Za mało dodatkowych oszczędności Polaków

Polacy zgromadzili prawie 12 mld zł dodatkowych oszczędności emerytalnych na koniec minionego roku. W porównaniu z ok. 270 mld zł w OFE nie robi to dużego wrażenia

Publikacja: 09.04.2013 03:23

Polacy mogą dodatkowo oszczędzać na przyszłą emeryturę za pośrednictwem specjalnych emerytalnych produktów już od 1999 r., czyli od startu reformy emerytalnej. Wtedy właśnie zostały uruchomione pracownicze programy emerytalne (PPE). Pięć lat później ruszyły indywidualne konta emerytalne (IKE), a w ubiegłym roku indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). I o ile utworzenie PPE w zakładzie pracy zależy od woli pracodawcy, to już konta emerytalne Polacy mogą zakładać we własnym zakresie. Żaden z tych produktów nie odniósł jednak sukcesu. Nie można tego powiedzieć nawet o IKZE, choć ten produkt jest na rynku obecny najkrócej.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) opublikowała właśnie dane o PPE na koniec minionego roku. Te o IKE i IKZE są już znane. To pozwala na ocenę wszystkich form dodatkowego oszczędzania w ramach III filara. I jak wynika z naszych wyliczeń na koniec minionego roku Polacy mieli w nich odłożone 11,9 mld zł. W porównaniu z końcem 2011 r. oznacza to wzrost o 2,6 mld zł (28 proc.). To zasługa wzrostu aktywów w PPE i na IKE. W planach pracowniczych zwiększyły się o 1,75 mld zł (27 proc.), a w IKE o 778 mln zł (nieco ponad 28 proc.). Ważna podkreślenia jest jednak jedna rzecz. W PPE wzrost wynika nie tylko z dobrej koniunktury na rynku kapitałowych w minionym roku, ale także ze wzrostu liczby uczestników. Poza tym pracodawcy zwykle systematycznie opłacają składki za pracowników (opłacają składkę podstawową za uczestników programu, dodatkową może opłacić sam pracownik). W ubiegłym roku, jak podaje nadzór, zarejestrowano sześć porozumień o zawieszeniu naliczania składek podstawowych i jedno o ograniczeniu wysokości składki podstawowej. Choć trzeba mieć na uwadze, że w ostatnim czasie nadzór dokonuje większej liczby wykreśleń PPE z rejestru, niż dokonuje nowych. Choć jak podkreśla, wykreślenia są niejednokrotnie wynikiem zmian organizacyjnych (konsolidacji pracodawców prowadzących PPE), w wyniku czego zmniejsza się liczba programów, ale nie liczba uczestniczących w nich pracowników i wartość zgromadzonych w nich aktywów.

Natomiast w IKE wzrost aktywów zależał właściwie tylko wyłącznie ze zwyżek na rynku kapitałowym, bo liczba tych kont nieznacznie, ale jednak się zmniejszyła. O IKZE trudno zaś w tym kontekście pisać, bo na tych kontach na koniec 2012 r. było tylko prawie 53 mln zł.

 

 

 

Na pierwszy rzut oka, gdy spojrzy się na liczbę uczestników III-filarowych produkt to widać, że w nastąpił spory ich wzrost. Jak wynika z naszych wyliczeń o prawie 520 tys., do 1,67 mln.

 

 

 

Ale to tylko pozorne. Bo taka liczba Polaków owszem uczestniczy PPE lub założyło jedno (albo i dwa) konta. Problem w tym, że na konta ta nie wpłaca pieniędzy. IKZE założyło 504 tys. Polaków, ale wpłat dokonało zaledwie 32,8 tys. Liczba IKE zaś nieznacznie spadła do mniej niż 814 tys. (o 0,08 proc.). Równocześnie jednak liczba zasilonych wpłatami IKE była w ubiegłym roku (258 tys.) niższa niż jeszcze przed rokiem (prawie 275 tys.). Reasumując zatem liczba aktywnych kont (przy założeniu, że wszystkie rachunki uczestników PPE są aktywne, choć realnie dotyczy to większości, ale brakuje danych) wyniosła 649 tys. (o 29,2 tys. więcej niż przed rokiem). Z tych danych jasno też wynika, że przeciętny uczestnik PPE ma koncie znacznie więcej niż osoba posiadająca IKE czy IKZE.

 

 

 

 

To dane pokazują, że zaledwie mniej niż 5 proc. pracujących aktywnie oszczędza dobrowolnie na przyszłą emeryturę. A to niewiele. Zważywszy, że wysokość świadczeń z publicznego systemu (ZUS i OFE) systematycznie spada, a docelowo ma być nawet o połowę niższa niż obecnie. Różne szacunki wskazują, że wysokość emerytur w Polsce spadnie do 30-40 proc. ostatniej pensji pracujących. Bez dodatkowego oszczędzania trudno będzie pogodzić powiązać koniec z końcem.

Na koniec warto wspomnieć, że PPE, IKE czy IKZE to tylko jedne z możliwych form oszczędzania na emeryturę. Polacy mogą oszczędzać na ten cel za pośrednictwem innych produktów, kupując nieruchomości czy odkładając do przysłowiowej skarpety. W tej analizie skupiliśmy się na dedykowanych produktach do oszczędzania na emeryturę.

Polacy mogą dodatkowo oszczędzać na przyszłą emeryturę za pośrednictwem specjalnych emerytalnych produktów już od 1999 r., czyli od startu reformy emerytalnej. Wtedy właśnie zostały uruchomione pracownicze programy emerytalne (PPE). Pięć lat później ruszyły indywidualne konta emerytalne (IKE), a w ubiegłym roku indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). I o ile utworzenie PPE w zakładzie pracy zależy od woli pracodawcy, to już konta emerytalne Polacy mogą zakładać we własnym zakresie. Żaden z tych produktów nie odniósł jednak sukcesu. Nie można tego powiedzieć nawet o IKZE, choć ten produkt jest na rynku obecny najkrócej.

Pozostało 85% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami