Kosiniak-Kamysz: członkowie OFE nie stracą na zmianie

Sejm dalej będzie się zajmował rządowym projektem zmian w OFE. Odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu chciał Twój Ruch i Solidarna Polska, ale większość posłów nie poparła tego pomysłu. Projekt trafi do komisji finansów.

Aktualizacja: 03.12.2013 18:39 Publikacja: 03.12.2013 16:14

Kosiniak-Kamysz: członkowie OFE nie stracą na zmianie

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu zagłosowało 49 posłów, przeciwko było 257, 115 wstrzymało się od głosu. Posłowie skierowali projekt do komisji finansów publicznych, która ma rozpatrzyć projekt jeszcze w czasie tego posiedzenia Sejmu.

Wcześniej w Sejmie odbyła się debata nad projektem, w którym rząd proponuje m.in., by obligacje Skarbu Państwa posiadane przez Otwarte Fundusze Emerytalne przenieść do ZUS. Projekt zakłada też, że OFE nie będą mogły inwestować w obligacje skarbowe oraz w instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa. Natomiast ubezpieczeni będący członkiem OFE będą decydować, czy chcą, aby ich składki były odprowadzane do OFE, czy na subkonto w ZUS. Od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 r. każdy członek OFE będzie mógł złożyć w ZUS oświadczenie o dalszym przekazywaniu składki do OFE.

Kosiniak-Kamysz: nikt nie straci na OFE

W czasie debaty minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że państwo jest gwarantem świadczeń emerytalnych. Opozycja skrytykowała projekt, twierdząc, że szkodzi on gospodarce i zadłuża przyszłe pokolenia.

- Żaden członek OFE na tym przesunięciu nie straci. Wysokość środków przekazanych z OFE do ZUS nie będzie mogła być mniejsza niż ich wartość z trzeciego września 2013 r. - mówił minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Czwartego września premier Donald Tusk przedstawił plan zmian w systemie emerytalnym.

Szef resortu pracy apelował do posłów, by "wznieśli się ponad banalne, emocjonalne, a przede wszystkim często nieprawdziwe określenia i spróbowali zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi w proponowanych przez rząd zmianach".

PSL popiera zmiany w OFE

Rządowa propozycja ws. OFE nie jest wywłaszczeniem, ale próbą przywrócenia normalności, likwidującą patologię - mówił w Sejmie w imieniu PSL poseł Henryk Smolarz. W Sejmie trwa pierwsze czytanie ustawy zmieniającej system emerytalny.

- Nas po prostu nie stać na utrzymanie systemu OFE w takiej formie, jak chcą jego obrońcy. Jestem pewien, że Polacy domagają się zmian i zagłosują nogami, przenosząc się do ZUS - mówił Smolarz w czasie debaty.

Jak dodał, PSL od dawna uważa, że reforma systemu emerytalnego nie była udana, składane obietnice okazały się fałszywe, a ponoszone przez państwo i obywateli ciężary - ogromne. Dlatego Stronnictwo proponowane rozwiązania popiera.

Opozycja zapowiada głosowanie przeciwko projektowi

Klub poselski Twój Ruch za odrzuceniem rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym, "ponieważ szkodzi on gospodarce i łamie przepisy konstytucji" - mówił poseł Twojego Ruchu Sławomir Kopyciński.

- Po sześciu latach rządu PO i PSL grozi nam widmo bankructwa, a ten projekt ma jedynie oddalić w czasie oficjalne ogłoszenie tego bankructwa, kosztem naszych emerytalnych oszczędności - mówił Kopyciński.

Podkreślił, że jego klub nigdy nie negował potrzeby reformy otwartych funduszy emerytalnych. Ale - jak zaznaczył - rząd zamiast naprawiać system emerytur kapitałowych, niszczy go. - Projekt opiera się na błędnej diagnozie przyczyn katastrofalnej sytuacji finansów publicznych oraz deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - ocenił.

PiS nie przyłoży ręki do dalszego zadłużania Polaków - zapowiedziała posłanka tej partii Beata Szydło. Zapowiedziała też, że podczas prac nad projektem w komisji sejmowej PiS złoży wniosek o wysłuchanie publiczne w tej sprawie. - Każdy Polak ma prawo do wypowiedzenia się na temat przyszłości swojej emerytury - mówiła.

Posłanka stwierdziła, że rządowy projekt dotyczący zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych to rozmontowywanie systemu emerytalnego, a proponowane zmiany wcale nie są podyktowane troską o emerytów, ale problemami budżetu.

Solidarna Polska też chciała odrzucenia w pierwszym czytaniu rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym. A poseł tego klubu Patryk Jaki powiedział, że Polacy wiedzą lepiej od państwa, jak zadbać o własne emerytury.

- W życiu nie myślałem, że z tej mównicy sejmowej będę bronił przed Platformą Obywatelską wolnego rynku. Ale dzisiaj stanęliśmy w takiej sytuacji, że trzeba o tym mówić głośno - podkreślił Jaki podczas debaty nad projektem ws. OFE.

Klub SLD był za skierowaniem projektu do dalszych prac parlamentarnych. Lider Sojuszu Leszek Miller, wyraził sprzeciw wobec błyskawicznego trybu pracy nad tym projektem. Zdaniem Millera mechanizm istnienia OFE polega na "obligatoryjnym przelewaniu państwowych pieniędzy do funduszy, które pożyczały te pieniądze z powrotem państwu na lichwiarski prezent - oto istota tego oszukańczego systemu".

Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu zagłosowało 49 posłów, przeciwko było 257, 115 wstrzymało się od głosu. Posłowie skierowali projekt do komisji finansów publicznych, która ma rozpatrzyć projekt jeszcze w czasie tego posiedzenia Sejmu.

Wcześniej w Sejmie odbyła się debata nad projektem, w którym rząd proponuje m.in., by obligacje Skarbu Państwa posiadane przez Otwarte Fundusze Emerytalne przenieść do ZUS. Projekt zakłada też, że OFE nie będą mogły inwestować w obligacje skarbowe oraz w instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa. Natomiast ubezpieczeni będący członkiem OFE będą decydować, czy chcą, aby ich składki były odprowadzane do OFE, czy na subkonto w ZUS. Od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 r. każdy członek OFE będzie mógł złożyć w ZUS oświadczenie o dalszym przekazywaniu składki do OFE.

Pozostało 81% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą