Więcej rachunków IKE

W pierwszych miesiącach roku zwiększyła się liczba indywidualnych kont emerytalnych

Publikacja: 19.04.2013 06:04

Więcej rachunków IKE

Foto: Bloomberg

Ponad 719 tys. indywidualnych kont emerytalnych prowadziły instytucje finansowe na koniec marca - wynika z danych zebranych przez „Rz" od 33 firm. To oznacza wzrost o ponad 10 tys. w skali kwartału. Jest to też o 12 tys. więcej niż na koniec marca 2012 r.

Może to wskazywać na zatrzymanie się trendu spadku liczby kont, który był widoczny w ubiegłym roku. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, w minionym roku liczba wszystkich prowadzonych przez instytucje IKE nieznacznie, ale jednak zmniejszyła się o 715 rachunków, do 813,7 tys.

Liczba IKE wrosła za sprawą zaledwie kilku instytucji finansowych. Przykładem może tu służyć Aviva Życie, PKO TFI czy domy maklerskie. Poza tym kilka towarzystw dołączyło do grona oferujących IKE.

Co ważne zaznaczenia, choć liczba nowo zawartych umów w pierwszych trzech miesiącach roku, jest mniejsza niż przed rokiem, to jednak spadła istotnie liczba likwidowanych przez Polaków kont. Wyjątkiem są tu tylko ubezpieczyciele - więc. To dobra wiadomość. Ta nieco gorsza jest jednak taka, że wciąż na większość kont nie są dokonywane żadne wpłaty. Zaledwie ok. 20 proc. istniejących rachunków IKE zostało zasilonych jakimikolwiek wpłatami w pierwszym kwartale. Choć oczywiście najwięcej wpłat na IKE Polacy dokonują w ostatnich miesiącach roku.

Niezbyt dobra koniunktura na rynku kapitałowym od początku roku nie uszczupliła aktywów zgromadzonych na rachunkach IKE. Instytucje finansowe, które podały nam dane, zarządzały 3,3 mld zł oszczędności emerytalnych Polaków na koniec marca. O 5 proc. wyższymi niż na koniec 2012 r. (i o 17 proc. proc. wyższymi niż przed rokiem).

Trwająca właśnie debata o przyszłości OFE zwiększa zapewne zainteresowanie tematem emerytur, ale powoduje też, że ludzie czują się coraz bardziej zagubieni.

- W związku z trudną sytuacją gospodarki przekładającej się na sytuację materialną Polaków czy giełdy, oraz dodatkowym rozwiązaniem w postaci IKZE, liczba uczestników IKE w Polsce, może kształtować się na zbliżonym poziomie do zeszłorocznej. Przy obecnym kształcie ustawy, rynek IKE wygląda na nasycony i bez dodatkowych zachęt ze strony rządu, nie wydaje nam się, żeby ludzie masowo zaczęli otwierać programy. Podobnie jest z dynamiką wzrostu środków na kontach, gdzie limity skutecznie blokują szerszy napływ środków. Jesteśmy jednak dobrej myśli, że zmiany prędzej czy później nastąpią i będą szły w dobrym kierunku – mówi Janusz Władyczak, dyrektor Departamentu Produktów Inwestycyjnych w PKO TFI.

Według Piotra Szczepiórkowskiego, wiceprezesa Aviva Życie, bez uspokojenia sytuacji i nowych impulsów, np. kampanii społecznych, trudno liczyć na wzrost zainteresowania IKE i innymi formami trzeciego filaru.

-Trzeba dotrzeć szczególnie do pokolenia 30- i 40- latków, które w przyszłości mocno odczuje skutki zapaści demograficznej, a ma już z czego oszczędzać i ma jeszcze czas, by zgromadzić kapitał, który złagodzi skutki nadchodzącego szoku. Także do przedsiębiorców i osób samozatrudnionych, które płacą zwykle najniższe składki do ZUS. Emerytura z ZUS i OFE nie wystarczy im na godne życie, do którego się przyzwyczaili – przekonuje Piotr  Szczepiórkowski.

Jak niedawno informowaliśmy, że na koniec minionego roku Polacy mieli odłożone w dodatkowych produktach emerytalnych 11,9 mld zł. Uwzględniliśmy aktywa zgromadzone w pracowniczych programach emerytalnych (PPE), na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE) oraz indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), czyli produktach tzw. III-filarowych. W porównaniu z końcem 2011 r. oznacza to wzrost o 2,6 mld zł (28 proc.).

 

OPINIA

Marta Jabłońska, ekspert departamentu produktów oszczędnościowych i inwestycyjnych w mBanku i MultiBanku

Ciężar utrzymania się na emeryturze w coraz większym stopniu będzie leżał po stronie emeryta. Świadczenia z ZUS i OFE dla wielu osób mogą okazać się niewystarczające do zachowania godnego poziomu życia. W związku z tym państwo największy nacisk powinno położyć na uświadomienie Polakom, jak ważne jest oszczędzanie na przyszłą emeryturę.

Za IKE przemawia przede wszystkim duża liczba form oszczędzania umożliwiająca dostosowanie produktu do indywidualnych preferencji klienta. Ci z nich, którzy chcą wyeliminować ryzyko inwestycyjne mogą skorzystać z oszczędzania w ramach IKE lokat lub rachunków, natomiast bardziej doświadczeni inwestorzy mogą pomnażać kapitał korzystając z IKE fundusze czy IKE w formie rachunku maklerskiego. W przypadku IKE ważne jest też to, że rząd nie może zdecydować o przekazaniu części wpłat do ZUS. Popularność IKE jest jednak istotnie uzależniona od działań edukacyjnych rządu oraz sytuacji gospodarczej. W Polsce nawyk oszczędzania nadal jest mało wykształcony stąd każde zmiany na rynku widoczne są także w wynikach takich produktów jak IKE.

Ponad 719 tys. indywidualnych kont emerytalnych prowadziły instytucje finansowe na koniec marca - wynika z danych zebranych przez „Rz" od 33 firm. To oznacza wzrost o ponad 10 tys. w skali kwartału. Jest to też o 12 tys. więcej niż na koniec marca 2012 r.

Może to wskazywać na zatrzymanie się trendu spadku liczby kont, który był widoczny w ubiegłym roku. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, w minionym roku liczba wszystkich prowadzonych przez instytucje IKE nieznacznie, ale jednak zmniejszyła się o 715 rachunków, do 813,7 tys.

Pozostało 89% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami