Axa zabrała konkurencji najwięcej klientów

Rekord transferów klientów OFE w tym roku. Axa i ING ponownie pozyskały największą liczbę osób z innych funduszy

Publikacja: 29.11.2008 03:09

Axa zabrała konkurencji najwięcej klientów

Foto: Flickr

O tym, że ponad 450 tys. osób zmieniło fundusz emerytalny na inny w tym roku – najwięcej od początku działania II filaru i o prawie 70 tys. więcej niż w 2007 r. – „Rz” informowała niedawno. Obecnie wiadomo już, który z OFE pozyskał od konkurencji najwięcej nowych klientów.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że ponownie najwyższe dodatnie saldo transferów (liczba przychodzących klientów minus liczba odchodzących) miał fundusz Axa. Zresztą już czwarty rok z rzędu. Saldo w jego przypadku wynosi 43,7 tys. Od 2001 r. są to już ponad 243 tys. Niedawno Maciej Szwarc, członek rady nadzorczej Axa PTE, podtrzymał deklarację, że celem jest 1 mln klientów do 2012 r. Na koniec października (bez uwzględnienia sesji transferowej z listopada) fundusz Axa miał ich ponad 664 tys.

Wysokie dodatnie saldo ma też ING – prawie 41 tys. Podobnie zresztą jak w ubiegłym roku, ale wówczas było prawie dwa razy niższe. – Jest to zgodne z naszym celem, czyli zostaniem numer jeden na rynku OFE – mówi Grzegorz Chłopek, wiceprezes PTE ING.

Dziś OFE zarządzane przez to PTE jest drugie, po CU. W przyszłym roku jednak ten cel może już się ziścić pod względem liczby członków. – Chcielibyśmy, jednak nie za wszelką cenę. Rocznie pozyskujemy z rynku pierwotnego i wtórnego stałą liczbę osób, czyli około 200 tys. – mówi Grzegorz Chłopek.

Kurczący się rynek pierwotny obecnie rekompensowany jest większą aktywnością na wtórnym. Zresztą nie dotyczy to tylko ING, który dotychczas był liderem rynku pierwotnego.

Wysokim dodatnim saldem transferów mogą pochwalić się także Generali i Allianz. Na plusie jest też w tym roku Commercial Union. Dodatnie saldo w ostatniej w tym roku sesji transferowej miał również fundusz PZU Złota Jesień, jednak w całym 2008 r. jest na minusie.

Najwięcej klientów stracił zaś fundusz Aegon, który w listopadzie połączył się z OFE Skarbiec-Emerytura – niemal 34 tys. Zresztą także w ubiegłym roku tracił uczestników. Na dużym minusie jest też AIG. Sporo klientów stracił zwłaszcza w ostatnich miesiącach. Niewątpliwie wpływ na to mają duże problemy AIG w Stanach Zjednoczonych i zapowiedzi sprzedaży części jego biznesu na świecie, w tym również w Polsce.

Od 1999 r. fundusz na inny zmieniło prawie 2,8 mln osób. Z naszych wyliczeń wynika, że najbardziej lojalnych klientów mają największe fundusze – ING, CU i PZU Złota Jesień oraz OFE: Pekao, Generali i Polsat. To oznacza, że od nich odchodzi najmniej osób w porównaniu z łączną liczbą ich klientów.

Transfery klientów OFE odbywają się w lutym, maju, sierpniu i listopadzie. Fundusz na inny może zmienić każdy. Jeśli jednak osoba zmienia OFE w ciągu pierwszych dwóch lat członkostwa, musi za to zapłacić z własnej kieszeni.

Axa

O tym, że ponad 450 tys. osób zmieniło fundusz emerytalny na inny w tym roku – najwięcej od początku działania II filaru i o prawie 70 tys. więcej niż w 2007 r. – „Rz” informowała niedawno. Obecnie wiadomo już, który z OFE pozyskał od konkurencji najwięcej nowych klientów.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że ponownie najwyższe dodatnie saldo transferów (liczba przychodzących klientów minus liczba odchodzących) miał fundusz Axa. Zresztą już czwarty rok z rzędu. Saldo w jego przypadku wynosi 43,7 tys. Od 2001 r. są to już ponad 243 tys. Niedawno Maciej Szwarc, członek rady nadzorczej Axa PTE, podtrzymał deklarację, że celem jest 1 mln klientów do 2012 r. Na koniec października (bez uwzględnienia sesji transferowej z listopada) fundusz Axa miał ich ponad 664 tys.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą