Wóycicka: potrzebny czas na debatę

Irena Wóycicka, minister w Kancelarii Prezydenta, ma nadzieję, że propozycje rządowe dotyczące zmian w systemie emerytalnym będą oparte na rzetelnych obliczeniach. Mówiła o tym rano w TVN CNBC

Publikacja: 18.04.2013 14:37

Irena Wóycicka, minister w Kancelarii Prezydenta

Irena Wóycicka, minister w Kancelarii Prezydenta

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Minister Irena Wóycicka zaznaczyła w TVN CNBC, że jak na razie nie ma żadnych propozycji rządowych ws. przyszłości emerytur z OFE, a dyskutowane są jedynie propozycje ministra finansów.

– Czekamy na propozycje rządowe, mam nadzieje, że będą one alternatywne, tzn. że pokażą różne możliwości wypłaty pieniędzy z II filara kapitałowego, że pokażą plusy i minusy, i – co najważniejsze – że będą oparte na rzetelnych opiniach, żebyśmy się nie kłócili o liczby, tylko o metodę – mówiła minister Wóycicka.

Wiceminister finansów, Wojciech Kowalczyk informował niedawno, że w piśmie skierowanym do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej resort finansów proponuje wydłużenie okresu proporcjonalnego przekazywania środków zgromadzonych w OFE do ZUS do 10 lat.

- Proporcjonalnie nie oznacza, że 10 lat przed przejściem na emeryturę wszystkie środki zgromadzone w OFE będą przekazywane na subkonto w ZUS - powiedział wiceminister finansów. Kowalczyk wyjaśnił, że propozycja ta ma zmniejszyć ryzyko rynkowe, jakiemu są poddane aktywa zarządzane przez fundusze emerytalne.

Jak tłumaczyła Wóycicka, nie wiadomo dokładnie co zawiera propozycja ministerstwa finansów odnośnie tego co będzie działo się z pieniędzmi wracającymi do ZUS. Czy posłużą do wypłaty bieżących emerytur, powstanie na wzór Szwecji, ZUS bis, który będzie nimi zarządzał, czy może w ramach ZUS powstanie fundusz, który będzie nimi zarządzał.

Minister podkreśliła, że Kancelaria Prezydenta nie zamierza tworzyć własnych rozwiązań, ale prezydent Bronisław Komorowski będzie chciał wysłuchać uzasadnień do wszystkich przedstawionych propozycji.

– Te propozycje muszą być szczegółowe, dokładne, odpowiadające na wszystkie pytania i pokazujące uzasadnienia – wyjaśniała. - Prezydent będzie domagał się wyjaśnień i uzasadnienia dlaczego jakieś rozwiązanie ma być przyjęte – mówiła minister.

Sam prezydent Bronisław Komorowski mówił w czwartek w RMF FM, że będzie otwarty na dyskusję, ale chce wiedzieć, jakie będą skutki proponowanych zmian nie tylko w perspektywie lat trzech, ale i trzydziestu. Wyraził opinię, że zmiany w systemie emerytalnym należy wprowadzać bardzo ostrożnie, bo - jak argumentował - "jego zasadniczym walorem jest to, że ma względną stabilność, co dla przyszłych emerytów ma ogromne znaczenie".

Dariusz Filar, były członek Rady Polityki Pieniężnej, obecny członek Rady Gospodarczej przy premierze ocenił niedawno, że "gdybyśmy przenieśli te środki na 10 lat przed przejściem na emeryturę do ZUSu, to jest bieżące załatanie potrzeb ZUSu, a w rezultacie pozwala to uniknąć dotacji dla niego".

Irena Wóycicka podkreśliła, że alternatywą dla pomysłu resortu finansów jest stworzenie funduszy bezpiecznych w ramach II filara.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami reformy z 1999 r. taki bezpieczny fundusz emerytalny (typu B), chroniący kapitał osób w wieku przedemerytalnym, miał powstać już w 2005 r. Zapisy o nim mówiące zostały jednak wykreślone z ustawy.

Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zaproponowała niedawno utworzenie dwóch subfunduszy: wzrostu oraz ochrony kapitału. Pierwszy z nich, podstawowy, skierowany byłby do większości klientów. Drugi byłby dla osób, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostaje 5 lat. Ich oszczędności stopniowo byłyby przenoszonego do fundusz konserwatywnie inwestującego. Do niego trafiałyby też nowo wpłacane składki. Klient mógłby sam zdecydować, w trybie indywidualnym, że pieniądze do funduszu ochrony kapitału przenoszą są wcześniej na 6 do 10 lat przed jego wiekiem emerytalnym.

Irena Wóycicka oczekuje, że rząd przyśpieszy prace nad raportem.

- Potrzebny jest czas na debaty, a nie tylko na konsultacje – powiedziała minister. – Czas by rząd wyłożył karty na stół – dodała.

Cały czas trwają prace na przeglądem emerytalnym w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Na pytanie co trzeba zmienić w OFE, Irena Wóycicka uznała, że jest to podniesienie efektywności tych instytucji (m.in. wprowadzenie nowego punktu odniesienia dla ich inwestycji, tzw. benchmarku) i obcięcie opłat jakie pobierają.

- Politycy za wszystko obwiniają towarzystwa zarządzające OFE, a to jest problem regulacji, które ich dotyczą – dodała.

Minister Irena Wóycicka zaznaczyła w TVN CNBC, że jak na razie nie ma żadnych propozycji rządowych ws. przyszłości emerytur z OFE, a dyskutowane są jedynie propozycje ministra finansów.

– Czekamy na propozycje rządowe, mam nadzieje, że będą one alternatywne, tzn. że pokażą różne możliwości wypłaty pieniędzy z II filara kapitałowego, że pokażą plusy i minusy, i – co najważniejsze – że będą oparte na rzetelnych opiniach, żebyśmy się nie kłócili o liczby, tylko o metodę – mówiła minister Wóycicka.

Pozostało 87% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą