Resort pracy chce zmian w IKZE

Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy ponownie zaapelował do resortu finansów o wprowadzenie zmian w zachętach podatkowych dla oszczędzających na indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego

Publikacja: 14.02.2013 02:28

Władysław Kosiniak-Kamysz, szef resortu pracy, proponuje zmiany w IKZE, które mają zachęcić Polaków

Władysław Kosiniak-Kamysz, szef resortu pracy, proponuje zmiany w IKZE, które mają zachęcić Polaków do oszczędzania na tym koncie

Foto: Fotorzepa, pn Piotr Nowak

Szef resoru pracy już we wrześniu przedstawił Jackowi Rostowskiemu, ministrowi finansów, plan nowelizacji prawa dotyczącego konta emerytalnego wprowadzonego z początkiem 2012 r.  Proponował w nim by zamienić obowiązujący w IKZE limit wpłat na te konto z procentowego na kwotowy np. 4 tys. zł oraz zwolnić wypłaty oszczędności z podatku dochodowego. Według obecnego prawa wpłata w danym roku zależy od zarobków w poprzednim i wynosi 4 proc. tych zarobków (a dokładnie wymiaru składki na ubezpieczenia emerytalno-rentowe, ale nie więcej niż ok. 4 tys. zł, w 2013 r. jest to 4 231,2. zł). Wpłacone pieniądze można odliczyć od podstawy opodatkowania, ale równocześnie wypłata pieniędzy wiąże się z zapłatą podatku dochodowego.

Jak czytamy w nowym piśmie wysłanym na początku lutego przez Władysława Kosianiaka-Kamysza, propozycje resortu pracy nie spotkały się z akceptacją Ministerstwa Finansów. Argumenty resortu finansów zawarte w odpowiedzi nie są jednak przekonywujące dla Ministerstwa Pracy. I zwraca się o ponowne rozważanie propozycji, które mogą przyczynić się do wzrostu zainteresowania tym kontem.

Wojciech Kowalczyk, wiceminister finansów, przekonywał natomiast w piśmie wysłanym do MPiPS, że oceny IKZE należy dokonać po 2-3 latach. Przy czym jak podkreśla minister pracy, jego propozycja miałaby wejść z początkiem 2014 r., czyli dwa lata po starcie nowych kont służących do oszczędzania.

Ministerstwo Pracy postuluje raz jeszcze o zastosowanie zwolnienia podatkowego na końcu oszczędzania – jeżeli nie od całości, to chociaż od części należnego podatku, ewentualnie wprowadzenie ryczałtowej, niewysokiej np. 5- albo 10-proc. stawki podatku przy wypłacie. To zdaniem resortu przyczyni się do wzrostu zainteresowania tym kontem. Zwłaszcza, że obecne rozwiązanie – „ulga początkowo przyznana w fazie wpłat nie będzie odbierana, często w wyższym wymiarze, w fazie wypłaty" – czytamy w piśmie.

Minister pracy nie zgadza się również z argumentami Ministerstwa Finansów, że w systemach dobrowolnych ubezpieczeń społecznych w krajach unijnych nie istnienie ulga podobna do tej, którą proponuje Kosiniak-Kamysz.

Jak podkreśla resort pracy, nie ma uregulowań unijnych dla wszystkich krajów w tym zakresie. Poza tym zamożność obywateli państw UE nie jest porównywalna z zamożnością przeciętnego Polaka. Różni się także poziom świadczeń z publicznego systemu emerytalnego oraz poziom rozwoju dobrowolnych III-filarowych form oszczędzania. Zwykle w krajach unijnych spora część społeczeństwa oszczędzania dobrowolnie na starość. Resort pracy podkreśla także, że skutek dla budżetu zwolnienia z podatku wypłat z IKZE nastąpi za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat i nie będzie miał wpływu na obecny stan finansów państwa.

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił również, że w IKZE powinny istnieć rozwiązania przyjęte w innym koncie – indywidualnym koncie emerytalnym (IKE). Chodzi dokładnie o możliwość oszczędzania na IKE-Obligacje. Za pośrednictwem tego konta można kupować detaliczne obligacje skarbowe z myślą o emeryturze. Od 1 lutego można nabywać nie tylko specjalne 10-letnie obligacje emerytalne, ale każdy rodzaj detalicznych obligacji emitowanych przez Skarb Państwa. Na brak takiej możliwości w ramach IKZE wskazywali także czytelnicy serwisu MojaEmerytura.rp.pl.

Oprócz działań resortu pracy wiele wskazuje też na to, że sejmowa podkomisja zajmie się wreszcie projektem obywatelskiego projektu zmian w III filarze, który od kilku lat jest w Sejmie.  Złożył go Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej Razem. W ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, podczas którego przedstawiono zmiany w składzie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Jak informuje nas Adam Sankowski, pełnomocnik Komitetu Razem, nowym przewodniczącym podkomisji nadzwyczajnej został poseł Jacek Brzezinka z PO. Niebawem ma zostać ustalony termin posiedzenia nadzwyczajnej podkomisji.

O tym, że zmiany w IKZE są potrzebne są przekonani eksperci i instytucje finansowe, które oferują nowe konto. O tym, że nie okazało się sukcesem świadczą dane za ubiegły rok. Łączna liczba założonych indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) przez Polaków w minionym roku nieco przekracza 500 tys. – wynika z ankiety „Rz" wśród instytucji finansowych. Co z tego, gdy zaledwie na kilka procent z nich wpłynęły jakiekolwiek pieniądze. Według danych zebranych przez „Rz" od 21 instytucji finansowych wynika, zasilonych rachunków indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE)  jest tylko nieco ponad 33 tys. Aktywa na nich zgromadzone to ok. 55 mln zł.

Na początku 2012 r. gdy zostało wprowadzone nowe konto służące do oszczędzania na emeryturę szacunki wskazywały, że założy je przynajmniej kilkaset tysięcy osób. Zachęcić miała ich możliwość odpisu wpłaty dokonanej na konto od podstawy opodatkowania. Rząd szacował, że w pesymistycznym wariancie na IKZE zdecyduje się w 2012 r. 10 proc. uprawnionych, czyli ok. 1,6 mln Polaków. Według szacunkowych rządowych koszt ulgi podatkowej związanej z wprowadzeniem, IKZE miał wynieść w 2013 r. w wariancie pesymistycznym, jeśli skorzystają z IKZE wszyscy uprawnieni,  3,5 mld zł, a w wariancie optymistycznym, gdy IKZE otworzy i wpłaci pieniądze 10 proc. uprawnionych, 0,4 mld zł. Przy założeniu, że ponad 30 tys. Polaków założyło nowe konto w minionym roku, to skutek budżetowy wyniesie zaledwie kilkanaście milionów złotych.

Szef resoru pracy już we wrześniu przedstawił Jackowi Rostowskiemu, ministrowi finansów, plan nowelizacji prawa dotyczącego konta emerytalnego wprowadzonego z początkiem 2012 r.  Proponował w nim by zamienić obowiązujący w IKZE limit wpłat na te konto z procentowego na kwotowy np. 4 tys. zł oraz zwolnić wypłaty oszczędności z podatku dochodowego. Według obecnego prawa wpłata w danym roku zależy od zarobków w poprzednim i wynosi 4 proc. tych zarobków (a dokładnie wymiaru składki na ubezpieczenia emerytalno-rentowe, ale nie więcej niż ok. 4 tys. zł, w 2013 r. jest to 4 231,2. zł). Wpłacone pieniądze można odliczyć od podstawy opodatkowania, ale równocześnie wypłata pieniędzy wiąże się z zapłatą podatku dochodowego.

Pozostało 86% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami