OFE: limit inwestycji za granicą powinien wynieść ok. 20 proc.

Około 20 proc. aktywów fundusze powinny móc inwestować za granicą

Publikacja: 27.04.2011 02:48

OFE: limit inwestycji za granicą powinien wynieść ok. 20 proc.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

W lipcu może zapaść wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie ograniczania inwestycji zagranicznych OFE. W połowie kwietnia rzecznik generalny Trybunału zaproponował, by orzekł on, że Polska naruszyła unijną swobodę przepływu kapitału, ograniczając inwestycje zagraniczne funduszy emerytalnych.

Obecnie OFE maksymalnie 5 proc. swoich aktywów mogą inwestować poza Polską. Jednak ten limit nigdy nie był w pełni wykorzystywany.

"Rz" zapytała zarządzających funduszami o to, ile – ich zdaniem – powinien wynosić limit inwestycji zagranicznych. – Docelowo za pięć lat limit inwestycji zagranicznych powinien wynosić 20 proc. aktywów – mówi jeden z zarządzających.

Podobnie wypowiada się większość zarządzających aktywami w OFE. Najwyższy wskazywany przez nich limit to 30 proc. Jak podkreślają, nie chodzi jedynie o wyższy zyski, ale o dywersyfikację pieniędzy przyszłych emerytów.

Ankieta wśród zarządzających nie potwierdza zatem tez wielu polityków, że po zwiększeniu limitu inwestycji za granicą OFE zaczną na dużą skalę lokować pieniądze poza Polską. Zdaniem Mirosława Gronickiego, byłego ministra finansów, trzeba uwierzyć w rozsądek osób odpowiedzialnych za inwestycje. – Wiele zależy od ustalenia poziomu ryzyka. Żaden fundusz nie zainwestuje wówczas w papiery bankruta. Urozmaicony portfel jest portfelem bardziej bezpiecznym – podkreśla Gronicki.

Obecnie departamenty zarządzania aktywami OFE nie są przygotowane do zwiększonych inwestycji poza Polską.

– Sama zmiana limitów w niewielkim stopniu zmienia sytuację funduszy. Już od dłuższego czasu wskazujemy, że problemem jest brak możliwości zabezpieczenia ryzyka walutowego. Przy braku regulacji dopuszczających transakcje zabezpieczające limit będzie najprawdopodobniej nadal wykorzystywany jedynie w ograniczonym zakresie – ocenia Marcin Żółtek, członek zarządu i dyrektor inwestycyjny Aviva PTE. Dodaje, że zarządzający mają świadomość, że zmienność kursu walutowego może mieć decydujący wpływ na stopę zwrotu z inwestycji.

Ze wszystkich kategorii instrumentów dziś najbardziej atrakcyjne z punktu widzenia OFE wydają się akcje zagranicznych spółek oraz obligacje korporacyjne. W mniejszym stopniu zaś papiery skarbowe innych krajów. – Stopy zwrotu z obligacji są raczej mało atrakcyjne w porównaniu z długiem polskim – ocenia jeden z naszych rozmówców.

Osoby odpowiedzialne za inwestycje wskazują, że ich zainteresowanie lokatami w innych krajach będzie zależeć od rozwoju rynku kapitałowego w Polsce oraz koniunktury giełdowej.

Akcje spółek z których państw wydają się dziś ciekawe do inwestowania? – W najbliższym czasie  od rynku polskiego lepiej będzie się zachowywał rynek rosyjski, który jest znacznie tańszy od rynku polskiego – mówi jeden z zarządzających. Inni wskazują także np. na Turcję czy Ukrainę.

Wyrok najwcześniej w lipcu

Maciej Szpunar - wiceminister spraw zagranicznych

Rz: Czy opinia unijnego rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości dotycząca ograniczenia inwestycji zagranicznych OFE stawia Polskę na przegranej pozycji?

Maciej Szpunar: Statystyka wskazuje, że w 70 proc. sąd orzeka zgodnie z opinią rzecznika. To jest jednak kwestia bardzo wrażliwa, bo dotyczy systemu emerytalnego nie tylko w Polsce. Nie możemy być karani za to, że przeprowadziliśmy reformę systemu. Jestem przekonany, że wszystko jest jeszcze możliwe.

Jaka jest linia obrony Polski?

Komisja Europejska wychodzi z założenia, że skoro sprywatyzowaliśmy część systemu, to nie możemy wprowadzać ograniczeń. W naszym przekonaniu tak nie jest. Gdyby te pieniądze zostały wyłącznie w ZUS, to ta instytucja robiłaby z tymi pieniędzmi dokładnie to, co chce państwo.

Czy ewentualny negatywny dla nas wyrok sądu oznacza, że limit wzrośnie do 100 proc.?

Nie, rozpoczną się negocjacje z Komisją, jakie ograniczenia jest w stanie zaakceptować. Trzeba pamiętać, że dotyczy to zabezpieczenia emerytalnego i muszą istnieć elementy ograniczające utratę wartości tych pieniędzy.

Jeśli Trybunał zgodzi się z rzecznikiem generalnym, grozi nam kara pieniężna?

Nie. Kara pieniężna groziłaby dopiero wówczas, gdybyśmy nie dostosowali się do wyroku sądu i kolejna sprawa przeciwko Polsce trafiłaby do sądu.

Kiedy może zapaść wyrok? Media przewidują, że może to się stać jeszcze przed wakacjami.

Może to potrwać kilka, nawet pięć miesięcy. Najwcześniej wyrok może zapaść w lipcu.

W lipcu może zapaść wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie ograniczania inwestycji zagranicznych OFE. W połowie kwietnia rzecznik generalny Trybunału zaproponował, by orzekł on, że Polska naruszyła unijną swobodę przepływu kapitału, ograniczając inwestycje zagraniczne funduszy emerytalnych.

Obecnie OFE maksymalnie 5 proc. swoich aktywów mogą inwestować poza Polską. Jednak ten limit nigdy nie był w pełni wykorzystywany.

Pozostało 91% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Emerytura
Emeryci zadłużeni średnio na 12,5 tys. zł. Jak poprawić portfel seniora