Regularne inwestowanie to jeden ze sposobów na zwiększenie  oszczędności. Wymaga ono jednak determinacji, aby co miesiąc odkładać kolejne środki. Dlatego ten sposób oszczędzania najczęściej wybierają inwestorzy, którzy zbierają na cele bardzo odległe w czasie takie jak emerytura, czy też tzw. start dziecka. W ich przypadku horyzont inwestycji, często przekracza 10 lat, dlatego jednym z najczęstszych wyborów są fundusze akcyjne. Analizy Online sprawdziły, które z nich dały zarobić najwięcej.

Wpłacając przez ostatnie 10 lat co miesiąc 100 złotych, w przeciętny fundusz akcji polskich uniwersalnych mogliśmy zarobić średniorocznie 1 proc. po uwzględnieniu obowiązujących opłat dystrybucyjnych. Najwięcej zyskaliśmy wybierając fundusze: Legg Mason Akcji (Legg Mason Parasol FIO), Aviva Investors Polskich Akcji (Aviva Investors FIO) oraz UniKorona Akcje (UniFundusze FIO).

Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą inwestować regularnie okazał się fundusz Legg Mason Akcji. W jego przypadku zysk wyniósł 4 069 zł, co oznacza, że średnioroczny zwrot (wewnętrzna stopa zwrotu - IRR) wyniósł 5,7 proc. rocznie.

W przypadku funduszu Aviva Investors Polskich Akcji mogliśmy zyskać blisko 3 400 zł. Warto pamiętać, że cechą charakterystyczną tego rozwiązania jest duże zaangażowanie w akcje spółek notowanych na zagranicznych giełdach.

Dla osób oszczędzających regularnie, dobrym wyborem jest również fundusz UniKorona Akcje (UniFundusze FIO), który pozwolił zarobić łącznie 3 244 zł. Funduszem od ponad 16 lat nieprzerwanie kieruje Ryszard Rusak – jeden z najbardziej doświadczonych zarządzających na polskim rynku.

Wybierając fundusz, za pomocą którego chcemy regularnie oszczędzać przez długie lata trzeba zwrócić uwagę na trzy kluczowe kwestie. Po pierwsze wybierajmy produkt, który cechuje się dobrymi, powtarzalnymi wynikami. Sprawdźmy czy produkt może pochwalić się stabilną kadrą zarządzających – mamy wówczas pewność kontynuowania sprawdzonej filozofii inwestycyjnej. Po trzecie, nie powinniśmy zapominać o opłacie dystrybucyjnej, którą ponosimy za każdym razem gdy dokupujemy kolejne jednostki funduszu.

 

Pełna wersja artykułu