Jeśli mamy pracować do 67 lat, to bez dokształcania wypadniemy z rynku pracy.
Ze znalezieniem kursów nie ma problemu. Na przykład w portalu www.inwestycjawkadry.pl – największej bazie szkoleń w Polsce – jest do wyboru ponad 20 tys. szkoleń, kursów i studiów podyplomowych. Są to przeważnie szkolenia informatyczne, finansowe oraz rozwijające kompetencje miękkie, takie jak np. umiejętność pracy w grupie, komunikatywność czy zarządzanie czasem.
Tyle tylko, że najważniejszy jest wybór odpowiedniego kursu. Chodzi o to, aby dopasować go do wieku, posiadanych już kwalifikacji i wykształcenia.
– Badania pokazują, że aż jedna czwarta pracowników jest zbyt słabo wykształcona, a co piąty ma braki wiedzy branżowej i biznesowej – mówi Joanna Szwajgier z ManpowerGroup Solutions, która zajmuje się m.in. badaniem rynku pracy. Eksperci są zgodni: warto się uczyć, ale kursy i szkolenia należy wybierać z głową.
Pracownicy fizyczni mają najtrudniej
Zdaniem doradców personalnych przełomowy w karierze zawodowej jest 45. rok życia.
– To moment, kiedy trzeba zrobić zawodowy bilans, ocenić zdobyte doświadczenie, swoje mocne i słabe strony i podjąć decyzję o dalszej karierze – mówi Grzegorz Filipowicz, ekspert ds. zarządzania zasobami ludzkimi Fundacji Obserwatorium Zarządzania.
Robienie bilansu w tym wieku jest konieczne zwłaszcza w przypadku tzw. pracowników wiedzy, czyli osób, które żyją z tego, że mają specjalistyczną wiedzę. Zaliczają się do nich m.in. wykładowcy, trenerzy, nauczyciele czy marketingowcy.
– Jeżeli się okaże, że posiadana przez nich wiedza jest przestarzała, to trzeba ją szybko uzupełnić – mówi Filipowicz.
Podobnie jest z wysoko wyspecjalizowanymi pracownikami wykonawczymi, takimi jak np. elektroenergetycy pracujący przy linii wysokiego napięcia czy operatorzy maszyn. Do takiej pracy potrzebna jest nie tylko bardzo specjalistyczna wiedza, ale także dobre zdrowie i sprawność fizyczna.
– Dlatego te osoby powinny zawczasu brać udział w szkoleniach mniej specjalistycznych. Tak, aby w późniejszym wieku nie byli ograniczeni tylko do jednej dziedziny, w której już nie mają siły pracować – mówi Filipowicz.
Najtrudniej będzie osobom, które wykonują proste czynności fizyczne. – Takie osoby mogą szukać pracy na stanowiskach, na których nie trzeba mieć szczególnych kwalifikacji, np. na recepcji czy przy prostej obsłudze klienta w teatrze czy kinie – tłumaczy Filipowicz.
Warto mieć hobby
Eksperci zastrzegają, że o godną pracę po sześćdziesiątce trzeba się troszczyć już od początku kariery zawodowej. Z tą różnicą, że w młodym wieku oprócz typowych szkoleń ze specjalistycznej wiedzy dobrze jest zafundować sobie szkolenia miękkie i ogólne, takie jak studia podyplomowe czy nawet MBA. W późniejszym okresie ułatwiają one ewentualne przekwalifikowanie.
Uzupełnianie kwalifikacji zawodowych na kursach to jedno. Dla pracodawcy najważniejsze jest doświadczenie.
– Dopiero po przepracowaniu 10 tys. godzin, czyli ośmiu – dziesięciu lat, stajemy się ekspertami – mówi Szwajgier. Dlatego warto je zdobywać, zwłaszcza angażując się w projekty interdyscyplinarne, bo to pozwoli zdobyć wiedzę z różnych dziedzin.
Ważne są także osobiste zainteresowania. O wiele łatwej zdobyć pracę tym osobom, które mają hobby, bo to dla pracodawców sygnał, że są elastyczne i otwarte.