OFE: Zakaz reklamy ze względu na ubezpieczonego i możliwość podważenia zaufania do ZUS

Trzy miliony zł kary zapłaci otwarty fundusz emerytalny jeśli będzie prowadził kampanię reklamową w czasie, w którym ubezpieczeni będą mogli zdecydować, czy część składki emerytalnej przekazać lub zostawić w OFE, czy w całości zdeponować ją w ZUS.

Publikacja: 25.11.2013 15:01

Rządowy projekt ustawy zmieniającej zasady emerytalne zawiera ograniczenia dotyczące reklam OFE. A uzasadnienie argumentację rządowych poczynań.

I tam na co dzień reklama na rzecz powszechnego towarzystwa emerytalnego, otwartego funduszu lub dobrowolnego funduszu, a także informacje o pracowniczym funduszu, udostępniane przez pracownicze towarzystwo, powinny w sposób zrozumiały, obiektywny i rzetelny przedstawiać sytuację finansową funduszu lub towarzystwa, a także ryzyko związane z przystąpieniem do funduszu oraz pozostawaniem członkiem funduszu.

Reklama, która nie spełnia tych wymogów  ma być zakazana. Co więcej w latach w których ubezpieczeni będą decydować czy chcą uczestniczyć w części kapitałowej

systemu emerytalnego od 1 stycznia do 31 lipca jest zakazana reklama zawierająca informacje o otwartych funduszach lub informacje sugerujące, że reklama odnosi się do otwartych funduszy. Za niespełnienie wymogów ustawy towarzystwa będą mogły być ukarane 3 mln zł karą.

Tyle zapisy projektu. Minister pracy Włodzimierz Kosiniak – Kamysz tłumaczył kilka dni temu, iż nowe regulacje dotyczące reklamy są wprowadzane, ponieważ OFE nierzetelnie reklamowały się kilkanaście lat temu, a poza tym ludzie mają decydować o swoich składkach nie pod wpływem krótkich spotów reklamowych, a rzetelnej informacji.

W uzasadnieniu do projektu ustawy wymieniona jest jeszcze jedna przyczyna czasowego zakazu jakiejkolwiek reklamy OFE i PTE. Po pierwsze: „ Należy domniemywać, iż zaniechanie wprowadzenia powyższych regulacji, mogłoby skutkować wystąpieniem zjawiska masowej kampanii reklamowej (zwłaszcza w okresach od 1 stycznia do 31 lipca, przypadających na lata, w których ubezpieczeni będą dokonywać wyboru), która ze względu na m.in. duży zasięg, skoncentrowanie w krótkim okresie, wykorzystanie szerokiego wachlarzu form przekazu, w tym mediów elektronicznych, nie pozwoliłaby na podjęcie przez ubezpieczonych decyzji w oparciu o wyłącznie obiektywne i racjonalne przesłanki." A po drugie: „Nie można również wykluczyć, iż jednym z głównych celów takiej kampanii byłoby przekonywanie odbiorców do dalszej aktywnej partycypacji w części

kapitałowej systemu emerytalnego nie poprzez rzetelną informację, ale przy wykorzystaniu mechanizmu tzw. reklamy negatywnej, deprecjonującej rolę części repartycyjnej systemu emerytalnego oraz podważającej zaufanie do ZUS.

A przecież jak tłumaczy rząd w uzasadnieniu „podkreślić również należy, że w tym kluczowym dla ubezpieczonych okresie, pomimo zakazu reklamy, powszechne towarzystwa emerytalne nie będą pozbawione możliwości komunikowania się ze swoimi obecnymi, jak i potencjalnymi członkami, a to za sprawą obowiązku rzetelnego informowania, który w tym okresie wydaje się być najwłaściwszą formą przekazu obiektywnej informacji."

Rządowy projekt ustawy zmieniającej zasady emerytalne zawiera ograniczenia dotyczące reklam OFE. A uzasadnienie argumentację rządowych poczynań.

I tam na co dzień reklama na rzecz powszechnego towarzystwa emerytalnego, otwartego funduszu lub dobrowolnego funduszu, a także informacje o pracowniczym funduszu, udostępniane przez pracownicze towarzystwo, powinny w sposób zrozumiały, obiektywny i rzetelny przedstawiać sytuację finansową funduszu lub towarzystwa, a także ryzyko związane z przystąpieniem do funduszu oraz pozostawaniem członkiem funduszu.

Pozostało 82% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy