Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie decyzje w sprawie projektu zmian w IKE, IKZE, PPE i PPK zapadły w poniedziałek.
  • Co jest w projekcie.
  • Jak propozycje zmian w IKE, IKZE, PPE i PPK oceniają eksperci.
  • Jaki może być dalszy los projektu, który zmierza do uatrakcyjnienia oszczędzania emerytalnego.

W zeszłym tygodniu opisaliśmy w „Rzeczpospolitej” projekt ze zmianami w dobrowolnych programach oszczędzania, który wstępnie zaproponowała Grupa Robocza Zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych w Radzie Dialogu Społecznego.

W poniedziałek Grupa zebrała się po raz kolejny, by przyjąć ostateczną wersję raportu ze swoich prac. Z naszych informacji wynika, że nie wprowadziła do projektu żadnych znaczących zmian. – Ustalenia są takie, że nie ma praktycznie żadnych zmian. Mogą być jakieś zmiany w numeracji, literówki, poprawki stylistyczne, ale merytorycznych zmian nie ma – mówi „Rzeczpospolitej” osoba doskonale znająca kulisy tych prac.

Czytaj więcej

Rewolucja w oszczędzaniu na emeryturę. IKE i IKZE mogą zniknąć

Co jest w projekcie

Oznacza to, że w projekcie, który wychodzi z Grupy Roboczej, jest siedem głównych propozycji rozwiązań, które mają na celu uatrakcyjnienie programów długoterminowego oszczędzania na czas emerytury. Niektóre z nich mają kilka wariantów. Szczegółowo już o nich w „Rzeczpospolitej” pisaliśmy. Teraz przypomnijmy je pokrótce.

Połączenie IKE i IKZE w jeden produkt IKE+. Pomysł ten ma na celu eliminację zbędnej złożoności systemu, która stanowi jedną z istotnych barier zniechęcających obywateli do uczestnictwa w dobrowolnym oszczędzaniu emerytalnym.  Limit wpłat połączonego produktu miałby wynosić 36427 zł rocznie i stanowiłby sumę dotychczasowych limitów IKE i IKZE (26 019 zł + 10 408 zł z 2025 r.). Limit byłby waloryzowany corocznie według wspólnego wskaźnika.  

Rachunek parasolowy IKE i IKZE. Propozycja ta zakłada wprowadzenie uniwersalnego, wieloinstrumentowego rachunku emerytalnego, na którym oszczędzający może jednocześnie posiadać różnorodne klasy aktywów: akcje notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych, obligacje skarbowe i korporacyjne z rynku Catalyst, ETF, jednostki uczestnictwa funduszy różnych towarzystw funduszy inwestycyjnych oraz obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa (COI, EDO, ROR, DOR, TOS).

Ujednolicenie wieku wypłat do 60 lat. Propozycja ta zakłada obniżenie minimalnego wieku wypłaty z IKZE z 65 lat do 60 lat, tak aby warunki wypłaty z IKZE były identyczne z warunkami obowiązującymi w IKE i PPK.

Wzmocnienie zachęt podatkowych IKE i IKZE. To pakiet czterech wzajemnie uzupełniających się zmian. Po pierwsze progresywny ryczałt IKZE ze stawkami 0, 5 i 10 proc. Po drugie ulga 32 proc. od kwoty wpłaty na IKZE jako odliczenie od podatku (zamiast od dochodu). Po trzecie bank ulg dla osób młodych, czyli kumulacja prawa do odliczenia z lat 16–25 i wykorzystanie po ukończeniu 26. roku życia. I po czwarte odliczenie wpłat na IKZE niepracującego małżonka od dochodu małżonka pracującego.

Premia stażowa za długoterminowe oszczędzanie w IKE lub IKZE. W wariancie wyższym uczestnik danego programu otrzymywałby od państwa jednorazową dopłatę w wysokości 500 zł po 5 latach oszczędzania, 1000 zł po 10 latach, 1500 zł po 15 latach, 2000 zł po 20 latach i 2500 zł po 25 latach. W sumie na jego rachunek trafiłoby 7500 zł. W wariancie niższym wpłaty byłyby o połowę mniejsze.

Informacja emerytalna. Chodzi tu m.in. o zebranie w jednym miejscu danych o wszystkich uprawnieniach emerytalnych obywatela. Państwo dostarczałoby mu jeden, spójny obraz całej jego sytuacji emerytalnej.

Zwiększenie pojemności oszczędzania. Ta propozycja składa się z trzech elementów: podwyższenia mnożnika limitu IKZE z 1,2-krotności do 1,8-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, wprowadzenia limitu okolicznościowego IKE dla zdarzeń życiowych generujących jednorazowy dochód oraz utworzenia rachunku IKE Junior dla osób niepełnoletnich.

Czytaj więcej

Rząd dobrze ocenia program PPK. Ale proponuje kilka ważnych zmian

Eksperci oceniają pomysły zmian emerytalnych

O komentarz do tych propozycji poprosiliśmy w poniedziałek ekspertów emerytalnych i finansowych.

– Mam mieszane odczucia. Podoba mi się podejście systemowe i upraszczające, a takie zakłada prezentowana rewolucja IKE/IKZE. Wydaje mi się jednak, że obecnie jest już na to za późno. Wchodzi OKI, które będzie główną formą oszczędzania. Poza tym na uatrakcyjnianie podatkowe obecnych systemów chyba nie ma pieniędzy w budżecie państwa – mówi Marcin Materna, CFA, doradca inwestycyjny, dyrektor departamentu analiz w Millennium Domu Maklerskim.

W jego ocenie niska popularność inwestowania czy oszczędzania wynika z przeregulowania systemu oraz wysokiego opodatkowania osób, które mogłyby oszczędzać czy inwestować więcej, gdyby państwo nie zabierało im tak dużo zarobionych środków. Poza tym jego zdaniem mamy obecnie ważniejsze obszary wymagające ujednolicenia czy uproszczenia, przede wszystkim podatek PIT, składkę zdrowotną i składki na ZUS. – Norwegia utworzyła specjalny fundusz emerytalny, na który przeznacza część wpływów ze sprzedaży ropy naftowej. My przepalamy na bieżące potrzeby budżetu państwa nawet dywidendy ze spółek skarbu państwa. A może by jednak przeznaczyć je na dopłaty do przyszłych niskich emerytur? – podpowiada Marcin Materna. – Bo inaczej mamy komunikat: „państwo nie oszczędza i wydaje zebrane pieniądze niegospodarnie, w związku z tym wy obywatele musicie sami zadbać o swoją emeryturę” – dodaje.

– Pomysł połączenia IKE i IKZE w jeden produkt oceniam negatywnie – mówi nam z kolei Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy HRK Payroll. - Powinniśmy zachęcać i edukować, a nie likwidować. IKE i IKZE różnią się i to właśnie dzięki tym różnicom część osób decyduje się na jedno bądź drugie rozwiązanie, część osób oszczędza w obu formach, a niektórzy nawet w trzech, bo od 2023 r. można również oszczędzać w OIPE. Tego rodzaju propozycja mogłaby więc przynieść więcej szkód niż korzyści zwłaszcza w kontekście zaufania do systemu – tłumaczy Oskar Sobolewski. 

Czytaj więcej

Po 42 latach pracy KRUS wypłacił najwyższą emeryturę rolnikowi. Jest 11 razy mniejsza niż ta z ZUS

Podoba mu się za to pomysł premii stażowej. – Powinniśmy zachęcać do regularnego oszczędzania – uważa Oskar Sobolewski. Jego zdaniem warto też przemyśleć zmiany w zachętach podatkowych, zwłaszcza dla osób z niższym 12-proc. PIT-em, dla których oszczędzanie jest dziś mało atrakcyjne. – Warto ujednolić wiek uprawniający do wypłaty oszczędności, ale w górę, a nie w dół – zaznacza ekspert rynku pracy HRK Payroll. 

– Państwo powinno zachęcać pracodawców do wspierania pracowników usuwając bariery administracyjne, a nie utrudniając im życie. Nie da się bowiem przekonać Polaków do długoterminowego oszczędzania, jeżeli ich pracodawcom, którzy mają je współfinansować, stawiamy na drodze trwające miesiącami procedury. Jeśli emerytalnych pieniędzy ma być więcej, urzędowych pieczątek powinno być mniej – przekonuje tymczasem dr Marcin Wojewódka, radca prawny, prezes zarządu Instytutu Emerytalnego.

Jego zdaniem w tym kierunku idą szczegółowe zmiany w PPE. Przede wszystkim wprowadzenie regulacji jednoznacznie stanowiącej, że utworzenie nowego PPE o składce podstawowej co najmniej 3,5 proc. oraz partycypacji co najmniej 25 proc. zwalnia pracodawcę z obowiązku tworzenia PPK, niezależnie od tego, czy PPE prowadzono przed dniem wejścia w życie przepisów o PPK. – Propozycja zrównująca de facto systemową pozycję PPE z PPK to bardzo dobre rozwiązanie, które odpowiada na potrzeby zgłaszane przez niektórych pracodawców. Nasze państwo powinno premiować pracodawców, którzy chcą odkładać więcej na emerytury swoich pracowników, a nie zmuszać ich do prowadzenia dwóch programów tylko dlatego, że PPE uruchomili kilka lat po uruchomieniu PPK – uważa szef Instytutu Emerytalnego.

Ekspert chwali też pomysł zniesienia obowiązku rejestracji w KNF zmian umów PPE. – Komisja Nadzoru Finansowego powinna pilnować bezpieczeństwa oszczędności, a nie zatwierdzać miesiącami praktycznie standardowe po 25 latach funkcjonowania PPE warunki programu. Nadzór nie musi oznaczać biurokracji – mówi nam Marcin Wojewódka. – Poszedłbym tu jeszcze dalej i w ogóle zrezygnował z obowiązku rejestracji PPE. Przecież w PPK mamy dużo prościej. To usługodawca rejestruje swój produkt, a potem może go oferować pracodawcom. Dlaczego nie zrobić tego samego w przypadku PPE – zastanawia się ekspert emerytalny.

Co dalej z raportem emerytalnym RDS?

Projekt zmian przepisów przygotowany przez Grupę Roboczą trafi teraz do Zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych w Radzie Dialogu Społecznego. – Potem zajmie się nim prezydium RDS, które pewnie go przyjmie i jakoś w połowie listopada będzie dystrybuować i kierować dalej – mówi nasz informator.

Zasady są takie, że jeśli partnerzy społeczni w RDS, a więc pracodawcy i związkowcy, są w danej sprawie jednomyślni, mogą ją skierować do rządu, który musi ją rozpatrzyć.