Walka o fundusze wciąż trwa

Skupieni wokół Leszka Balcerowicza i Jerzego Stępnia krytycy rządowej ustawy o OFE zwracają się do prezydenta o niepodpisywanie ustawy i proszą o pilne spotkanie.

Publikacja: 16.12.2013 18:09

Walka o fundusze wciąż trwa

Foto: ROL

Procedowanie rządowych zmian w systemie emerytalnym jest już w zasadzie na finiszu. Po tym jak ustawa w ekspresowym tempie przeszła przez obie izby parlamentu, teraz dokument czeka już tylko na podpis prezydenta, który ma na to czas do 2 stycznia.

Leszkowi Balcerowiczowi i Jerzemu Stępniowi udało się zgromadzić wokół siebie pokaźne grono ekspertów, sprzeciwiających się rządowym zmianom w funduszach emerytalnych. Już 58 prawników oraz 144 ekonomistów podpisało się pod oświadczeniami przeciw ko demontażowi reformy emerytalnej z 1999 roku. Sygnatariusze tych listów podkreślają niekonstytucyjność i ekonomiczną wadliwość ustawy. Równocześnie zwracają się do prezydenta o niepodpisywanie ustawy i proszą głowę państwa o pilne spotkanie.

- Próba otumanienia społeczeństwa się nie powiodła i to nasz pierwszy sukces - mówi Leszek Balcerowicz zwracając uwagę na sondaże, według których większość społeczeństwa jest przeciwna rządowym zmianom w systemie emerytalnym.

- Zaliczone do majątku wspólnego środki z OFE próbuje się obywatelom zabrać. To co robi rząd przypomina akty nacjonalizacyjne z 1945 i 1946 roku. To godzi w autorytet państwa. - alarmuje Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Prezydent podpisze?

Z zeszłotygodniowych wypowiedzi Bronisława Komorowskiego wynika, że złoży swój podpis pod zmianami w OFE. - Prezydent nie jest od tego, żeby robić problemy. Dodał, że sytuacja jest w tej chwili taka, że konsekwencje zmian są już zaplanowane w przyszłorocznym budżecie. Zastrzegł jednak, że oczekuje dalszej dyskusji w sprawie systemu emerytalnego.

- Spekulowanie na temat tego co zrobi prezydent wydaje się nie na miejscu - mówi prof. Leszek Balcerowicz i apeluje, aby zamiast tego zajrzeć do ustawy zasadniczej. - Po to mamy przecież Konstytucję, żeby z niej korzystać. A ona jasno mówi o obowiązkach prezydenta - podkreśla Balcerowicz. - Zamiast więc snuć domysły, mówmy co powinien zrobić prezydent z mocy Konstytucji - dodaje.

Zgromadzeni wokół ekonomisty przeciwnicy zmian w OFE wystosowali dwa listy (od prawników i ekonomistów) do prezydenta. Podkreślają w nich podkreślając niekonstytucyjność i ekonomiczną wadliwość ustawy. Pod listami podpisało się już 58 prawników oraz 144 ekonomistów. Eksperci przekazali oba dokumenty do Kancelarii Prezydenta, równocześnie zwracając się do głowy państwa o niepodpisywanie ustawy i prosząc o pilne spotkanie.

Fałszywe argumenty

Zmiany w systemie emerytalnym przepchnięto przez Parlament w błyskawicznym tempie uzasadniając ten pośpiech między innymi potrzebą waloryzacji przenoszonych do ZUS środków. Chodzi o to, aby ubezpieczeni mogli jeszcze w 2014 r. skorzystać z waloryzacji na subkoncie w ZUS, na które mają zostać przetransferowane oszczędności z OFE.

Według fundacji Leszka Balcerowicza Forum Obywatelskiego Rozwoju to fałszywe argumenty. Zdaniem ekspertów fundacji przenoszone z OFE do ZUS środki byłyby już de facto zwaloryzowane na dzień przeniesienia. Dzieje się tak ponieważ środki zgromadzone w OFE są poddawane ciągłej wycenie, co oznacza, że są „waloryzowane" na bieżąco. Objęcie ich procedurą waloryzacji już w czerwcu 2014 r. jest równoznaczne z ponownym (sztucznym i nieuzasadnionym) ich powiększeniem.

Legislacyjny pęd uzasadniano również koniecznością wprowadzenia mechanizmu wypłat świadczeń z filaru kapitałowego. Według FOR i w tym wypadku to czysta propaganda, ponieważ pierwsze emerytury ze środków zgromadzonych w filarze kapitałowym w przypadku mężczyzn będą wypłacane nie wcześniej niż w lipcu 2014 r. Pośpiech jest więc w tym wypadku nieuzasadniony.

Ustawa niekonstytucyjna

Na konferencji FOR przedstawiony został kolejny dowód na niekonstytucyjność przeforsowanej w parlamencie ustawy oraz poniższe materiały. Zdaniem ekspertów fundacji mają nim być zapisy samej ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych z 1997 roku a dokładnie Rozdział 12: Podział środków w razie rozwodu lub unieważnienia małżeństwa, Art. 129, 129a. Według tych przepisów jeżeli małżeństwo członka otwartego funduszu uległo rozwiązaniu przez rozwód lub zostało unieważnione, środki zgromadzone na rachunku członka funduszu, przypadające byłemu współmałżonkowi w wyniku podziału majątku wspólnego małżonków, są przekazywane w ramach wypłaty transferowej na rachunek byłego współmałżonka w otwartym funduszu.

Zdaniem Leszka Balcerowicza świadczy to o niepublicznym charakterze środków zgromadzonych w OFE - Aktywa te nie są więc państwowe, chyba, że małżeństwo samo się znacjonalizuje - mówił Balcerowicz.

Dodatkowym argumentem, który za tym przemawia są zdaniem FOR zapisy ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Według Art 31. tego dokumentu z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). W artykule tym wymienione są składowe owego majątku wspólnego. Jednym z nich są środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków.

Będą protesty

Stowarzyszenie Republikanie zdecydowało się w poniedziałek na organizację manifestacji przed Pałacem Prezydenckim w obronie oszczędności zgromadzonych w OFE. Jak zaznaczają organizatorzy inicjatywa ma na celu zaapelowanie do Bronisława Komorowskiego, aby ten użył prawa Veta.

Członkowie stowarzyszenia namawiają do aktywnego sprzeciwienia się kradzieży oszczędności z OFE i obecności na manifestacji bez względu na pogodę. Jak zapewniają organizatorzy: „Musisz tam być. Nikt nie obroni Twoich pieniędzy za Ciebie!" Na stronie wydarzenia czytamy: „Po tym jak OFE pobrało już 17 miliardów zł za obsługę naszych emerytalnych oszczędności, Premier Donald Tusk zabiera nam pozostałe 270 miliardów." Republikanie apelują do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, aby zawetował ustawę która "realizuje testament polityczny Andrzeja Leppera!"

Wszystko wskazuje też na to, że jeśli jednak prezydent podpisze ustawę szybko trafi ona do Trybunału Konstytucyjnego. Z takim wnioskiem może m.in. wystąpić 50 posłów, a według informacji "Rz" taka grupa zdeklarowanych parlamentarzystów już powstała.

Procedowanie rządowych zmian w systemie emerytalnym jest już w zasadzie na finiszu. Po tym jak ustawa w ekspresowym tempie przeszła przez obie izby parlamentu, teraz dokument czeka już tylko na podpis prezydenta, który ma na to czas do 2 stycznia.

Leszkowi Balcerowiczowi i Jerzemu Stępniowi udało się zgromadzić wokół siebie pokaźne grono ekspertów, sprzeciwiających się rządowym zmianom w funduszach emerytalnych. Już 58 prawników oraz 144 ekonomistów podpisało się pod oświadczeniami przeciw ko demontażowi reformy emerytalnej z 1999 roku. Sygnatariusze tych listów podkreślają niekonstytucyjność i ekonomiczną wadliwość ustawy. Równocześnie zwracają się do prezydenta o niepodpisywanie ustawy i proszą głowę państwa o pilne spotkanie.

Pozostało 88% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami