Polacy nie chcą dłużej pracować na wyższą emeryturę

51 proc. badanych jest przeciw podniesieniu wieku emerytalnego, nawet jeśli oznacza to wyższe świadczenie. Nieco mniej, bo 45 proc. osób, jest odmiennego zdania

Publikacja: 20.03.2012 01:18

Polacy nie chcą dłużej pracować na wyższą emeryturę

Foto: Bloomberg

Czy Polacy chcieliby mieć wyższe świadczenie w przyszłości kosztem dłuższej pracy? Co do tego zdania są podzielone. Jak wynika z internetowego sondażu serwisu MojaEmerytura.rp.pl  51 proc. badanych odpowiedziało nie. W tym tylko nieco ponad 11 proc. uważa, że raczej nie. Najbardziej dominująca grupa – prawie 40 proc. jest zdecydowanie na nie.

Z sondażu wynika, że choć przeważają głosy na nie, to jest też spora grupa Polaków, która akceptuje zmiany. 45,3 proc. jest na tak, w tym jedna trzecia zdecydowanie na tak.

Tylko mniej niż 4 proc. Polaków nie ma zdania na ten temat.

Jak wynika z wyliczeń Instytutu Badań Strukturalnych każdy dodatkowy rok pracy podnosi wysokość przyszłego świadczenia. Na zaplanowanej przez rząd reformie emerytalnej zyskuje zatem każdy rocznik, który będzie dłużej pracował. I tak dla przykładu średnia wysokość emerytury dla pań urodzonych w 1963 r. wzrasta do 1870 zł i jest wyższe o 500 zł niż gdyby zakończyła aktywność zawodową w 2023 r., czyli o trzy lata wcześniej.

- Ponad 45 proc. badanych, którzy chcą dłużej pracować za wyższą emeryturę to i tak niezły wynik – przekonuje Piotr Lewandowski, główny ekonomista Instytutu Badań Strukturalnych.

W mediach dużo mówi się o planie podniesienia wieku emerytalnego. Pomysł budzi spore opory społeczne.

- Istnieje pewna prawidłowość w postrzeganiu zabezpieczenia społecznego. Lepiej wcześniej skorzystać z pewnego świadczenia, niż później, ale mniej pewnego. Widać to było choćby w przypadku wcześniejszych emerytury, z których Polacy chętnie korzystali – tłumaczy Piotr Lewandowski.

Jak przekonuje, choć ludzie wiedzą, że żyje się dłużej, to i tak mają awersję do odwlekania decyzji o przejściu na emeryturę.

- Inaczej niż w przypadku prywatnych inwestycji, w tym przypadku wiedzą, że w dłuższym okresie bardziej się im opłacają. W przypadku zabezpieczenia społecznego mają przekonanie, że państwo coś im daje. A to my sami przecież finansujemy nasze emerytury – ocenia Piotr Lewandowski.

Zdaniem socjologa prof. Juliusza Gardawskiego, bardzo trudno interpretować sondaże internetowe, w których bierze udział specyficzna grupa.

- Można przyjąć hipotezę, że biorą w niej udział głównie osoby młode, lubiące brać udział w takich sondach. Przyjmując takie założenie, wynik jest zaskakujący. Być może odpowiedzi negatywne wynikają z tego, że takie osoby liczą, że zapewnią sobie dochody poza systemem emerytalnym – mówi Juliusz Gardawski.

Jak dodaje, może to być efekt zmęczenia rządem i braku jego komunikacji ze społeczeństwem.

- Przychodzi taki moment, gdy dobrze jest mówić niedobrze o rządzie – mówi socjolog.

Rząd pracuje nad na wyrównanie i wydłużeniem wieku emerytalnego. Miałby on być podnoszony stopniowo i ostatecznie wynieść 67 lat zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Obecnie panie przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat, a panowie – 65 lat.

Projekt zakłada, że od 2013 r. wiek przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn co cztery miesiące będzie podwyższany o kolejny miesiąc, co oznacza, że z każdym rokiem trzeba będzie pracować dłużej o trzy miesiące. W ten sposób docelowy poziom 67 lat w przypadku mężczyzn ma zostać osiągnięty w roku 2020, natomiast kobiet - w 2040. Nowe regulacje objęłyby kobiety urodzone po 31 grudnia 1952 r. i mężczyzn urodzonych po 31 grudnia 1947 r.

- Przedłużenie wieku emerytalnego zostało przez rząd w bardzo przemyślany sposób zaprojektowane, jako coś, co będzie się działo - szczególnie, jeśli chodzi o zrównanie wieku kobiet i mężczyzn - w okresie 28 lat. Pierwsza kobieta, która przejdzie w wieku 67 lat na emeryturę, nie przejdzie na nią ani w przyszłym roku, ani w następnym, (...) tylko w 2040 – mówił niedawno Jacek Rostowski, minister finansów.

 

Sonda została przeprowadzona w okresie od 24 lutego do19 marca. Wzięło w niej udział 245 osób.

Czy Polacy chcieliby mieć wyższe świadczenie w przyszłości kosztem dłuższej pracy? Co do tego zdania są podzielone. Jak wynika z internetowego sondażu serwisu MojaEmerytura.rp.pl  51 proc. badanych odpowiedziało nie. W tym tylko nieco ponad 11 proc. uważa, że raczej nie. Najbardziej dominująca grupa – prawie 40 proc. jest zdecydowanie na nie.

Z sondażu wynika, że choć przeważają głosy na nie, to jest też spora grupa Polaków, która akceptuje zmiany. 45,3 proc. jest na tak, w tym jedna trzecia zdecydowanie na tak.

Pozostało 86% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Emerytura
Emeryci zadłużeni średnio na 12,5 tys. zł. Jak poprawić portfel seniora