Różnice między IKE i IKZE

Systematyczność i czas są ważne przy długoterminowym oszczędzaniu

Publikacja: 11.12.2012 00:41

Różnice między IKE i IKZE

Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz Bogacz Andrzej

Zarówno indywidualne konto emerytalne (IKE), jak i indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) służą do oszczędzania na emeryturę. Różni je m. in. limit wpłat (niższy w przypadku IKZE) oraz zachęty podatkowe.

Wpłaty na IKZE można odpisać od podstawy opodatkowania, a wpłaty na IKE – nie. Za to przy podejmowaniu pieniędzy z IKE (np. po przejściu na emeryturę) nie trzeba odprowadzać podatku dochodowego. W IKZE podatek dochodowy trzeba zapłacić.

– Obawa wzrostu stawek podatkowych w przyszłości nie powinna nas zniechęcać do IKZE, ponieważ zyski inwestycyjne mogą zniwelować podwyżkę stawek. A jeżeli nie zaakceptujemy ewentualnej podwyższonej skali podatkowej, zawsze możemy wycofać środki z IKZE, opłacając podatek według skali obowiązującej w dniu wypłaty – mówi Hubert Drążkiewicz z zarządu PTE PZU.

Jak podkreślają eksperci, z punktu widzenia efektów finansowych dla inwestora obie konstrukcje podatkowe mają taki sam wynik końcowy; przy założeniu, że skala podatkowa jest taka sama, nie ma znaczenia, czy podatek jest płacony na końcu inwestycji (tak jak w IKZE) czy na początku (IKE).

W przypadku IKE oszczędzający odczuje tę korzyść dopiero na końcu, gdy będzie podejmował pieniądze, natomiast w przypadku IKZE odpis zmniejszający podatek można zrobić w następnym roku po dokonaniu wpłaty przy okazji rozliczania PIT.

Co też ważne, od klienta zależy, jaka będzie wysokość i częstotliwość wpłat. Umowa nie obliguje do regularnego comiesięcznego opłacania składek, choć warto to robić. Poza tym warto pamiętać, że jedna osoba może mieć tylko jedno IKE lub/i jedno IKZE.

Grudzień to ostatni moment, by skorzystać z zachęt wbudowanych w oba konta emerytalne. Wpłacając w grudniu na IKZE, już za parę miesięcy powinniśmy otrzymać odpowiedni zwrot podatkowy, a inwestując na obu kontach – IKE i IKZE – pomnażamy pieniądze bez „Belki", wykorzystując maksymalnie limit zwolnień podatkowych.

– Wszyscy mają skłonności do odkładania ważnych decyzji na później. Najczęściej dotyczy to rzeczy istotnych. Jeśli chodzi o naukę i oszczędzanie, można powiedzieć, że nigdy nie jest za późno. Ale jeżeli naprawdę zależy nam na efektach, to im wcześniej rozpoczniemy, tym lepiej – mówi Ewa Małyszko, prezes PKO BP Bankowy PTE. – W przypadku IKZE istotnym elementem jest data zawarcia umowy do 31 grudnia, a warunkiem skorzystania z ulgi dokonanie wpłaty na konto jeszcze w tym roku – jeżeli chcemy dokonać odpisu podatkowego. Powinniśmy uświadomić sobie, że już najwyższy czas zacząć systematyczne oszczędzanie – dodaje.

Jak mówi Marcin Bednarek, wiceprezes BPH TFI, rozpoczęcie oszczędzania jest częstym noworocznym postanowieniem, a grudzień to ostatni moment, by – po 12 miesiącach – takie postanowienie wcielić w życie.

Weronika Dejneka, dyrektor Biura Produktów Indywidualnych w PZU Życie, podkreśla, że grudzień to ostatni moment, by poszukać ulg podatkowych, szczególnie że nadchodzący rok ma przynieść duże zmiany w najbardziej popularnych z nich – internetowej i na dzieci. Z ulgi internetowej będą mogli skorzystać jedynie podatnicy, którzy w latach 2005-2011 nie dokonywali odliczeń z tego tytułu, co w praktyce oznacza, że większość z nas nie skorzysta z niej wcale. Zmiana z ulgi podatkowej na dzieci przełoży się na brak możliwości skorzystania z ulgi przez wszystkie rodziny posiadające jedno dziecko, w których dochód przekracza 85 tys. zł.

– Otwierając IKZE i wpłacając środki w grudniu, w ostatnim możliwym miesiącu, na realną korzyść, czyli ulgę podatkową, która jest główną korzyścią, czekamy najkrócej. Jest to też ostatni dzwonek na zamianę IKE na IKZE – można to zrobić tylko do końca bieżącego roku. Przenosząc środki do IKZE do końca grudnia, można rozliczyć je w zeznaniu podatkowym już na początku 2013 r. – mówi Janusz Władyczak, dyrektor Departamentu Produktów Inwestycyjnych PKO TFI.

Jak dodaje, w IKE niedoceniona jest korzyść w postaci braku podatku od zysków kapitałowych. – Niedoceniana, ponieważ kojarzy się ze stosunkowo niewielkim podatkiem odprowadzanym od odsetek z bieżących lokat. Tymczasem oszczędzanie na emeryturę to długie lata, po których może się okazać, że zyski będą stanowić w inwestycji nie 4–5 proc., jak z dzisiejszej lokaty, ale 80 proc. wypłacanego kapitału. A to oznacza, że podatek może zmniejszyć naszą dodatkową emeryturę o niemal jedną piątą – podkreśla Władyczak.

 

OPINIA

Hubert Drążkiewicz, członek zarządu PTE PZU

Średni wiek dla klienta IKZE to 42 lata co potwierdza tylko fakt, że młodzi Polacy nie interesują się czymś tak odległym jak emerytura (a mogą dużo i stosunkowo łatwo odłożyć, gdy zaczną na nią zbierać - nawet niewielkie kwoty -  przed 30. rokiem życia)

Osobami płacącymi częściej są mężczyźni. Co interesujące 35 proc. osób dokonało na IKZE więcej niż jednej wpłaty, a 25 proc. wpłacających robi to systematycznie (co miesiąc) wpłacając na swe konto tyle środków ile mogą.

Jednorazowe wpłacenie całego limitu rocznego jest rzadkie i trudne (to w końcu prawie połowa miesięcznych dochodów dla większości Polaków), dlatego zachęcamy klientów do mniejszych wpłat rozłożonych w czasie. Charakterystyka obecnych wpłat potwierdza tezę, że liczy się chęć i systematyczność, a nie sam osiągany przez danego klienta dochód. Jeśli chodzi o wykorzystanie naszej marki to około 25 proc. naszych klientów w IKZE jest jednocześnie członkami naszego OFE.

Katarzyna Golińska, rzecznik prasowy Nordea

Osoby, które założą IKZE i dokonają wpłaty jeszcze w 2012 r., w rozliczeniu podatkowym będą mogły skorzystać z ulgi, sięgającej nawet kilkuset złotych. Bieżąca korzyść jaką można osiągnąć inwestując z IKZE jest niewątpliwie ciekawą opcją.  Jednak sam produkt nie jest powszechnie znany, a odliczenie będzie możliwe po raz pierwszy. Nie spodziewamy się zatem lawinowego wzrostu liczby kont, a raczej zwiększonego zainteresowania i pewnego wzrostu liczby kont zasilonych wpłatami.

Niezależnie od powodzenia IKZE w bieżącym roku, należy mieć nadzieję, że zachęta podatkowa zainspiruje Polaków do zatroszczenia się o swoją przyszłość na emeryturze. Zgodnie z prognozami, stopa zastąpienia w perspektywie 20-30 lat drastycznie obniży się - nawet do niecałych 30 proc. Dodatkowo, obniżający się wskaźnik dzietności, starzenie się polskiego społeczeństwa, rosnąca długość życia, coraz wyższy poziom emigracji, a także rosnące koszty utrzymania sprawiają, że na wzrost podstawowych świadczeń emerytalnych nie można liczyć. Z tego względu warto zawczasu skorzystać z dodatkowych możliwości gromadzenia kapitału, by na emeryturze cieszyć się spokojem i stabilnością finansową.

Jacek Rachel, prezes DM BDM

Warte podkreślenia są niskie koszty IKE/IKZE prowadzonego w formie rachunki inwestycyjnego. Klient ponosi wyłącznie koszty zakupu i sprzedaży papierów wartościowych. Nie ma tu (jak w przypadku funduszy i produktów ubezpieczeniowych) opłat pobieranych z tytułu zarządzania portfelem (a często i innych opłat np. za samo założenie rejestru).

W porównaniu do IKE/IKZE prowadzonego w formie lokat bankowych przewagą jest natomiast potencjał możliwych zysków, które zwłaszcza w okresach koniunktury mogą być wręcz nieograniczone.

Ważna jest ponadto elastyczność inwestycji - klient w ramach takiego rachunku może płynnie (w każdym momencie), wg własnego uznania (i akceptacji ryzyka) zmieniać skład portfela,odpowiednio zwiększając i zmniejszając udział instrumentów bezpiecznych oraz tych dających potencjał wysokiej stopy zwrotu.

Maciej Rogala, ekspert rynku emerytalnego

Polacy trzymają 500 mld w bankach, od których do fiskusa zostanie odprowadzone w tym roku około 2mld w postaci podatku Belki. To oznacza, że średnie oprocentowanie wynosi 2,5 proc. w skali roku, czyli jeszcze przed opodatkowaniem poniżej inflacji. Przecież to nie ma sensu. Gdyby tylko 1 proc. tej kwoty trafił jeszcze przed 1 stycznia na IKZE, to Polacy odzyskali by od fiskusa ponad 2 mld - od jednego procenta odłożonych oszczędności. Co więcej pomnażaliby pieniądze wolne od podatku Belki. Jestem pewien, że już od przyszłego roku będą Polacy zaczną bardziej rozsądnie zarządzać swoimi oszczędnościami i zwroty podatkowe będą o wiele wyższe niż podatek Belki.

Jacek Tyszko, dyrektor zarządzający DM BPS

Grudzień to najlepszy moment na założenie IKE maklerskiego, szczególnie dla osób o dużej ilości wolnych środków i licznej rodzinie. Ponieważ limit wpłat jest limitem rocznym (do wykorzystania w danym roku - w ujęciu kalendarzowym) w grudniu br. można wykorzystać limit wpłat na 2012 rok, a już w styczniu - przysługujący na rok 2013. Dzięki temu w kilka dni można wpłacić na IKE środki o wartości przekraczającej 20 tys. złotych, co umożliwia rozsądne budowanie portfela inwestycyjnego. Aby założyć IKE i dokonywać wpłat trzeba mieć (w praktyce) ukończone 18 lat, ale nie trzeba posiadać regularnych dochodów. Z tego powodu majętne osoby mogą "rodzinnie" otwierać rachunki IKE (mąż, żona, dorosłe dzieci, dziadkowie). Odkładana wówczas na preferencyjnych zasadach kwota może urosnąć - w skali całej rodziny do niebagatelnych rozmiarów. Dla osób młodszych w rodzinie - będzie to okazja do rozpoczęcia budowy własnego długoterminowego planu emerytalnego, osoby starsze mogą to zaś potraktować jako kilkuletnią lokatę (np. kupując na giełdzie kilkuletnie obligacje o atrakcyjnym oprocentowaniu) bez konieczności płacenia  "podatku Belki". Uwzględniając ustawowe zasady dotyczące zasad i minimalnego okresu oszczędzania - osoby starsze już po kilku latach będą mogły wypłacić całość środków bez konieczności uiszczania podatku. Nie wszyscy o tym pamiętają, ale środki gromadzone na IKE zawsze można wypłacić przed uzyskaniem uprawnień, ale wówczas trzeba pamiętać o rozliczeniu się z wcześniejszych ulg (nie robimy jednak tego sami, bo dokonuje tego za nas podmiot prowadzących IKE).

Waldemar Wołos, dyrektor ds. rozwoju nowych produktów Union Investment TFI

Większość osób nie ma czasu na wnikliwe badanie różnic pomiędzy IKE i IKZE, a różne są w nich m.in. korzyści podatkowe. Dlatego nowy i nieznany produkt zostaje przesunięty na dalszy plan. Zamiast zwiększania skłonności do oszczędzania na emeryturę, mamy efekt odkładania decyzji na później. W szczególności osoby aktywne zawodowo powinny jednak pomyśleć o swojej przyszłości jak najszybciej. Najważniejsze jest wyrobienie sobie nawyku oszczędzania – im szybciej zaczniemy, tym mniejszymi kwotami zbudujemy zakładany majątek na czas emerytury. Kryzysem nie należy się zniechęcać. Pamiętajmy, że dla oszczędności, z których skorzystamy za 20 czy 30 lat, aktualna sytuacja na rynkach nie ma większego znaczenia.

 

 

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

k.ostrowska@rp.pl

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami