IKE rozwija się coraz wolniej

W 2007 r. Polacy założyli tylko 80 tys. indywidualnych kont emerytalnych. Specjaliści nie przestają powtarzać, że bez zachęt podatkowych ten marazm się nie skończy

Publikacja: 02.02.2008 02:52

IKE rozwija się coraz wolniej

Foto: Rzeczpospolita

Około 2 mld zł na kontach i wciąż mniej niż milion oszczędzających – taki jest bilans indywidualnych kont emerytalnych po upływie prawie 3,5 roku od ich wprowadzenia. Dla porównania na lokatach bankowych Polacy zgromadzili ponad 200 mld zł. Eksperci podkreślają: trzeba wreszcie zastosować zachęty podatkowe dla osób, które chcą gromadzić dodatkowe pieniądze na starość.

– Ubiegłoroczny deficyt budżetowy w wysokości 16,9 mld zł okazał się niższy, niż zakładano – zauważa prof. Lesław Gajek, dyrektor zarządzający pionem nadzoru ubezpieczeniowego w Komisji Nadzoru Finansowego i były prezes ZUS. – To umożliwia wprowadzenie ulg podatkowych dla oszczędzających na indywidualnych kontach emerytalnych, w pracowniczych programach emerytalnych itp. I trzeba je wprowadzać.

Prof. Tadeusz Szumlicz z SGH ma gotowy pomysł. Według niego preferencje podatkowe nie powinny być mniejsze niż wysokość składki na OFE płaconej rocznie od przeciętnego wynagrodzenia, czyli około 2,4 tys. zł. – Należy lobbować na rzecz zwolnienia od podatku systematycznych wkładów na cele emerytalne – mówi prof. Szumlicz.

Przedstawiciele rynku finansowego również postulują, by zachęty podatkowe dla oszczędzających na emeryturę na kontach zwiększyć np. przez umożliwienie odliczania wydatków związanych z IKE od dochodu albo podatku. Dopiero to spowoduje, że Polacy będą masowo oszczędzać. Do niedawna resort finansów przekonywał jednak, że budżetu na to nie stać. Obecnie w ramach IKE pieniądze oszczędzających są zwolnione jedynie z podatku od zysków kapitałowych. Ale ta ulga dotyczy tylko określonych kwot wpłacanych w danym roku. W bieżącym będzie można odłożyć 4055,12 zł, o ponad 350 zł więcej niż w ubiegłym. Do tego zwolnienie z tzw. podatku Belki to zachęta odroczona w czasie, nie przekonuje więc do oszczędzania. I dotyczy tylko tych osób, które będą oszczędzać na IKE do osiągnięcia wieku emerytalnego. Na domiar wszystkiego obecny rząd rozważa zniesienie tego podatku, co uczyni gromadzenie pieniędzy na przyszłość jeszcze mniej atrakcyjnym.

O tym, że IKE nie rozwijają się jak należy, świadczą liczby. Według informacji zebranych przez „Rz” od 25 instytucji finansowych oferujących konta w ubiegłym roku podpisały one tylko około 80 tys. nowych umów. Tym samym liczba kont zwiększyła się do 920 tys. Dla porównania w 2006 r. liczba IKE wzrosła w sumie o ponad 400 tys., ale głównie za sprawną aktywności jednej tylko grupy finansowej – PZU. Środki zgromadzone na kontach osiągnęły na koniec minionego roku około 2 mld zł (1,3 mld zł na koniec 2006).

Utrzymał się trend, który sygnalizowaliśmy już po I półroczu ubiegłego roku – maleje liczba IKE prowadzonych w bankach. W 2007 r. spadła ona o ponad 37 tys. Klienci likwidują rachunki oszczędzania na starość i prawdopodobnie w ogóle rezygnują z dodatkowego odkładania pieniędzy. Najbardziej (o ponad 50 tys.) wzrosła liczba kont emerytalnych prowadzonych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. W tych instytucjach, obok ubezpieczycieli, najszybciej skoczyła też wartość zarządzanych środków klientów.

[ramka]Co to jest IKE?

Wprowadzony w 1999 r. system emerytalny zakłada, że każdy będzie mógł odkładać na starość pieniądze w trzech filarach. Dwa pierwsze z nich: ZUS i fundusze emerytalne są obowiązkowe.

W III filarze (IKE oraz pracownicze programy emerytalne) Polacy mieli oszczędzać dobrowolnie. Ostatni filar ma duże znaczenie, bo wysokość świadczenia z ZUS i OFE nie będzie wysoka – wyniesie do 60 proc. tego, co zarabialiśmy przed emeryturą.[/ramka]

[ramka]Grupa PZU nie pozyskuje już tak aktywnie klientów. Mimo to pozostaje liderem rynku pod względem liczby prowadzonych kont.[/ramka]

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [link=mailto:k.ostrowska@rp.pl]k.ostrowska@rp.pl[/mail]

Około 2 mld zł na kontach i wciąż mniej niż milion oszczędzających – taki jest bilans indywidualnych kont emerytalnych po upływie prawie 3,5 roku od ich wprowadzenia. Dla porównania na lokatach bankowych Polacy zgromadzili ponad 200 mld zł. Eksperci podkreślają: trzeba wreszcie zastosować zachęty podatkowe dla osób, które chcą gromadzić dodatkowe pieniądze na starość.

– Ubiegłoroczny deficyt budżetowy w wysokości 16,9 mld zł okazał się niższy, niż zakładano – zauważa prof. Lesław Gajek, dyrektor zarządzający pionem nadzoru ubezpieczeniowego w Komisji Nadzoru Finansowego i były prezes ZUS. – To umożliwia wprowadzenie ulg podatkowych dla oszczędzających na indywidualnych kontach emerytalnych, w pracowniczych programach emerytalnych itp. I trzeba je wprowadzać.

Pozostało 81% artykułu
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Materiał Promocyjny
Zwinny, wyrazisty i dynamiczny. SUV, który bryluje na europejskich salonach
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Emerytura
Emeryci zadłużeni średnio na 12,5 tys. zł. Jak poprawić portfel seniora
Materiał Promocyjny
THE FUTURE OF FINANCE
Emerytura
Polacy łatwo sprawdzą ile mają pieniędzy na emeryturę. Jest projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Nowe finansowanie dla transportu miejskiego w Polsce Wschodniej