Nowe prawo dyskryminuje duże podmioty

Nasze roczne wpływy składek od obecnych klientów to kwota ok. 5 mld zł - mówi Michał Szymański, prezes Aviva PTE

Publikacja: 13.08.2009 01:20

Nowe prawo dyskryminuje duże podmioty

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

[b]„Rz”: Kiedy fundusz Aviva osiągnie aktywa w wysokości 45 mld zł? Od przyszłego roku od tego progu opłata za zarządzanie ma być kwotowa, a nie procentowa. Najszybciej dotknie to największy fundusz na rynku. [/b]

[b]Michał Szymański:[/b] Według nowych zasad PTE nie będzie pobierać opłaty za zarządzanie od aktywów powyżej 45 mld zł. Nasze roczne wpływy składek od obecnych klientów to kwota ok. 5 mld zł, a obecne aktywa – 42 mld. Przy założeniu, że nie pozyskujemy już nowych uczestników to w ciągu roku osiągniemy ten próg. Paradoks polega na tym, że szybciej możemy do niego dojść, gdy nasze wyniki inwestycyjne będą lepsze. Wyższa stopa zwrotu powoduje szybszy wzrost aktywów. Poza tym lepszy wynik inwestycyjny przyciąga klientów.

[b] W obecnej sytuacji tak duży fundusz nie powinien już pozyskiwać klientów ani osiągać dobrych wyników inwestycji?[/b]

Taka jest logika nowej regulacji. Będziemy starać się w każdych warunkach osiągać jak najlepsze wyniki. Nowy system powoduje, że nie ma ekonomicznego sensu pozyskiwać nowych klientów. Od aktywów nowopozyskanego klienta nie będziemy już pobierać opłaty za zarządzanie, co powoduje ogromną dysproporcję między działającymi podmiotami. Fundusz, który osiąga próg aktywów wynoszący 45 mld zł pobierze od nowego klienta tylko opłatę od składki. Inny o dużo niższych aktywach, a takich jest sporo, pobierze zarówno opłatę od składki jak i za zarządzanie. Tym samym może dużo więcej środków przeznaczyć na marketing, sprzedaż czy prowizje dla akwizytorów przypadające na jednego klienta. To dyskryminacja jednych, a uprzywilejowanie drugich. A mówimy przecież o prywatnych firmach. Uważamy, że te zmiany są głęboko niekonstytucyjne (PKPP Lewiatan chce je zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego – red.). Ingerują w równą konkurencję między podmiotami, ze szkodą dla klientów OFE.

[b]Ale OFE to specjalnego rodzaju podmioty, które realizują zadania publiczne. Tak odpowiedziałby zapewne resort pracy.[/b]

Regulacje powinny jednak dotyczyć całego rynku w równym stopniu. To źle, gdy konkurencja między prywatnymi podmiotami jest ustalona decyzją arbitralną. Gdzie jedne podmioty zyskają udział w rynku, a inne są karane za sukces.

[b]Czy do dobrej obsługi klienta nie wystarczy jedynie prowizja od składki?[/b]

Przyjmijmy sytuację, gdy aktywa OFE wynoszą np. 100 mld zł. Zgodnie z nowymi regulacjami, opłata jest pobierana jedynie od 45 mld zł mimo, że PTE gwarantuje wynik od 100 mld zł i potencjalna dopłata za jego złe wyniki obejmuje 100 mld zł. Taki mechanizm powoduje, że zwiększa się awersja do ryzyka i skłonność do osiągania wyników blisko bechmarku (punkt odniesienia do wyników osiąganych przez OFE – red.), by uniknąć potencjalnej dopłaty. A 1 proc. dopłaty to w tym przypadku 1 mld zł. Następuje nierównowaga między benefitami, w postaci wyższych przychodów PTE, a ryzykiem. Dywagacja czy funduszowi B, który ma ograniczone przychody wystarczy opłaty od składki na pozyskanie i utrzymanie klienta nie ma sensu, w sytuacji gdy fundusz A może wydać więcej. Możliwości pozyskania nowego klienta przez fundusz B są bardzo małe. Nie jesteśmy przeciw obniżaniu kosztów systemu, ale nie w taki sposób. Poza tym Aviva jest funduszem obciążającym klientów najniższymi kosztami.

[b]A wracając do pytania... Pytanie brzmi jak powinien działać system opłat? Czy podmioty, które osiągają sukces rynkowy powinny prowadzić jedynie bieżącą obsługę klientów, a motywacja do pozyskiwania nowych ma być niska? [/b]

Moim zdaniem taki system nie będzie sprawnie działał. Zgodnie z logiką konkurencja między podmiotami powinna prowadzić do jak najlepszych efektów. A konkurencja jest wtedy, gdy prywatne podmioty starają się osiągnąć jak największy sukces rynkowy, a nie wtedy gdy sukces rynkowy oznacza dla nich problemy. To istota gospodarki wolnorynkowej. Rozwiązania dotyczące limitu opłaty za zarządzanie powodują ograniczenie konkurencji.

[b]A co dla funduszu oznacza sukces rynkowy? Jak najwięcej klientów i wysokie aktywa? Czy może jak najwyższa emerytura dla przyszłego emeryta?[/b]

Celem regulacji powinno być motywowanie firm do tego, by ich klienci mieli jak najwyższe świadczenia. A to powinno oznaczać wzmacnianie konkurencji, by OFE osiągały jak najlepsze wyniki. Natomiast nowe przepisy ograniczają możliwość działania jednych podmiotów prywatnych i w efekcie polepszają sytuację innych.

[b]Jakie są dla PTE konsekwencje wprowadzenia nowych opłat?[/b]

Nowa konstrukcja opłaty za zarządzanie powoduje, iż racjonalnym zachowaniem PTE zarządzającego funduszem zbliżającym się do granicy 45 mld złotych jest skupienie się raczej jedynie na pewnych grupach klientów, niż pozyskiwanie ich jak największej liczby. Koncentrujemy się na zachowaniu rentowności biznesu. Zmiany już znajdują odzwierciedlenie w naszej działalności i strategii. Obniżamy koszty – od tych najmniejszych, poprzez marketing OFE, po te związane z ograniczeniem zatrudnienia. Ograniczyliśmy koszty o jedną trzecią w porównaniu z budżetem zaplanowany na ten rok. Jednakże jesteśmy zdeterminowani, aby jakość obsługi obecnych klientów utrzymać na jak najwyższym poziomie.

[b] Wasz udział w rynku będzie spadał.[/b]

Mierzony liczbą członków – prawdopodobnie tak. W tym czasie będzie rósł udział firm, które nowelizacja uprzywilejowuje. Najważniejsza będzie dla nas rentowność, wartość aktywów i obsługa klienta. Już jesteśmy najtańszym funduszem dla naszych klientów. Będziemy aktywni, gdzie tylko to będzie miało ekonomiczny sens.

[b]Jak pan ocenia nowe propozycje zmian w prawie dotyczącym OFE?[/b]

Wydaje się, że ograniczenie się tylko do funduszu B, który będzie będzie inwestował pieniądze, nie odzwierciedla istoty wielofunduszowości. Powinna ona lepiej odzwierciedlać profil klientów. Osoby starsze powinny lokować pieniądze bezpiecznie, w mniejszym stopniu w akcje. Z kolei młode, dużo bardziej zróżnicowanie, w tym w większym stopniu w akcje. Trzy fundusze o różnym profilu ryzyka inwestycyjnego to niedużo wyższy koszt, niż w przypadku dwóch. Poza tym warto więcej uwagi poświęcić dywersyfikacji inwestycji, nie ograniczając tego zagadnienia do limitu inwestycji zagranicznych. Choćby przez wprowadzenie instrumentów pochodnych w celu zabezpieczenia ryzyka związanego ze spadkiem wartości aktywów.

[b]„Rz”: Kiedy fundusz Aviva osiągnie aktywa w wysokości 45 mld zł? Od przyszłego roku od tego progu opłata za zarządzanie ma być kwotowa, a nie procentowa. Najszybciej dotknie to największy fundusz na rynku. [/b]

[b]Michał Szymański:[/b] Według nowych zasad PTE nie będzie pobierać opłaty za zarządzanie od aktywów powyżej 45 mld zł. Nasze roczne wpływy składek od obecnych klientów to kwota ok. 5 mld zł, a obecne aktywa – 42 mld. Przy założeniu, że nie pozyskujemy już nowych uczestników to w ciągu roku osiągniemy ten próg. Paradoks polega na tym, że szybciej możemy do niego dojść, gdy nasze wyniki inwestycyjne będą lepsze. Wyższa stopa zwrotu powoduje szybszy wzrost aktywów. Poza tym lepszy wynik inwestycyjny przyciąga klientów.

Pozostało 87% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami