Podcast powstał we współpracy z PZU
O emeryturze warto zacząć myśleć jak najwcześniej. To nie tylko pusty frazes, ale i praktyczny wymiar. Największym sprzymierzeńcem oszczędzającego jest bowiem czas. Im dłużej pieniądze pracują, tym większe znaczenie ma nie tylko to, ile sami odłożymy, ale też to, co zarobi dla nas rynek kapitałowy.
Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU, zwraca uwagę, że wielu ludzi ma naturalną skłonność do odsuwania tematu emerytury. Jest odległa, trudna do wyobrażenia i zwykle przegrywa z bardziej bieżącymi celami: mieszkaniem, podróżami czy wydatkami na rodzinę. Tymczasem właśnie długi horyzont może być największą przewagą przyszłego emeryta. – Mamy dwa silniki, które pracują na naszą przyszłą emeryturę – mówi Sołdek. Pierwszy jest oczywisty: to praca i składki odkładane z bieżących dochodów. Drugi to rynek kapitałowy, który przez lata może pomnażać zgromadzone środki.
Zdaniem prezesa PTE PZU wiele osób koncentruje się niemal wyłącznie na pierwszym elemencie. Tymczasem w perspektywie kilkudziesięciu lat ogromnego znaczenia nabierają stopa zwrotu i procent składany. Zwłaszcza że inwestowanie nie musi kończyć się wraz z przejściem na emeryturę. Jeżeli połączyć okres aktywności zawodowej z latami spędzonymi już na emeryturze, kapitał może pracować nawet przez blisko 60 lat. To właśnie dlatego decyzje podejmowane na początku drogi mają tak duże znaczenie.
Lokata nie wystarczy
Ekspert jasno też wskazuje: samo odkładanie pieniędzy na rachunku bankowym czy lokacie nie daje pełnych korzyści z długiego horyzontu. – Jeżeli oszczędności mają pracować przez dziesięciolecia, część z nich powinna być inwestowana w aktywa dające większy potencjał wzrostu. Chodzi przede wszystkim o akcje, czyli instrumenty powiązane z realną gospodarką i zyskami przedsiębiorstw – mówi Sołdek. Są one oczywiście bardziej zmienne niż obligacje czy depozyty. W długim terminie ta zmienność ma jednak mniejsze znaczenie niż w przypadku inwestycji krótkoterminowych. – Budujmy tę bazę, akumulujmy aktywa, niech one będą pomnażane na rynku kapitałowym – podkreśla Sołdek.
Jego zdaniem właściwym podejściem do oszczędzania emerytalnego jest strategia cyklu życia. Zakłada ona, że im więcej czasu pozostaje do emerytury, tym większy może być udział aktywów ryzykownych. Sołdek wskazuje, że osoby młodsze mogą mieć w portfelu nawet 90-100 proc. akcji. Dopiero kiedy zbliża się moment przejścia na emeryturę, priorytet zaczyna się zmieniać. Coraz ważniejsze staje się nie dalsze szybkie pomnażanie kapitału, lecz ochrona tego, co zostało już zgromadzone. Dlatego wraz ze zbliżaniem się momentu przejścia na emeryturę udział akcji w portfelu powinien maleć. Nie musi jednak spadać do zera.
Nie patrz tylko na jeden produkt
Prezes PTE PZU zwraca jednak uwagę, że inwestorzy często popełniają jeszcze jeden błąd: analizują każdy produkt oddzielnie. – Decyzja o poziomie ryzyka powinna być podejmowana z perspektywy całego majątku. Do portfela emerytalnego należy więc zaliczyć nie tylko IKE, IKZE, PPK czy OFE, ale również środki zapisane w ZUS. W szerszym ujęciu warto uwzględniać także inne aktywa finansowe i nieruchomości – mówi Sołdek.
Zamiast oceniać każdy produkt osobno, oszczędzający zaczyna patrzeć na całość majątku i może lepiej dopasować poziom ryzyka – uważa prezes PTE PZU.
Długi termin nie oznacza bowiem też, że raz ustawiona strategia powinna pozostać niezmieniona przez kilkadziesiąt lat. Zmieniają się warunki gospodarcze, sytuacja życiowa oraz dostępne produkty. Dlatego portfel powinien być co pewien czas przeglądany i dostosowywany.
Rynek powoli dochodzi jednak też do problemu nadmiaru możliwości inwestycyjnych. Liczba rozwiązań służących długoterminowemu oszczędzaniu jest dziś duża, a wraz z pojawianiem się nowych produktów system staje się jeszcze bardziej złożony. Dlatego też PTE PZU uruchomiło Zintegrowaną Informację Emerytalną, która ma pomóc zebrać w jednym miejscu informacje o różnych składnikach przyszłego zabezpieczenia. Użytkownik może spojrzeć na ZUS, OFE, PPK, IKE, IKZE i inne rozwiązania jako na jeden portfel, a następnie oszacować, jak może wyglądać jego sytuacja finansowa pod koniec aktywności zawodowej. Andrzej Sołdek wskazuje, że takie spojrzenie ma znaczenie edukacyjne.
Czas, stopa zwrotu i systematyczność
Nie sam wybór produktu jest jednak najważniejszy. Kluczowe pozostają czas, stopa zwrotu i systematyczność. – Stopa zwrotu musi na coś działać – zauważa Sołdek. Dlatego nawet najlepsza strategia nie zastąpi regularnego odkładania kapitału. Systematyczne wpłaty mają jeszcze jedną zaletę. Pozwalają uśredniać ceny. Gdy na rynku trwa przecena, za tę samą kwotę inwestor kupuje więcej jednostek funduszu lub innych aktywów. Gdy koniunktura się poprawia, większa liczba wcześniej kupionych jednostek zaczyna pracować na wynik. Regularne inwestowanie jest fantastycznym sposobem na to, żeby to wykorzystać – podsumowuje prezes PTE PZU i podkreśla, że warto utrzymać poduszkę finansową na koncie bankowym a nadwyżki środków kierować na rynek finansowy, korzystając z ulg podatkowych i rozwiązań takich jak OKI.
Najważniejszy wniosek jest więc prosty: o przyszłej emeryturze nie warto myśleć wyłącznie przez pryzmat wysokości składek. Liczy się również to, jak długo oszczędności pracują, gdzie są inwestowane i czy inwestor potrafi wykorzystać rynek kapitałowy jako drugi silnik budowania przyszłego dochodu.
Podcast powstał we współpracy z PZU