Premier za dobrowolnością bez limitów

Rząd łagodzi swoje stanowisko w kwestii wyboru ścieżki oszczędzania na emeryturę. Ubezpieczeni będą mogli zmieniać decyzję o tym, czy część swoich składek przekazywać do OFE czy do ZUS.

Publikacja: 26.09.2013 16:26

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

- Pieniądze w Otwartych Funduszach Emerytalnych nie są własnością Polaków . Gdyby były, to każdy mógłby je sobie stamtąd zabrać – powiedział Donald Tusk. Premier podkreślił, że polski system emerytalny to system partycypacyjny i wszyscy uczestniczymy w nim jako w całości, a nie w finansowaniu tylko swojej części.

- Jedyne, co można zrobić w tym systemie emerytalnym to maksymalnie zwiększyć możliwość wyboru. Chciałbym, żeby nie była ona limitowana do jednego razu, ale żeby raz na jakiś czas, na przykład co dwa czy trzy lata, można było tego wyboru dokonywać - powiedział premier Donald Tusk.

Dotychczas rząd proponował możliwość jednorazowego podjęcia tej decyzji. Każdy miał mieć trzy miesiące na to, aby złożyć w ZUS stosowną deklarację, czy chce przekazywać swoją składkę do OFE. Niezłożenie formularzu skutkowałoby tym, że składka trafi do ZUS. Wybór miał być ostateczny i nieodwracalny w przypadku wyboru ZUSu jednak przy wyborze OFE ubezpieczony miał mieć możliwość przejścia do ZUS. Składka ma wynieść 2,92 proc., czyli więcej niż dotychczas.

- Uznałem, że jest rzeczą jednak zbyt restrykcyjną, gdybyśmy uznali, że ten wybór musi być ostateczny. Być może ludzie za dwa albo trzy lata uznają, że jednak OFE jest fajniejsze niż im się wydawało, albo gorsze niż im się wydawało w momencie, kiedy podejmowali decyzje – powiedział premier.

Zdaniem szefa rządu dobrowolność wyboru nie powinna być limitowana tylko do jednorazowego aktu ponieważ dzięki temu ludzie będą bardziej wnikliwie oceniali, co jest dla nich bezpieczniejsze - czy państwowy ZUS czy OFE inwestujące na giełdzie ok. 1/7 naszych składek. Premier zdecydowanie podkreślił, że wybór będzie dotyczył tylko części składki emerytalnej. Nie będzie możliwości przeniesienia całej składki do OFE.

- Pozytywne jest to, że Premier wydaje się zaczynać reagować na głosy opinii publicznej. Jednak wprowadzenie wycinkowej dobrowolności w obowiązkowym systemie jest szkodliwe – uważa Stefan Kawalec, prezes Capital Strategy, były wiceminister finansów.

- Spowoduje to destabilizację i podniesie koszty funkcjonowania systemu emerytalnego. Sprzyja także szkodliwej, pozornej konkurencji między OFE i ZUS, prowadzącej do podważania zaufania do systemu emerytalnego, a jednocześnie zniechęcającej obywateli do samodzielnego oszczędzania na emeryturę – tłumaczy ekonomista.

Projekt ustawy zawierający rozwiązania dotyczące OFE jest już na ukończeniu. Ostateczny kształt rządowych propozycji poznamy najpewniej jeszcze w tym tygodniu.

Grzegorz Chłopek. Prezes ING PTE

Wypowiedź Premiera w sprawie elastycznej dobrowolności to pierwszy krok w dobrym kierunku. Jest to jednak niewystarczająca zmiana, aby wyeliminować wątpliwość niekonstytucyjności proponowanych projektów. Moim zdaniem każdy system emerytalny potrzebuje trwałych i stabilnych przez wiele lat rozwiązań, a to wymaga szerokiego konsensusu społecznego i politycznego. Według mnie, aby osiągnąć porozumienie akceptowalne zarówno przez społeczeństwo, jak Rząd oraz fundusze emerytalne, Trybunał Konstytucyjny powinien mieć szansę wypowiedzieć się na temat własności środków OFE, zanim Prezydent podpisze ustawę. W przeciwnym razie ewentualne szkody dla obywateli będą w przyszłości nieodwracalne, a niektóre zmiany nie będą mogły być kwestionowane przed sądami. Przykładowo, dobrowolność suwaka – tuż przed ewentualnym wejściem ubezpieczonych w ten mechanizm powinni oni mieć możliwość podjęcia decyzji, czy chcą z niego skorzystać, czy też nie. Kolejną kwestią jest zachowanie umów w toku – jeśli wprowadzamy odwracalność decyzji to nie ma presji czasowej na złożenie deklaracji bo pierwszą taką decyzję ludzie mogą podjąć kiedykolwiek. Osoby, które mają już składkę przekazywaną do OFE nadal powinni mieć ją przekazywaną do funduszu, jeśli nie złożą deklaracji wybierając ZUS. Natomiast osoby nowe, do czasu wyboru OFE, mają księgowane składki w ZUS. Ważną kwestią jest również wycofanie się z nacjonalizacji majątku członków funduszy – ponieważ dotyczy to ogromnych środków, ewentualna szkoda nie będzie możliwa do naprawy, a roszczenia mogą być gigantyczne. Dlatego potrzebna jest jasna opinia Trybunału Konstytucyjnego odnośnie własności środków OFE, która będzie respektowana przez wszystkie strony dyskusji – społeczeństwo, Rząd i fundusze emerytalne.

- Pieniądze w Otwartych Funduszach Emerytalnych nie są własnością Polaków . Gdyby były, to każdy mógłby je sobie stamtąd zabrać – powiedział Donald Tusk. Premier podkreślił, że polski system emerytalny to system partycypacyjny i wszyscy uczestniczymy w nim jako w całości, a nie w finansowaniu tylko swojej części.

- Jedyne, co można zrobić w tym systemie emerytalnym to maksymalnie zwiększyć możliwość wyboru. Chciałbym, żeby nie była ona limitowana do jednego razu, ale żeby raz na jakiś czas, na przykład co dwa czy trzy lata, można było tego wyboru dokonywać - powiedział premier Donald Tusk.

Pozostało 84% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą