami, a także opinią publiczną. Jeszcze tego samego dnia minister finansów Jacek Rostowski, odnosząc się do propozycji ministra pracy, stwierdził, że utrzymanie 75-proc. limitu przez pierwsze dwa lata jest dobrym pomysłem.  Jego zdaniem dopiero po tym okresie może nastąpić pełne uwolnienie funduszy progów inwestycyjnych. Przedstawiciele funduszy będą niestety musieli poczekać na rozstrzygnięcie tego sporu. Ale jak zauważają, z limitem czy bez, przy zakazie inwestycji w obligacje skarbowe portfele OFE i tak zostaną przymusowo zdominowane przez akcje.

Paweł Wilkowiecki | członek zarządu i zarządzający Nordea PTE

Często się czyta ostatnio o niskiej efektywności OFE, jednak porównanie ich rentowności z innymi formami inwestowania nie potwierdza tej tezy. Średnia stopa zwrotu OFE za ostatnie trzy lata wyniosła 19,7 proc. Jest ona zdecydowanie  wyższa od inflacji,  która w tym okresie sięgnęła 9,5 proc., i dużo wyższa od zysków z lokat bankowych – w tym okresie wyniosły 13 proc. Co więcej, spośród 40 funduszy inwestycyjnych zaklasyfikowanych przez Analizy Online do kategorii polskich funduszy zrównoważonych lub stabilnego wzrostu żaden nie uzyskał stopy zwrotu wyższej od średniej dla OFE. Natomiast z grupy 72 funduszy polskich akcji i obligacji sztuka ta udała się tylko dziesięciu. Czytelnicy zapewne są zaskoczeni wynikami tego porównania, bo wielokrotnie czytali o niskiej efektywności OFE. Niestety, wiele nieprawdziwych opinii na temat funduszy emerytalnych zostało powtórzonych tak wiele razy, że zaczęło to uchodzić za prawdę. Dlatego z dużym zaskoczeniem przeczytałem w projekcie ustawy, że ministerstwo proponuje wprowadzić zakaz rozpowszechniania informacji reklamowych o OFE. Kary za to „przestępstwo" (do 1 mln zł grzywny lub pozbawienie wolności do lat dwóch) mają być surowsze niż za reklamowanie alkoholu (kara grzywny do 0,5 mln zł) lub wyrobów tytoniowych (grzywna do 0,2 mln zł lub ograniczenie wolności do 12 miesięcy). Tnąc opłaty pobierane przez PTE, ministerstwo proponuje również likwidację niewielkiej części wynagrodzenia uzależnionej od skuteczności inwestowania. Według obecnie obowiązujących przepisów dwa razy do roku (na podstawie rankingu trzyletnich stóp zwrotu) PTE zarządzające najlepszym funduszem w rankingu otrzymywało całość rachunku premiowego (0,06 proc. aktywów funduszu), a podmiot ostatni w rankingu nie dostawał nic. Likwidacja rachunku premiowego pozostaje w sprzeczności z często zgłaszanym postulatem powiązania wynagrodzenia PTE z wynikami funduszu.

Amplico, czwarty pod względem wielkości fundusz na naszym rynku, po raz trzeci okazał się najlepszym OFE w rankingu przygotowanym przez „Rzeczpospolitą". Lider zdobył 82,5 pkt na 100 możliwych. To nieco mniej niż w poprzednim zestawieniu („Moje Pieniądze", 11 kwietnia 2013 r.), ale wystarczająco dużo, by utrzymać pierwszą pozycję.

Pierwsza trójka

Pozostało 96% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami