Chilijskie OFE pomogły gospodarce

Kapitałowy system emerytalny jest sprawnym mechanizmem gromadzenia oszczędności - wskazuje Paweł Wieprzowski z FOR, obalając mity dotyczące chilijskich funduszy emerytalnych

Publikacja: 29.06.2015 13:06

Chilijskie OFE pomogły gospodarce

Foto: Flickr

Ekonomista fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju bierze pod lupę chilijski system emerytalny na którym to wzorowana była polska reforma z 1999 r. Autor rzetelnie wskazuje najpopularniejsze mity dotyczące emerytur w tym południowoamerykańskim państwie i opisuje ich rzeczywisty stan. Jak podkreśla trakcie dyskusji nad zmianami w polskim systemie emerytalnym często pojawiały się nieprawdziwe informacje na temat filaru kapitałowego, a potwierdzeniu tych tez służyły odwołania właśnie do Chile.

Wieprzowski obala mit mówiący o tym, że  w Chile zniszczono dobrze funkcjonujący repartycyjny system emerytalny przed 1981 r. Jak wskazuje przed reformą emerytalną z 1981 r. repartycyjny system emerytalny był chronicznie deficytowy i to przede wszystkim czynniki ekonomiczne zadecydowały o konieczności jego zmiany.

- Zbilansowanie systemu emerytalnego odbywało się poprzez systematyczne zwiększanie wysokości składek na ubezpieczenia społeczne.10 W 1974 r. sięgały one nawet ok. 60 proc. płacy brutto.11 Rosnące obciążenia składkowe miały dwa skutki. Po pierwsze, jeszcze bardziej zniechęcały do podejmowania pracy w sektorze gospodarki rejestrowanej i skłaniały do ucieczki do szarej strefy, a tym samym – zaprzestania płacenia składek emerytalnych - wskazuje autor analizy. Skutkiem tego w 1980 r. liczba osób płacących składki emerytalne przypadających na jednego emeryta była blisko pięciokrotnie niższa niż w 1960 r.12 W rezultacie zmniejszał się dopływ środków finansowych do funduszy ubezpieczeń społecznych, jeszcze bardziej powiększając ich deficyty. Ponadto skracał się czas rejestrowanego zatrudnienia. To oznaczało, że okres płacenia składek był relatywnie krótki, a co za tym idzie – system emerytalny stawał się coraz bardziej niewypłacalny.

Ekonomista FOR prostuje także błędne stwierdzenie, że kapitałowy system emerytalny prowadzi do nadmiernego zadłużenia. Jak pokazuje w okresie ostatnich 24 lat deficyty bidżetowe w Chile  wystąpiły jedynie dziewięciokrotnie - w pozostałych latach budżet notował nadwyżkę. Co bardziej istotne, tylko raz w 2009 r. deficyt budżetowy przekroczył 3 proc. PKB. W pozostałych latach deficyty budżetowe były na bardzo niskim, bliskim zeru, poziomie.

- Główną przyczyną sukcesu implementacji reformy emerytalnej w Chile, bez wzrostu długu publicznego, nie było wyłącznie bogactwo surowcowe, ale konsekwentna i długoterminowa zrównoważona polityka fiskalna, odpowiednie reformy instytucjonalne (zarządzanie dochodami z eksportu miedzi) oraz konsekwentne wprowadzanie zmian strukturalnych w gospodarce. I tu należy upatrywać kolejnego wzoru do naśladowania dla Polski - wskazuje.

Analiza Wieprzowskiego tłumaczy też że kapitałowy system emerytalny w Chile cechuje się znacznie wyższą średnią realną stopą zwrotu niż potencjalny państwowy system na przestrzeni blisko 35 lat, to jest to najlepszy dowód na to, że AFP ( tamtejsze OFE) potrafią efektywnie inwestować powierzony im kapitał w postaci składek emerytalnych. W latach 1981 – 2014. skumulowana stopa zwrotu AFP (16,2) jest blisko czterokrotnie wyższa niż skumulowana stopa wzrostu PKB (4,6), podczas gdy średnia stopa zwrotu AFP (8,5 proc.) jest prawie dwukrotnie wyższa od średniej stopy wzrostu PKB (4,6 proc.).

Częstym kontrargumentem do powyższych wniosków o wysokiej rentowności chilijskiego systemu emerytalnego, jest twierdzenie, że system ten się nie sprawdził, ponieważ znaczna część obywateli otrzymuje relatywnie niskie emerytury. Takie ujęcie sprawy jest błędem, ponieważ brak jest głębszego uzasadnienia tezy - pisze Wieprzowski.

Jak pokazuje średnia emerytura w Chile wypłacana przez chilijskie fundusze emerytalne w styczniu 2014 r., przy składce emerytalnej w wysokości 10 proc. płacy brutto, czyli dwukrotnie niższa niż w Polsce i odprowadzanej średnio przez zaledwie nieco ponad połowę okresu aktywności zawodowej, była równa ok. 350 diol. (ok. 1050 zł). Jeśli składkę emerytalną w Chile zwiększono by dwukrotnie, tj. do takiego poziomu, jaki obecnie mamy w Polsce, to tamtejsza emerytura sięgałaby ok. 2100 zł, czyli byłaby nawet nieco wyższa niż w Polsce w 2014 r. (1954,2 zł). - Problem w tym, że generowanie takiej emerytury w Polsce odbywa się kosztem ukrytego długu,  publicznego podczas gdy w Chile taki poziom emerytury jest generowany przez samobilansujący się system emerytalny, bez konieczności zwiększania zadłużenia publicznego, jak również zadłużenia „ukrytego".- zaznacza autor.

Wieprzowski obala także mity dotyczące wysokich opłat za zarządzanie w chilijskich OFE. Autor wskazuje, że faktycznie opłaty za zarządzanie w chilijskim systemie emerytalnym były bardzo wysokie. Do takiej sytuacji doprowadził brak odpowiednich regulacji stymulujących fundusze emerytalne do konkurencji kosztowej. Problem ten rozwiązano w 2008 r. znacznie wzmacniając mechanizm konkurencji między AFP, co przyczyniło się do spadku opłat za zarządzanie do jednego z najniższych poziomów na świecie. W przypadku Polski dyskusja nad systemem emerytalnym w marginalnym stopniu dotyczyła poziomu opłat za zarządzanie. A to one, w znacznej mierze, wpływają na poziom przyszłych świadczeń emerytalnych. Chile po raz kolejny może służyć za dobry wzorzec w tej materii.

Jak wskazuje ekonomista FOR nie jest także prawdą, że dla gospodarki nie ma większego znaczenia, czy składki emerytalne trafiają do państwowego repartycyjnego systemu emerytalnego, czy też kapitałowego filaru bazującego na prywatnych funduszach emerytalnych.

- Dzięki reformie emerytalnej zredukowano wysokość ukrytego podatku w składkach na ubezpieczenia społeczne o 11,8 pkt. proc. Ponadto, w efekcie reformy emerytalnej zmniejszył się w Chile klin podatkowy, definiowany jako relacja pozapłacowych kosztów pracy. W rezultacie Chile jest państwem o najniższym klinie podatkowym wśród członków OECD - podkreśla Wieprzowski.

V. Corbo i K. Schmidt – Hebbel szacują, że w latach 1981 – 2001 średniorocznie tempo wzrostu PKB było o 0,5 pkt.  proc. wyższe dzięki tamtejszemu systemowi emerytalnemu. Podobny, pozytywny wpływ kapitałowego filaru na przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego wystąpił w Polsce. S. Gomułka szacuje, że OFE przyczyniły się do przyspieszenia tempa wzrostu polskiego PKB średnio o 0,5 pkt. proc. rocznie. Do podobnego wniosku doszli M. Gronicki i J. Jankowiak którzy obliczyli, że gdyby nie wprowadzono reformy emerytalnej w 1999 r. polski PKB w 2012 r. byłby o 7 pkt. proc. niższy.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą