Polsat stracił najwięcej

Zła sytuacja na giełdzie przełożyła się na kiepskie wyniki funduszy. Ale i tak w porównaniu z 20-proc. spadkiem indeksów były one nie najgorsze

Publikacja: 12.01.2012 00:23

Polsat stracił najwięcej

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski

W ubiegłym roku najlepiej wypadły te fundusze emerytalne, które miały w portfelach dużo akcji firm telekomunikacyjnych, dostawców energii i gazu oraz spółek płacących wysokie dywidendy. Kluczowa okazała się zatem selekcja spółek. Duże znaczenie miało też to, ile akcji było w portfelu inwestycyjnym.

Najlepsze wyniki (tym razem najniższe straty) odnotowały Axa, Generali i Nordea.

 

Zobacz wyniki OFE w poszczególnych latach

 

Warta, Allianz oraz ING

Na czwartym miejscu znalazła się Warta (strata 4,2 proc.). Taką samą pozycję zajęła w zestawieniu obejmującym dwa ostatnie lata. Jednak im dłuższy okres, tym prezentuje się słabiej. Tylko okres dziewięcioletni był dla niej udany (szóste miejsce).

Piąty fundusz pod względem wyników to Allianz Polska (strata 4,45 proc.); znalazł się na tej samej pozycji zarówno w zestawieniu za ostatni rok, jak i dwa lata. Należy do ścisłej czołówki w rankingach dotyczących okresów od czterech do sześciu lat, w dłuższych jest nieco słabszy, ale w najdłuższym, 12-letnim, szósty.

Największy na rynku fundusz, ING (strata 4,5 proc.), był w ubiegłym roku szósty (z wynikiem lepszym od średniej stopy zwrotu wszystkich OFE), a rok wcześniej pierwszy. W najdłuższych okresach inwestowania, czyli 11- i 12-letnim, też jest numerem jeden. Przez 12 lat zarobił prawie 173 proc.

 

Sprawdź jak wypadły OFE w dłuższych okresach inwestowania

 

Aviva, Amplico i Aegon

Dalej, na siódmym miejscu w zestawieniu, znajduje się Aviva (strata 4,65 proc.); jest to drugi fundusz pod względem wielkości (za ING). Rok temu znajdował się na trzecim miejscu. W dłuższych okresach wypada jednak słabiej. Cztery razy był przedostatni.

Natomiast Amplico (ósme miejsce ze stratą 4,77 proc.) w dłuższych okresach zwykle zajmuje wyższą pozycję niż w ubiegłym roku (wyjątek to dziesiąte miejsce w zestawieniu wyników z 12 lat). W zeszłym roku nie powiodło mu się w pierwszym kwartale, gdy był dopiero 14. W kolejnych kwartałach przesunął się do pierwszej piątki. W okresie ostatnich dziesięciu lat jest najlepszy, a od siedmiu do dziewięciu lat drugi.

Aegon (dziewiąte miejsce, strata 4,8 proc.) takimi osiągnięciami nie może się pochwalić. Zwykle znajduje się na dole zestawień. Dwa razy był nawet ostatni. Na razie nie widać istotnej poprawy.

Bankowy, Pekao i PZU

Znacząco lepsze wyniki uzyskuje natomiast PKO BP Bankowy (strata 4,8 proc.), choć akurat w ubiegłym roku (10. miejsce) wypadł słabiej niż w poprzednich trzech latach (niekorzystny był dla niego pierwszy i czwarty kwartał). Dlatego w zestawieniu obejmującym wyniki za trzy i cztery lata jest odpowiednio trzeci oraz czwarty. W dłuższym czasie na ogół prezentuje się gorzej, a w okresie od sześciu do ośmiu lat znajduje się na ostatniej pozycji.

Pekao (11. miejsce, strata 5,34 proc.) już po raz drugi miał niezbyt udany rok. Jego wyniki często są zmienne; jednego roku należy do najlepszych, a następnego do najsłabszych. Rezultaty średnioterminowe (do czterech lat) nie zachwycają. Ale okazuje się najlepszy w zestawieniu obejmującym sześć lat, a w okresach od siedmiu do dziewięciu plasuje się w pierwszej piątce.

PZU Złota Jesień (12. pozycja, strata 5,38 proc.) miała w ubiegłym roku gorsze wyniki niż w 2010 r. (wtedy była czwarta), podobnie jak dwa inne spośród największych funduszy. Rezultaty średnioterminowe nie są zbyt dobre, długoterminowe (powyżej pięciu lat) znacznie lepsze (drugie miejsce w okresie 11 lat).

Pocztylion i Polsat

Dwa ostatnie miejsca w zeszłym roku przypadły Pocztylionowi (strata 6,1 proc.) oraz Polsatowi (7,2 proc.). Pierwszy z tych funduszy uplasował się nisko, bo zwiększył udział akcji w portfelu w momencie, gdy kursy zaczęły spadać. Dlatego w trzecim kwartale 2011 r. stracił ponad 8 proc. (średnia strata OFE przekroczyła 7 proc.). W dłuższych okresach też nie wypada dobrze. Zwykle znajduje się na końcu zestawień, w okresie 10- i 11-letnim jest ostatni. Najlepsze miejsce to ósme w rankingu z wynikami za siedem i osiem lat.

Z kolei Polsat jeszcze w pierwszym kwartale minionego roku był pierwszy, w kolejnych radził sobie znacznie gorzej. W ostatnim dniu września 2011 r. wartość jego jednostki rozrachunkowej mocno wzrosła. Zainteresowało to Komisję Nadzoru Finansowego.

Jak wynika z naszych informacji, przyczyną wzrostu jednostki był skok kursów mało płynnych akcji kilku spółek z portfela inwestycyjnego Polsatu. Chodzi m.in. o Dębicę, Kruszwicę, Mispol, Sygnity, Koelner oraz Świecie. Doszło zatem do tzw. window dressing, czyli poprawiania stopy zwrotu. Skala tej operacji była dotąd niespotykana w branży emerytalnej. W konsekwencji urząd nakazał wszystkim OFE skorygowanie wycen jednostek na ostatni dzień września. W wyniku tego Polsat znacznie spadł w zestawieniu stóp zwrotu z ostatnich trzech lat (licząc od września do września) opublikowanym przez nadzór.

W rankingu z wynikami osiągniętymi w ciągu dwóch lat Polsat jest ostatni (podobnie jak za cztery i pięć lat), ale równocześnie zajął pierwsze miejsce w zestawieniu obejmującym trzy lata. Dobrze wypada też w najdłuższych okresach, np. w 12-letnim jest drugi. Jego wyniki często mocno różnią się od uzyskanych przez konkurentów.

Rekomendacje i przestrogi

- Nie trzeba przejmować się słabymi wynikami funduszu, do którego wpłacane są nasze składki emerytalne, jeśli taka wpadka zdarzyła mu się po raz pierwszy czy drugi. Niepokojące jest natomiast stałe utrzymywanie się na dole zestawień wyników. Wówczas warto zastanowić się nad zmianą funduszu

- Lepszą miarą efektywności funduszu niż stopa zwrotu (inaczej: wzrost wartości jednostki rozrachunkowej, na którą przeliczane są nasze składki) jest stan hipotetycznego konta. Uwzględnia on nie tylko wyniki inwestycyjne, ale też pobierane opłaty i czas oszczędzania

 

Niezbyt udane inwestycje w 2011 roku

- Według ekspertów wyniki OFE (średnia strata 4,8 proc.) są i tak dość dobre w porównaniu z dużym spadkiem wartości indeksów giełdowych, przekraczającym 20 proc. Są także lepsze od wyników funduszy inwestycyjnych o zbliżonej strategii. Fundusze stabilnego wzrostu straciły średnio 7,5 proc., a fundusze aktywnej alokacji czy zrównoważone (więcej od stabilnych inwestują w akcje) przeciętnie kilkanaście procent.

- Warto jednak pamiętać, że różnice między stopami zwrotu OFE i funduszy inwestycyjnych w dużej mierze wynikają z wysokości pobieranych opłat. W funduszach inwestycyjnych znacznie wyższa jest opłata za zarządzanie aktywami, co negatywnie wpływa na wyniki.

- W końcu października 2011 r. średnia strata funduszy emerytalnych nieznacznie przekraczała 2 proc. Jednak później sytuacja na giełdzie się pogorszyła. Premier Donald Tusk zapowiedział w listopadzie wprowadzenie podatku od wydobycia kopalin, co miało istotny wpływ na kurs akcji KGHM. Natomiast przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego wysłał pismo do banków, aby nie wypłacały dywidend; przełożyło się to na kurs banków giełdowych (akcje KGHM i banków stanowią dużą część portfeli funduszy emerytalnych). Poza tym kryzys w strefie euro spowodował, że polska waluta jeszcze mocniej się osłabiła i inwestorzy zagraniczni zaczęli wycofywać się z Polski. Wszystko to spowodowało, że sytuacja na giełdzie nie poprawiła się znacząco.

- W minionym roku główne indeksy giełdowe w Warszawie zanotowały dwucyfrowe spadki. WIG obniżył się o 21 proc., a sWIG80 (indeks skupiający małe spółki) aż o ponad 30 proc.

- Natomiast polskie papiery skarbowe (stanowią nieco ponad połowę portfeli inwestycyjnych OFE) – mimo kryzysu zadłużeniowego w strefie euro, wzrostu inflacji, podwyżek stóp procentowych czy też słabości złotego w stosunku do większości głównych walut – były postrzegane jako instrumenty relatywnie bezpieczne. I przede wszystkim na nich fundusze emerytalne zarobiły.

- Eksperci podkreślają, że wyniki OFE należy oceniać w dłuższej niż roczna perspektywie. OFE pomnażają nasz kapitał emerytalny i liczy się to, ile potrafią zarobić przez co najmniej kilkanaście lat. Choć w 2011 r. odnotowały stratę (podobnie jak w 2008 r.), to w dłuższych okresach ich wyniki są dodatnie. Zysk osiągnięty w ciągu dwóch lat przekracza średnio 5 proc., wynik siedmioletni zbliża się do 50 proc., a 12-letni przekracza 150 proc.     —k.o.

 

Subiektywna ocena inwestowania:

 

? AEGON

– w każdym z analizowanych przez nas okresów nie wypada zbyt dobrze. W zestawieniach obejmujących dwa i więcej lat zwykle w ostatniej piątce.

? ALLIANZ

– dobre wyniki w ubiegłym roku, niezłe w okresach do ośmiu lat, słabsze w dłuższych.

? AMPLICO

– rok 2011 skończył na pozycji nieco niższej niż dwa poprzednie lata, ale wciąż jego wynik jest powyżej średniej arytmetycznej dla wszystkich OFE. W dłuższych okresach zwykle plasuje się bardzo wysoko.

? AVIVA

– w 2010 roku był trzeci, a w 2011 roku siódmy. W okresie obejmującym dwa lata inwestowania zajął szóstą pozycję, ale w dłuższych wypada słabiej.

? AXA

– najlepszy w ubiegłym roku. Bardzo dobrze wypada także we wszystkich dłuższych okresach. Najsłabsze miejsce, siódme, zajął w zestawieniu z wynikami za dziesięć lat.

? GENERALI

– roku 2010 nie może zaliczyć do udanych, ale ubiegły był dobry. Stracił mniej niż większość konkurentów. Wyniki w okresach dłuższych niż trzy lata bardzo dobre.

? ING

– lider w 2010 r. W ubiegłym roku wypadł nieco słabiej, ale w rankingach dotyczących okresów dwu- i trzyletniego jest drugi. Bardzo dobrze prezentuje się także w zestawieniach długookresowych.

? NORDEA

– 2010 r. i 2011 r. może zaliczyć do bardzo udanych, bo znajdował się w pierwszej trójce. Pod względem wyników uzyskanych w ciągu dwóch ostatnich lat jest pierwszy. W dłuższych okresach bywa różnie.

? PEKAO

– ostatnie lata nie są dla niego najlepsze. Kiepsko wypada w okresach do pięciu lat inwestowania, w okresach sześć – dziewięć lat jest znacznie lepiej, ale w dłuższych znów słabiej.

? PKO BP BANKOWY

– ubiegły rok był słabszy niż poprzedni. Wysoko plasuje się w zestawieniach obejmujących wyniki z trzech i czterech lat, w dłuższych okresach zwykle znacznie gorzej.

? POCZTYLION

– zeszłego roku nie może zaliczyć do udanych. Zaszkodził mu zbyt duży udział akcji w portfelu w czasie, gdy indeksy zaczęły spadać. W dłuższych okresach najlepszą pozycję, ósmą, wypracował w okresie ośmioletnim.

? POLSAT

– w 2011 r. na ostatnim miejscu, w 2010 r. na przedostatnim. W dłuższych okresach bywa różnie, raz jest bardzo wysoko, raz na samym końcu, do czego zdążył już nas przyzwyczaić.

? PZU ZŁOTA JESIEŃ

– ubiegły rok był dla tego funduszu gorszy niż poprzedni. W zestawieniach obejmujących wyniki z okresów do czterech lat wypada blado, w dłuższych jest już znacznie lepiej.

? WARTA

– dobre wyniki osiągnął w minionym roku, czwarty był w okresie dwóch lat. Im dłuższy okres, tym wypada słabiej.

 

Opinie:

Rafał Markiewicz, członek zarządu, dyrektor Departamentu Inwestycyjnego Generali PTE

Nasze relatywnie dobre wyniki na tle konkurencji są efektem rozważnej i konserwatywnej polityki inwestycyjnej. Od początku ubiegłego roku z dużą uwagą obserwowaliśmy rozwój kryzysu zadłużeniowego w krajach strefy euro. Obawiając się związanych z tym konsekwencji dla europejskiej gospodarki, zdecydowaliśmy się na mniejsze w porównaniu z innymi OFE zaangażowanie na rynku akcji. Naszym zdaniem ewentualne poluzowanie polityki pieniężnej w eurolandzie, na co wyraźnie liczą rynki finansowe, nie da podstaw do trwałego i zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Dopiero fundamentalne reformy gospodarcze w strefie euro pozwolą na uspokojenie nastrojów inwestorów i przywrócą zaufanie do rynków kapitałowych.

Paweł Wilkowiecki, członek zarządu, dyrektor Departamentu Inwestycji Nordea PTE

Przez wiele lat bankom centralnym i rządom udawało się skutecznie łagodzić wahania koniunktury gospodarczej. Również na ostatni kryzys w 2008 r. instytucje te odpowiedziały bardzo zdecydowanie. Duże obniżki stóp procentowych, ulgi podatkowe, a w końcu programy ilościowego luzowania polityki pieniężnej początkowo przynosiły rezultaty. Jednak poprawa była krótkotrwała. W połowie 2011 r. wystąpiły objawy spowolnienia gospodarczego. Uzmysłowiło to inwestorom, że banki centralne nie dysponują już „cudownymi narzędziami", które mogą szybko wyprowadzić gospodarki rozwiniętych krajów na prostą. W sierpniu ubiegłego roku na rynkach akcji doszło do załamania. I 2011 rok należał do najgorszych w historii polskiej giełdy. Straty z inwestycji w akcje zostały nieznacznie zrekompensowane zyskami z obligacji. Nordea dobrze poradziła sobie w tych trudnych warunkach przede wszystkim dzięki trafnemu doborowi akcji do portfela i dużemu udziałowi obligacji o długim terminie wykupu; osiągnęły one najwyższe stopy zwrotu. W 2012 r. nadal widać wiele poważnych zagrożeń. Inwestorzy mają coraz mniejsze zaufanie do emitentów. Pozyskiwanie finansowania staje się trudniejsze. Ceny akcji są niskie. Prawdopodobnie w tym roku nie dojdzie do wyraźnej poprawy koniunktury, ale będzie to dobry czas na podejmowanie decyzji inwestycyjnych, które w perspektywie kilku lat mogą przynieść bardzo atrakcyjne stopy zwrotu.

Grzegorz Jałtuszyk, dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami w PTE Warta

Rok 2012 będzie z pewnością trudny dla gospodarki i rynków finansowych. Problemy z zadłużeniem strefy euro nie zostały rozwiązane i prawdopodobnie jeszcze przez długi czas nie będą. Wiele się mówi o oszczędnościach w europejskich finansach publicznych. Tymczasem spodziewany deficyt budżetowy w relacji do PKB w 2012 roku wygląda następująco: Francja 5 proc., Grecja 10 proc., Portugalia 5 proc., Hiszpania 5 proc., Włochy 2 proc. Oznacza to przyrost, a nie redukcję zadłużenia. Jednocześnie rentowność obligacji w tych krajach jest na wysokim poziomie. Dodatkowo spowolnienie wzrostu gospodarczego dotyka wszystkich rejonów świata. Pozytywne strony obecnej sytuacji to: relatywnie dobry stan gospodarki amerykańskiej, niskie wyceny spółek oraz interwencje banków centralnych.

Paweł Klimkowski członek zarządu, zarządzający portfelem akcji w Aviva PTE

To był zły rok dla posiadaczy akcji, ale przyzwoity dla właścicieli obligacji, choć dość duże znaczenie miało umiejętne zwiększanie zaangażowania w polskie papiery skarbowe w ciągu roku. Spadek indeksów giełdowych był w ubiegłym roku naprawdę dotkliwy. To wynik sytuacji zewnętrznej; kondycja polskiej gospodarki wciąż jest dobra. W takim otoczeniu, niestety, nie sprawdza się strategia nakierowana na posiadanie akcji spółek korzystających z niezłej koniunktury na rynku wewnętrznym. Obawy przed spowolnieniem w 2012 roku sprawiły, że ceny takich akcji znacząco spadły. Dotyczy to szczególnie banków i spółek oferujących towary konsumentom. Dlatego najlepiej wypadły portfele defensywne z dużą ilością akcji spółek telekomunikacyjnych, dostawców energii i gazu oraz oczywiście spółek płacących wysokie dywidendy.

Rafał Mikusiński, prezes, dyrektor inwestycyjny Amplico PTE

W 2012 r. stopy zwrotu z obligacji, podobnie jak w 2011 r., powinny być przyzwoite. W pierwszej połowie roku słaby złoty i relatywnie dobre dane makro będą powstrzymywać RPP przed obniżkami stóp procentowych. Jednak w drugiej połowie roku w miarę słabnięcia wzrostu gospodarczego powinno dojść do luzowania polityki monetarnej. Notowania na rynkach wciąż będą się charakteryzować dużą zmiennością. Zwłaszcza dla inwestycji giełdowych bieżący rok nie będzie łatwy. Obecne ceny polskich akcji, choć dość atrakcyjne, mogą się okazać niewystarczające do osiągnięcia dobrych rezultatów, jeśli tempo wzrostu gospodarczego będzie spadać. Z uwagi na dość wysoki poziom inflacji już uzyskanie realnej dodatniej stopy zwrotu z inwestycji w akcje być może będziemy musieli uznać za bardzo dobry wynik.

Adam Kałdus, dyrektor Biura Inwestycji PKO BP Bankowy PTE

W ubiegłym roku doszło do znaczącego spadku indeksów akcyjnych oraz dużej zmienności na rynkach finansowych. W efekcie tego OFE odnotowały ujemne stopy zwrotu. Zakładamy, że w 2012 r. nastroje na rynkach akcji umiarkowanie się poprawią i średnie stopy zwrotu OFE wyniosą 5 proc. (utrzyma się wysoka zmienność). Duży wpływ na sytuację rynkową będą miały działania podjęte w celu rozwiązania problemu zadłużenia strefy euro. W tym roku wystartują dobrowolne fundusze emerytalne oferujące możliwość uzupełniającego oszczędzania na emeryturę połączonego z korzyścią podatkową. Powinny też przyspieszyć prace nad regulacjami dotyczącymi wypłaty emerytur z II filara oraz funduszy bezpiecznych.

W ubiegłym roku najlepiej wypadły te fundusze emerytalne, które miały w portfelach dużo akcji firm telekomunikacyjnych, dostawców energii i gazu oraz spółek płacących wysokie dywidendy. Kluczowa okazała się zatem selekcja spółek. Duże znaczenie miało też to, ile akcji było w portfelu inwestycyjnym.

Najlepsze wyniki (tym razem najniższe straty) odnotowały Axa, Generali i Nordea.

Pozostało 98% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami