Rząd ma już projekt zmian w funkcjonowaniu OFE

Minister Michał Boni zakończył prace nad zmianami w systemie emerytalnym. Prezydent przesłał zaś w piątek list do premiera w sprawie zmian w OFE

Publikacja: 21.01.2011 18:01

Michał Boni, szef doradców premiera

Michał Boni, szef doradców premiera

Foto: Fotorzepa, Jakub Kamiński

Zapowiedziane w grudniu zmiany zakładają zmniejszenie składki, która trafia do funduszy emerytalnych z obecnych 7,3 do 2,3 proc. od kwietnia tego roku. Docelowo od 2017 r. OFE mają otrzymywać 3,5 proc. pensji klientów. Dlaczego rząd akurat o tyle zmienia wysokość składki nie wiadomo, bo żadne szacunki nie zostały dotąd przedstawione. Więcej pieniędzy ma trafiać na nowe konto w ZUS. Polacy będą mogli też dokonywać samodzielnych, dodatkowych wpłat, które będą zwolnione z podstawy opodatkowania.

[wyimek] [b]Więcej informacji o Otwartych Funduszach Emerytalnych znajdziesz [link=http://www.rp.pl/temat/181781.html]tutaj[/link][/b][/wyimek]

W weekend projekt ma być przesłany do konsultacji społecznych, a w poniedziałek z dziennikarzami spotka się Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera, autor projektu.

Postulaty w sprawie zmian w OFE przesłał w piątek do premiera Bronisław Komorowski. Prezydent zapowiada, że zadba m.in. o zagwarantowanie odpowiednio wysokiej waloryzacji składek wpłacanych na indywidualne subkonta w ZUS oraz umożliwienie dziedziczenia składek osób ubezpieczonych.

Bronisław Komorowski ma nadzieję, że pozytywny finał znajdzie też kwestia "podziału składek między małżonków w przypadku rozpadu małżeństwa".

– Oprócz tego chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że wobec wyraźnego procesu starzenia się ludności, zmian demograficznych, na które mamy ograniczony wpływ, jest konieczna długofalowa polityka państwa, która jest odpowiedzią na to wyzwanie – powiedział prezydent. Potwierdził, że zorganizuje debatę publiczną na temat wyzwań związanych z systemem emerytalnym.

Jak wynika z informacji PAP rząd w projekcie ustawy o zmianach w systemie emerytalnym zachowa prawo do dziedziczenia składek, które po ograniczeniu transferów do OFE będą trafiały na indywidualne subkonta w ZUS. Istniały wątpliwości, czy takie rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia po przeniesieniu części pieniędzy z funduszy do ZUS.

Michał Boni kilka dni temu w rozmowie z Radiem Zet mówił, że rezerwy w budżecie na wypłatę pieniędzy spadkobiercom wyniosą – według kalkulacji rządu – 250 mln zł w skali roku. Jak wynika z naszych szacunków tylko w 2010 roku PTE mogły wypłacić uposażonym klientów OFE ok. 100 mln zł. – Gdyby to nie było problemem dla generowania nadmiaru deficytu sektora finansów publicznych i budżetowego, to byśmy chcieli takie rozwiązanie wprowadzić – mówił Boni.

W piątek Ludwik Kotecki, wiceminister finansów, powiedział, że projekt zakłada stopniową liberalizację limitów inwestycyjnych na rynku kapitałowym dla OFE.

Różne szacunki wskazują, że klienci funduszy emerytalnych na zmianach stracą, zwłaszcza najmłodsi. Przyszła emerytura może być średnio niższa o 15 proc. A i tak z założenia z nowego systemu emerytalnego, wprowadzonego w 1999 r., wypłacane emerytury miały być niższe. Stopa zastąpienia, czyli relacja wysokości świadczenia do ostatniej pensji – miała spaść z ok. 60 do ok. 30 proc.

Zapowiedziane w grudniu zmiany zakładają zmniejszenie składki, która trafia do funduszy emerytalnych z obecnych 7,3 do 2,3 proc. od kwietnia tego roku. Docelowo od 2017 r. OFE mają otrzymywać 3,5 proc. pensji klientów. Dlaczego rząd akurat o tyle zmienia wysokość składki nie wiadomo, bo żadne szacunki nie zostały dotąd przedstawione. Więcej pieniędzy ma trafiać na nowe konto w ZUS. Polacy będą mogli też dokonywać samodzielnych, dodatkowych wpłat, które będą zwolnione z podstawy opodatkowania.

Pozostało 83% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami