W planie emerytalnym TP oszczędza ponad 33 tys. osób

W ciągu kilku miesięcy do pracowniczego funduszu emerytalnego TP mają dołączyć pracownicy PTK Centertel

Publikacja: 12.01.2012 14:57

W planie emerytalnym TP oszczędza ponad 33 tys. osób

Foto: ROL

Pracownicze fundusze emerytalne (PFE), to jedna z form pracowniczych programów emerytalnych (PPE), czyli planów służących do oszczędzania w zakładach pracy. Pracowniczymi funduszami zarządzają pracownicze towarzystwa emerytalne.Podobnie jak otwartymi funduszami emerytalnymi (część publicznego systemu emerytalnego) zarządzają powszechne towarzystwa emerytalnego.

Na rynku działa pięć takich pracowniczych towarzystw. W funduszach, którymi zarządzają zgromadzone było 1,6 mld zł na koniec 2011 r. (to nieznacznie więcej, bo o 2 mln zł niż na koniec 2010 r.).

Pracowniczy fundusz emerytalny TP jest największym na rynku. Na koniec grudnia 2011 r. w funduszu było zgromadzone 909 mln zł, co dawało mu prawie 60-proc. udział w rynku pracowniczych funduszy.

- To dobry instrument do utrzymania pracowników. Motywator do tego by zostali z nami i czuli się bezpiecznie – mówi Maciej Witucki, prezes TP.

Jak podkreśla w Polsce to wciąż mało zauważalny instrument lojalnościowy.

- Dominuje u nas wciąż rynek pracodawców, a nie pracowników – podkreśla prezes.

- Związki zawodowe zrezygnowały z części roszczeń płacowych by ten program mógł powstać – tłumaczy z kolei Janusz Szreder, prezes PTE TP, które istnieje od 10 lat.

Spółki grupy TP odprowadzają za pracowników składkę podstawową wysokości 7 proc. składki ich pensji (to maksymalny poziom składki, który nie pomniejsza pensji), nie tylko od wynagrodzenia podstawowego, ale też np. premii. Pracownicy mogą wpłacać dodatkową składkę. Jej limit jest co rok ustalany. W obecnym roku wynosi 15 867 zł  (15 115,5 zł w 2011 r.).

- Ponad 1,5 tys. pracowników opłaca składkę dodatkową. Wpłaca od 50 zł miesięcznie. Część osób wykorzystuje w pełni limit wpłat dodatkowych. Są to najczęściej osoby, którym blisko do emerytury – mówi Janusz Szreder.

Prezes przyznaje, że zamieszanie wokół systemu emerytalnego spowodowało większe zainteresowanie pracowników dodatkowymi wpłatami do programu.

- Dzwonią do nas byli pracownicy z pytaniem czy mogą dokonać wpłat do programu – mówi Szreder.

Wpłaty takie nie są jednak możliwe, gdy pracownik nie jest już związany z pracodawcą, który prowadzi program.

Program TP obejmuje pracowników Telekomunikacji Polskiej, Orange Customer Service oraz Pracowniczego Towarzystwa Emerytalnego TP. W sumie ponad 33 tysiące obecnych i byłych pracowników (82 proc. zatrudnionych w TP).

- Do programu dołączą pracownicy PTK Centertel – zapowiada Maciej Witucki, prezes TP.

Ma to się stać w ciągu kilku miesięcy. W PTK zatrudnionych jest tak ok. 2 tys. osób.

- W ciągu całej działalności fundusz TP uzyskał stopę zwrotu wynoszącą 106,6 proc. Drugi działający w tym okresie PFE Nowy Świat wypracował nieco niższą stopę zwrotu – 104,4 proc. A skumulowany zysk PFE TP wyniósł 275 mln zł – mówi Janusz Szreder.

W sytuacji, gdy pracownik rezygnuje z pracy w firmie, w której działa PPE może zdecydować o pozostawieniu zgromadzonych oszczędności w tym programie, które dalej będą inwestowane, ale już nie można dokonywać nowych wpłat. Albo może zdecydować o przeniesieniu pieniędzy na indywidualne konto emerytalne.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami