Lewiatan: rząd chce zlikwidować drugi filar systemu emerytalnego

Propozycja rządu dotycząca zmian w OFE oznacza likwidację drugiego filara systemu emerytalnego - oceniła w czwartek Konfederacja Lewiatan. Jej zdaniem przesunięcie części obligacyjnej do ZUS ograniczy zgromadzone w tym filarze oszczędności o ok. 50 proc.

Publikacja: 05.09.2013 18:04

"Decyzja rządu została podjęta bez uwzględnienia kilkutygodniowej debaty publicznej, w której przedstawione zostały zarówno argumenty przeciwko takim propozycjom, jak i pomysły innego rozwiązania zmniejszającego dług publiczny" - podkreśliła w czwartkowym komentarzu Konfederacja Lewiatan.

Organizacja przedsiębiorców zwróciła uwagę, że o rosnących problemach z deficytem i długiem publicznym rząd wiedział już od dawna. "Nasiliły się one w 2010 r., gdy deficyt wyniósł blisko 8 proc. PKB i o ok. 3 pkt proc. zwiększył dług publiczny w stosunku do PKB" - napisano.

Konfederacja Lewiatan wysoko oceniła działania rządu, które doprowadziły do zlikwidowania wcześniejszych emerytur oraz wydłużenia wieku emerytalnego. Jednak - jej zdaniem - sytuacja finansów publicznych wymagała więcej przedsięwzięć, pozwalających na istotne zwiększenie efektywności wydatków publicznych, a w konsekwencji ich dostosowanie do możliwości budżetowych.

"Umorzenie obligacji, stopniowe przekazywanie środków zgromadzonych w funduszach emerytalnych oraz dobrowolność w podjęciu decyzji o wyborze miejsca oszczędzania na emeryturę oznaczają likwidację drugiego filara systemu emerytalnego" - oceniła.

W jej opinii, propozycje rządu oznaczają nacjonalizację środków gromadzonych przez Polaków w drugim filarze. "Przeniesienie obligacji z OFE do ZUS i ich umorzenie narusza bardzo silne prawo ochrony własności zagwarantowane w Konstytucji RP, zastępując je słabszym prawem do świadczenia socjalnego gwarantowanego przez państwo" - napisano.

Według organizacji przedsiębiorców to, jak waloryzowany będzie nasz kapitał, który zamiast do drugiego filara trafi do ZUS, będzie zależeć od decyzji politycznych.

Jak dodano, osłabienie zdolności do inwestowania funduszy emerytalnych może ograniczyć napływ kapitału na GPW.

Propozycje rządu - w ocenie Konfederacji Lewiatan - spowodują w krótkiej perspektywie poprawę sytuacji finansów publicznych i radykalne ograniczenie długu publicznego. "Jednorazowo dług publiczny, wynoszący obecnie ok. 800 mld zł, zmniejszy się o ok. 130 mld zł, czyli o ok. 15 proc., a dług publiczny w stosunku do PKB o ok. 8 proc." - napisano.

Jej zdaniem przesunięcie części obligacyjnej do ZUS spowoduje ograniczenie zgromadzonych w tym filarze oszczędności o ok. 50 proc. "Wprowadzenie 10-letniego okresu przenoszenia środków z systemu kapitałowego do ZUS to obniżenie wartości tych środków o kolejne ok. 20-25 proc. Dodatkowo wprowadzenie dobrowolności także wpłynie na zmniejszenie środków przekazywanych do drugiego filara" - podkreślono. Dodano, że docelowo drugi filar systemu emerytalnego zniknie.

Organizacja przedsiębiorców podkreśliła, że na propozycje rządu zareagowały wyraźnie rynki finansowe, rentowność polskich 10-letnich obligacji wzrosła, złoty osłabia się, a giełda zareagowała bardzo dużymi spadkami.

"Decyzja rządu została podjęta bez uwzględnienia kilkutygodniowej debaty publicznej, w której przedstawione zostały zarówno argumenty przeciwko takim propozycjom, jak i pomysły innego rozwiązania zmniejszającego dług publiczny" - podkreśliła w czwartkowym komentarzu Konfederacja Lewiatan.

Organizacja przedsiębiorców zwróciła uwagę, że o rosnących problemach z deficytem i długiem publicznym rząd wiedział już od dawna. "Nasiliły się one w 2010 r., gdy deficyt wyniósł blisko 8 proc. PKB i o ok. 3 pkt proc. zwiększył dług publiczny w stosunku do PKB" - napisano.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami