Powinniśmy budować kapitał na emeryturę

Najważniejszą kwestią jest przyzwoita jakość edukacji finansowej społeczeństwa. - mówi dr Sebastian Jakubowski, Uniwersytet Wrocławski.

Publikacja: 16.11.2016 18:00

Dr Sebastian Jakubowski, Uniwersytet Wrocławski

Dr Sebastian Jakubowski, Uniwersytet Wrocławski

Foto: materiały prasowe

Rz: IKZE, choć oferuje korzyści podatkowe, nie przypadło specjalnie do gustu Polakom, biorąc pod uwagę liczbę aktywnych kont i sumę wpłaconych środków. Dlaczego?

Sebastian Jakubowski: Kluczowe znaczenie ma poziom wiedzy finansowej społeczeństwa. Ani IKE, ani IKZE nie są aż tak prostymi produktami, by przeciętny Polak mógł samodzielnie wybrać właściwą dla siebie formę bez wsparcia ze strony wyspecjalizowanych podmiotów. Problemem jest również skomplikowany język, jakim pisane są umowy o prowadzenie IKE lub IKZE. Przy czym IKE jest produktem starszym, bardziej ugruntowanym w świadomości społeczeństwa niż IKZE. Nie bez znaczenia jest też fakt, że IKE jest produktem szerzej oferowanym przez instytucje finansowe niż IKZE. Na przykład mój bank oferuje IKZE tylko w formie funduszu parasolowego. Oferta IKZE wciąż jest uboższa w porównaniu z IKE.

Czy jedyną drogą do upowszechnienia oszczędzania jest quasi-obowiązkowość, jaką chce wprowadzić Ministerstwo Rozwoju?

Nie. Najważniejszą kwestią jest przyzwoita jakość edukacji finansowej społeczeństwa. Niestety, zmiany w tym zakresie wymagają długofalowych działań, a ich efekty nie pojawią się od razu. Ale mechanizm automatycznego obejmowania pracowników pracowniczym planem kapitałowym (PPK) z możliwością wystąpienia z niego wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem, które może przynieść szybkie i pozytywne efekty. Wszystko zależy od zastosowanych w PPK dotacji do oszczędzania i ulg podatkowych. Jeżeli zachęty będą mało atrakcyjne, program poniesie klęskę, ponieważ pracownicy prywatnych firm będą się masowo wypisywać z PPK.

Czy proponowane zmiany mogą negatywnie odbić się na i tak słabym trzecim filarze systemu emerytalnego?

Niekoniecznie. Od kilku lat na rynkach IKE, IKZE i PPE panuje stagnacja. Udane wprowadzenie PPK paradoksalnie może zachęcić część osób do sięgnięcia po inne produkty na rynku emerytalnym. Należy pamiętać, że trzeci filar jest tylko elementem krajowego rynku emerytalnego. Nie ma większego znaczenia, czy Polacy korzystają głównie z IKE czy z IKZE. Najważniejszy jest rozwój całego rynku i budowa kapitału emerytalnego. Niestety, w Polsce od początku transformacji gospodarczej brakuje krajowego kapitału o charakterze długookresowym. Rynek emerytalny jest idealnym miejscem, by taki kapitał budować, co jest niezbędne dla szybkiego wzrostu gospodarczego Polski w dalszej perspektywie. A taki wzrost będzie gwarantem przyzwoitego poziomu zabezpieczenia emerytalnego w przyszłości.

W tym roku wyniki funduszy akcyjnych są słabe i wiele osób z pewnością się zastanawia, czy w ogóle warto trzymać w akcjach oszczędności gromadzone na emeryturę.

To jest przede wszystkim problem osób, które będą przechodziły na emeryturę już w przyszłym roku i są zmuszone upłynnić swoje aktywa w krótkim okresie. Dla pozostałych osób, które wciąż mają przed sobą lata pracy, obecna sytuacja na giełdzie stanowi dobrą okazję, by kupować akcje po stosunkowo niskich cenach. Udane wprowadzenie PPK powinno pozytywnie wpłynąć na indeksy giełdowe w kraju.

Jak powinien wyglądać zdywersyfikowany portfel emerytalny?

Jego skład powinien odpowiadać preferencjom oszczędzającego. Mamy tutaj trzy podstawowe zmienne, które należy brać pod uwagę w pierwszej kolejności: okres planowanego gromadzenia kapitału, skłonność do ryzyka oraz płynność inwestycji.

Młode osoby, które mają przed sobą dekady pozostawania na rynku pracy i nie boją się wysokiego ryzyka inwestycyjnego, powinny budować swój portfel przede wszystkim w oparciu o akcje.

Osoby w średnim wieku powinny mieć w portfelu zarówno akcje, jak i papiery dłużne (obligacje). W portfelu emerytalnym osób, które nie boją się ryzyka, efektywny udział akcji nie powinien być mniejszy niż 40 proc. i większy niż 60 proc. W przypadku osób z niską skłonnością do ryzyka udział ten nie powinien przekraczać 40 proc.

Osoby w wieku przedemerytalnym, które planują umiarkowane korzystanie ze swojego kapitału emerytalnego, powinny inwestować przede wszystkim w obligacje. Natomiast osoby w wieku przedemerytalnym, które planują szybkie wykorzystanie swojego kapitału (np. chcą przeprowadzić się do ciepłych krajów lub kupić niewielkie mieszkanie blisko centrum z dogodnym dostępem do infrastruktury medycznej), muszą kłaść nacisk na płynność swoich inwestycji. W ich portfelach emerytalnych powinny dominować instrumenty finansowe o krótkim terminie zapadalności.

Rz: IKZE, choć oferuje korzyści podatkowe, nie przypadło specjalnie do gustu Polakom, biorąc pod uwagę liczbę aktywnych kont i sumę wpłaconych środków. Dlaczego?

Sebastian Jakubowski: Kluczowe znaczenie ma poziom wiedzy finansowej społeczeństwa. Ani IKE, ani IKZE nie są aż tak prostymi produktami, by przeciętny Polak mógł samodzielnie wybrać właściwą dla siebie formę bez wsparcia ze strony wyspecjalizowanych podmiotów. Problemem jest również skomplikowany język, jakim pisane są umowy o prowadzenie IKE lub IKZE. Przy czym IKE jest produktem starszym, bardziej ugruntowanym w świadomości społeczeństwa niż IKZE. Nie bez znaczenia jest też fakt, że IKE jest produktem szerzej oferowanym przez instytucje finansowe niż IKZE. Na przykład mój bank oferuje IKZE tylko w formie funduszu parasolowego. Oferta IKZE wciąż jest uboższa w porównaniu z IKE.

Pozostało 80% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał