System wypłat emerytur musi być tani

Najważniejsze jest zorganizowanie w miarę efektywnego kosztowo sposobu wypłaty emerytur z funduszy emerytalnych - przekonuje Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU. A tak stanie się jeśli postawimy na istniejące firmy

Publikacja: 30.05.2012 02:21

Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU

Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak

Pojawiło się już sporo pomysłów na rozwiązanie kwestii wypłaty emerytur z II filara: powrót pieniędzy osób w wieku przedemerytalnym do ZUS, specjalny fundusz przy ZUS zarządzany przez prywatne firmy czy też koncepcja by zajęli się tym ubezpieczyciele. Który pomysł jest najlepszy?

Andrzej Sołdek:

Pomysły należałoby ograniczyć do tych, które gwarantują utrzymanie kapitałowej części systemu emerytalnego. To znaczy, żeby zarówno w fazie akumulowania pieniędzy, jak i w fazie ich dystrybucji można było mówić o realnych aktywach, wycenianych rynkowo.

Czyli odpada pomysł, że pieniądze wracają do ZUS?

Tak, bo wtedy podważona zostaje koncepcja reformy emerytalnej, polegająca na tym, że wypłata emerytur oparta jest o dwa równoległe i uzupełniające się filary, a raczej silniki systemu emerytalnego – ZUS i rynek kapitałowy.

Po obniżeniu wysokości składki część wypłacanej emerytury z OFE będzie stanowiła ok. 20-25 proc. całościowej emerytury. Pierwotnie miało to być ok. 50 proc. W związku z tym należy patrzeć na wypłatę emerytur z OFE jako na część dodatkową w całym świadczeniu. Dla klientów będzie to dodatkowa część emerytury, a dla podmiotów, które miałyby to zorganizować oznacza, że wielkość przekazywanych środków, szczególnie w początkowych latach, będzie nieduża. To wpływa na zyskowność tego przedsięwzięcia, szczególnie jeżeli będą wymagane wysokie kapitały gwarantujące dożywotnią wypłatę.

Musimy myśleć o najtańszym rozwiązaniu?

Po zmianach wysokości składki, tworzenie nowych instytucji jak np. zakłady emerytalne, których wyłączną funkcją byłaby wypłata emerytur nie jest uzasadnione. Należy szukać rozwiązań, gdzie wypłaty będą realizowane przez podmioty, które już funkcjonują i prowadzą zbliżoną działalność. W zakładach ubezpieczeniowych  funkcjonują podobne produkty,  instytucje te mają już dużą wiedzę w  zarządzaniu aktywami i ryzykami. Powszechne towarzystwa emerytalne z kolei uzyskały rynkowe doświadczenie w zarządzaniu środkami emerytalnymi i obsłudze  dużej liczby klientów. Dodatkowo realizują wypłaty emerytur okresowych zbliżone do koncepcji wypłaty programowanej.

Ale nie mają doświadczenia w zarządzaniu ryzykiem długowieczności, w przeciwieństwie do firm ubezpieczeniowych.

Te instytucje mogą zaoferować różne produkty. Dla PTE naturalną formą byłaby wypłata programowana. Wypłacamy już przecież emeryturę okresową, czyli bardzo zbliżony produkt. Cała infrastruktura jest już przygotowana i dodanie nowego produktu z punktu widzenia kosztów byłoby tylko marginalnym przyrostem.

Obecnie bardziej zastanawiamy się kto ma wypłacać emerytury, a nie jaki produkt. Jeszcze kilka lat temu była mowa o emeryturze małżeńskiej, dożywotniej, wypłacie programowanej...

W obecnej sytuacji, gdy emerytura z OFE jest tylko dodatkiem do głównego świadczenia rozważanie czy wypłacać emeryturę małżeńską czy gwarantowaną nie ma sensu. Najważniejsze jest zorganizowanie w miarę efektywnego kosztowo sposobu wypłaty. A to nastąpi w przypadku podmiotów już istniejących.

Podsumujmy zatem, proponuje Pan, żeby ubezpieczyciele mogli oferować dożywotnią emeryturę, a PTE proponowałyby wypłatę programowaną. A klient sam zdecyduje co wybierze?

Można przyjąć rozwiązanie, , że jeden z tych produktów jest domyślny. Świadomy klient może wybrać alternatywę . Jeśli dojdziemy do wniosku że rozwiązanie emerytalne powinno w 100 procentach pokrywać ryzyko długowieczności to domyślnym rozwiązaniem jest emerytura dożywotnia wypłacana przez firmy ubezpieczeniowe. Można także odwrotnie. Jeżeli założymy, że priorytetem jest to by ta dodatkowa emerytura była wypłacana przez średni oczekiwany okres życia – obecnie to ok. 20   lat - ale bez gwarancji, że będzie to do śmierci, to za domyślny produkt można przyjąć wypłatę programową.

I przy obecnym poziomie składki do OFE, gdy udział emerytury kapitałowej w całym świadczeniu spada, warto wprowadzać aż dwa produkty?

Mają wspólne cechy. Po pierwsze, to rozwiązania rynkowe czyli pozostajemy w systemie kapitałowym . Po drugie, spełniają warunek efektywności kosztowej, bo są to dodatkowe działania dla istniejących podmiotów. Dla obu tych produktów można przyjąć czy to gwarantowaną stopę zwrotu czy waloryzację według określonych wskaźników. Należałoby tylko postawić pytanie, czy te gwarancje waloryzacji miałyby być takie same dla obu produktów, czy np. w przypadku wypłaty programowanej dopuścić zmienność wysokości emerytur w zależności od stóp zwrotu na rynku, bez gwarancji.

A to nie wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem?

Zarządzanie pieniędzmi odbywa się według strategii funduszu bezpiecznego. Wtedy wahania stóp zwrotu są mniejsze. Środków ubywa ze względu na wypłacanie emerytur, a nie z wahań rynku kapitałowego.

Czy oba te produkty mogą różnić się wysokością? Wypłata programowana będzie wyższa emerytury dożywotniej?

Ze względu na brak rezerw na pokrycie ryzyka długowieczności, to wypłata programowana może być wyższa. Drugą cechą odróżniającą jest możliwość dziedziczenia pieniędzy w przypadku wypłaty programowanej.

Jakie rozwiązania dotyczące wypłaty emerytur z kapitałowych systemów są najbardziej popularne na świecie?

Gdy spojrzymy na dojrzałe rynki takie jak Stany Zjednoczone i Wielka Brytania to formy wypłat z zakładowych funduszy emerytalnych są zróżnicowane. Odbywa się to albo poprzez zakup renty albo poprzez wypłatę programowaną albo też niektóre rozwiązania dopuszczają taką mieszankę, gdzie jakaś część jest wypłacana jako jednorazowo. W systemach takich jak nasz nie ma przyjętych docelowych rozwiązań. To my musimy dopiero ten rynek kształtować.

Kiedy prawo dotyczące wypłaty emerytur powinno wejść w życie?

Obowiązuje tu taka sama zasada jak przy oszczędzaniu na emeryturę - jak najszybciej.

A konkretnie? Wypłaty ruszą w czerwcu 2014 r. Dzięki wydłużeniu wieku emerytalnego otrzymaliśmy sześć dodatkowych miesięcy.

Jak najszybciej powinny być przedstawione konkretne i przedyskutowane propozycje. I nie później niż pod koniec roku ostateczna propozycja projektu.

Towarzystwa emerytalne zarządzają OFE, od tego roku mogą oferować dodatkowe produkty do oszczędzania, a Pan mówi jeszcze o ich udziale w systemie wypłat. Takiego scenariusza pierwotnie nie zakładano. PTE miały tylko odpowiadać za OFE.

To są wszystko komplementarne produkty. Wszystkie je możemy oferować, mając duże doświadczenie uzyskane dzięki zarządzaniu OFE. Mamy stworzoną platformę do wykonywania takich zadań. Co ważne nie generują dużych dodatkowych kosztów. A to przekłada się na tańszą ofertę dla klienta.

Jakie są Wasze pierwsze doświadczenia w oferowaniu indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego?

To jest nowy produkt i efekt zwiększonego zainteresowania możliwością odpisu oszczędności od podstawy opodatkowania będzie widoczny w drugiej połowie roku. W naszym przypadku zakładana sprzedaż na pierwsze półrocze  roku jest realizowana.

Czyli?

W Grupie PZU oferującej   IKZE  mamy ponad 6 400 zasilonych rachunków, z tego  1 700 to rachunki klientów w dobrowolnym funduszu emerytalnym. Dodatkowo zakładamy, że konta niezasilone przekształcą się w zasilone w drugiej części roku.

Mam już wrażenie pewnego rozczarowania instytucji finansowych oferowaniem IKZE...

Trzeba przekonywać klientów do dodatkowego oszczędzania, żeby ten produkt odniósł sukces. Klienci dziś już rozumieją korzyść podatkową. Ich reakcja jest pozytywna. Można oczywiście próbować przeprowadzić korektę np. przez wzmocnienie korzyści podatkowej. Można rekomendować wprowadzenie gwarancji , że w momencie wypłaty stawka opodatkowania wypłaty nie była wyższa niż stawka w czasie odliczania wpłat. Po to by nie było takiej sytuacji, że najniższy próg podatkowy w momencie, kiedy będzie realizowana wypłata byłby wyższy niż dzisiaj wynosi najwyższy. Taka gwarancja istotnie zmniejszyłoby ryzyko podatkowe i podniosła atrakcyjność ulgi. Można także zastanawiać się nad zwiększeniem limitu wpłaty na nowe konto z 4 do 6 proc.

PTE mają szansę odegrać znaczącą rolę na rynku dodatkowych produktów do oszczędzania z perspektywy tych kilku miesięcy?

Mają zbudowane relacje z klientem. Znają klienta. Mają możliwość zaadresowania tej oferty do tych, którzy tego produktu potrzebują.

I to jest przewaga PTE w oferowaniu IKZE?

Dużym naszym atutem jest to, że klient w jednym miejscu ma dostęp do dwóch kont, może równocześnie dokonywać zmian. W jednym miejscu ma informację o dwóch źródłach emerytury. Z racji możliwości oferowania produktów dla klientów, z którymi mamy już relacje, to jest  istotna przewaga.

Pojawiło się już sporo pomysłów na rozwiązanie kwestii wypłaty emerytur z II filara: powrót pieniędzy osób w wieku przedemerytalnym do ZUS, specjalny fundusz przy ZUS zarządzany przez prywatne firmy czy też koncepcja by zajęli się tym ubezpieczyciele. Który pomysł jest najlepszy?

Andrzej Sołdek:

Pozostało 96% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami