Rząd złagodzi propozycję?

Pod naporem krytyki rząd rozważa złagodzenie propozycji zmian w OFE

Publikacja: 17.02.2011 02:05

Rząd złagodzi propozycję?

Foto: ROL

Rząd może poszukać kompromisowego rozwiązania zmian w systemie emerytalnym – twierdzą niektórzy eksperci.

Propozycja znaczącego obcięcia składki do OFE z 7,3 proc. pensji ubezpieczonych do 2,3 proc., a docelowo do 3,5 proc., spotkała się z krytyką z wielu stron. Źle oceniają ją także Polacy w sondażach. Pojawia się wiele głosów, że zmiana, jeśli jest konieczna ze względu na rosnący deficyt, powinna być czasowa. Taką opinię wyraża już nie tylko większość znaczących organizacji pracodawców, jak Lewiatan, Pracodawcy RP i Polska Rada Biznesu, ale także NBP.

– Zrozumiałe byłyby najpierw działania ograniczające deficyt, a dopiero potem czasowe zmniejszenie składki do OFE – pisze Witold Koziński, wiceprezes NBP, w opinii do rządowego projektu.

Odmienną opinię w tej sprawie przedstawił wczoraj szef NBP Marek Belka. – Ze względu na napięcia budżetowe obecny system przekazywania składek do OFE jest nie do utrzymania. Optymalnym rozwiązaniem byłoby zawieszenie na kilka lat składek do OFE i uporządkowanie w tym czasie finansów publicznych – powiedział profesor.

Jak podkreśla rząd w uzasadnieniu po 2012 r. sytuacja finansów publicznych ma ulec poprawie. A to daje możliwość powrotu do nawet jeśli nie do obecnego poziomu składki rzędu 7,3 proc. to choć 5-6 proc.

Jak wynika z wyliczeń, rozwiązanie polegające na czasowym obniżeniu składki do funduszy emerytalnych jest opłacalne z punktu widzenia wysokości przyszłych emerytur. Zwłaszcza jeśli zwiększy się limit inwestycji OFE w akcje. – Próba kompromisu jest potrzebna i słuszna. Są lepsze rozwiązania dla Polaków – mówi nasz rozmówca zbliżony do sprawy.

Czy rząd po uzyskaniu wszystkich opinii w konsultacjach projektu zdecyduje się złagodzić propozycje? Zdaniem naszych rozmówców jest to możliwe. Kompromis może jednak dotyczyć także innych kwestii.

W konsultacjach spora grupa instytucji i partnerów społecznych, m.in. NBP, Komisja Nadzoru Finansowego, „Solidarność”, wskazują, że niezbędne jest utworzenie różnych typów funduszy emerytalnych dopasowanych strategią do wieku oszczędzających. Michał Boni, szef doradców strategicznych premiera, podkreślał, że podnoszeniem efektywności II filara, a zatem i tworzeniem tzw. wielofunduszowości rząd zajmie się w ciągu kilku miesięcy.

Dziś największą orędowniczką radykalnych zmian w OFE jest minister pracy Jolanta Fedak. Nie tylko chce dobrowolności uczestnictwa w II filarze (popiera ją OPZZ), ale też uważa, że Polacy nie powinni być skazani na OFE, lecz sami decydować, gdzie chcą lokować obowiązkową składkę – w OFE, na lokacie bankowej lub kupując obligacje.

W środę w RMF FM na pytanie, czy wyobraża sobie przyjęcie przez Polskę węgierskiego scenariusza – rząd albo ZUS przejmuje wszystkie pieniądze z OFE – Fedak odpowiedziała: – Trzeba sobie wyobrazić różne scenariusze. Sytuacja w Unii Europejskiej jest bardzo dynamiczna. Ostatnie badania opinii publicznej PBS DGA pokazują, że zdaniem dwóch trzecich Polaków rząd nie wyjaśnił wystarczająco, dlaczego ma zamiar ograniczyć składkę do OFE. Prawie 58 proc. respondentów uważa, że przyszli emeryci nie skorzystają na tym, iż ich emerytury będą bardziej zależne od ZUS niż od OFE.

Dziś zmianami zaproponowanymi przez rząd zajmie się kolejny raz zespół ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej. Minister Michał Boni przedstawi propozycje rządowe. Na plenarnym posiedzeniu komisji ma być także przedstawiona informacja o dotychczasowym przebiegu konsultacji. W przyszłym tygodniu można oczekiwać stanowiska komisji.

Wówczas też mija termin zakończenia konsultacji społecznych nad projektem zmian w OFE.

– Rząd nie przekonał nas do zmian. Doraźnie psują, a nie poprawiają system. Opowiadamy się za kompleksowymi zmianami w systemie. Propozycje rządowe nie poprawią sytuacji ubezpieczonych – ocenia Henryk Nakonieczny z „Solidarności”.

[ramka][b]Moody’s: zmiany w OFE bez wpływu na rating[/b]

– Dla Polski, z ratingiem A2 i z perspektywą stabilną, implikacje zmian w systemie emerytalnym dla ratingu rządowych obligacji są zasadniczo neutralne, choć z pewnym nachyleniem w dół. Jednak nawet te ryzyka w dół są relatywnie minimalne i same w sobie nie powinny stać się przyczyną zmiany ratingu – powiedział Anthony Thomas, wiceprezes Moody’s i główny analityk zajmujący się Polską. Jednocześnie agencja oceniła zmiany w węgierskim systemie emerytalnym jako „jednoznacznie negatywne” z punktu widzenia ratingu kredytowego.

– Zmiany w węgierskim systemie były jednoznacznie negatywne z punktu widzenia kredytu i stanowiły kluczowy czynnik przemawiający za grudniową decyzją Moody’s o obniżeniu ratingu węgierskich obligacji rządowych do poziomu Baa3 – dodał Dietmar Hornung, inny wiceprezes agencji i główny analityk zajmujący się Węgrami.

[i]—pap, k.o.[/i][/ramka]

Rząd może poszukać kompromisowego rozwiązania zmian w systemie emerytalnym – twierdzą niektórzy eksperci.

Propozycja znaczącego obcięcia składki do OFE z 7,3 proc. pensji ubezpieczonych do 2,3 proc., a docelowo do 3,5 proc., spotkała się z krytyką z wielu stron. Źle oceniają ją także Polacy w sondażach. Pojawia się wiele głosów, że zmiana, jeśli jest konieczna ze względu na rosnący deficyt, powinna być czasowa. Taką opinię wyraża już nie tylko większość znaczących organizacji pracodawców, jak Lewiatan, Pracodawcy RP i Polska Rada Biznesu, ale także NBP.

Pozostało 87% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami