Uwaga na akwizytorów OFE!

100 tys. sprzedawców otwartych funduszy emerytalnych rusza na ostatni bój o klientów. OFE może zmienić nawet około 1 mln osób. Nadzór finansowy zapowiada kary dla nierzetelnych akwizytorów

Publikacja: 05.05.2011 04:25

Uwaga na akwizytorów OFE!

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

Jeszcze tylko przez kilka miesięcy fundusze emerytalne będą mogły aktywnie pozyskiwać klientów. Zgodnie z nowym prawem od nowego roku akwizycja do OFE będzie zakazana.

Zdaniem ekspertów najbliższe miesiące mogą oznaczać wojnę akwizytorów, z jaką mieliśmy do czynienia, gdy fundusze startowały w 1999 roku. Wtedy jednak chodziło o pozyskanie osób, które dopiero przystępują do nowego systemu, dziś chodzi zaś o to, by jak najwięcej osób zabrać konkurencji.

Szczególnie że po zmianach w prawie każdy klient OFE może zmienić fundusz bezpłatnie. Dla przypomnienia do końca kwietnia osoba, która chciała zmienić fundusz emerytalny, a była jego klientem krócej niż dwa lata, musiała za to zapłacić z własnej kieszeni. Osoby z dłuższym stażem w jednym podmiocie mogły już zrobić to bez dodatkowych opłat. Obecnie wszyscy bez względu na staż mogą bez opłat zmienić OFE.

– Obawiamy się, że do czasu wejścia w życie zakazu akwizycji Polacy mogą jeszcze nawet po kilka razy zmienić fundusz. Będą do tego namawiać akwizytorzy, którzy pracują dla multiagencji (zewnętrzne spółki zajmujące się pośrednictwem finansowym – red.) – mówi osoba z branży finansowej.

2 tys. zł nawet tyle może wynieść prowizja akwizytora za klienta OFE

Zmiana OFE przez klienta w praktyce dokonywana jest w czasie tzw. sesji transferowych. Odbywają się one cztery razy w roku. Właśnie zbliża się termin majowej sesji, a potem odbędą się jeszcze dwie (w sierpniu i listopadzie). – Zakaz akwizycji będzie miał wpływ także jeszcze na sesję w lutym 2012 r. Do końca grudnia akwizytorzy będą bowiem aktywni – mówi inna osoba z OFE.

Paweł Pytel, prezes Aviva PTE, przekonuje, że duża skala transferów nie przynosi korzyści klientom i podnosi koszty systemu.

– Szkoda jednak, że okres przejściowy trwa aż do końca tego roku, tym bardziej że towarzystwa emerytalne proponowały okres trzymiesięczny. Długi okres przejściowy, przy jednoczesnym zniesieniu już od 1 maja opłaty za zmianę OFE w pierwszych dwóch latach członkostwa, może spowodować wzrost zachowań niepożądanych. Z drugiej strony obcięcie składki trafiającej do OFE do 2,3 proc. powinno ostudzić zapał towarzystw dotychczas aktywnych w transferach do ponoszenia wysokich kosztów akwizycji – mówi Paweł Pytel.

W ostatnim czasie nasiliły się patologiczne zachowania wśród sprzedawców. Chodzi np. o natarczywe telefony od tzw. doradców finansowych, którzy pod przykrywką bezpłatnej analizy przekazywanych składek do OFE podsuwają umowę o zmianę funduszu emerytalnego. Inne techniki  akwizytorów, które mają przekonać klienta do zmiany OFE, to np. informowanie o bankructwie funduszu klienta, problemach właściciela lub fuzji z innym funduszem. Warto pamiętać, że od tego, w którym OFE oszczędza się na starość, zależy wysokość przyszłego świadczenia. Dotychczasowe analizy pokazują zaś, że zmiana funduszu zwykle nie jest korzystna. Często oznacza bowiem stratę dla klienta, czyli zmniejszenie kapitału zbieranego na starość.

– Przy zmianie OFE ważne powinny być długoterminowe wyniki funduszy, a nie siła przekonywania akwizytorów. Do końca 2010 r. warto szczególnie ostrożnie podchodzić do wizji roztaczanych przez akwizytorów, dla których jest to ostatnia szansa na uzyskanie prowizji za nakłonienie członków OFE do zmiany funduszu. Wszelkie nieprawidłowości w pracy akwizytorów można zgłaszać do KNF. Działalność akwizycyjna PTE będzie pod naszą szczególną obserwacją – mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

Poza tym warto mieć na uwadze, że na zmianie funduszu najczęściej najwięcej zyskują akwizytorzy. System ich wynagradzania oparty jest na zasadzie  im wyższe aktywa i składka pozyskanego klienta, tym wyższą prowizję otrzymuje pośrednik. Za dobrego klienta, który dużo już uzbierał na koncie, akwizytor może uzyskać nawet 1,6 – 2 tys. zł. Przeciętnie za klienta z rynku wtórnego trzeba mu zapłacić ok. 700 zł. Za osobę, która pierwszy raz zapisuje się do OFE, jest to znacznie mniej. Zwłaszcza że nowy klient płaci już niższą składkę do OFE, bo zamiast 7,3 proc. jest to 2,3 proc.

Z rejestru nadzoru wynika, że na rzecz funduszy pracuje obecnie prawie 116 tys. akwizytorów. Najwięcej osób zdobywa klientów dla funduszy: PZU, AXA, ING czy Generali.

Od początku roku najwięcej nowych klientów pozyskały z kolei  AXA, Generali i Pocztylion. Cztery fundusze mają mniej uczestników, w tym  najwięcej ich straciła Aviva (dawny Commercial Union).

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.ostrowska@rp.pl

Czy ustawa trafi do trybunału konstytucyjnego

Jeszcze miesiąc temu wiele instytucji i organizacji zapowiadało zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego zmian w systemie emerytalnym, które obniżają wysokość składki do OFE. Ustawa weszła w życie 1 maja, ale chętnych ubyło. Obecnie już tylko ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza (PJN) zapowiada, że złoży do Trybunału wniosek w najbliższym czasie. Pod wnioskiem musi jednak podpisać się co najmniej 50 posłów. Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa PJN, zapowiada, że będzie szukać poparcia posłów innych partii. Chodzi tu głównie o parlamentarzystów Lewicy (SLD samodzielnie nie planuje składać wniosku). – Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Po wyborach parlamentarnych jeszcze raz złożymy nasz projekt zmian w OFE – mówi z kolei Beata Szydło z PiS. Chęć złożenia wniosku do Trybunału deklarowały też organizacje pracodawców oraz związków zawodowych. – Analizujemy cały czas taki wniosek. Mamy jednak wiele wątpliwości – mówi Henryk Nakonieczny z „Solidarności". Decyzja ma zapaść na przełomie maja i czerwca. Forum Związków Zawodowych przyznaje zaś, że z pomysłu się wycofało. – Raczej nie złożymy wniosku do Trybunału, ale planujemy zwrócić się o to do rzecznika praw obywatelskich – mówi Małgorzata Rusewicz, ekspertka Lewiatana. BCC zapowiada zaś, że organizacja podpisze się pod inicjatywą, która będzie miała realne szanse na powodzenie.

Jeszcze tylko przez kilka miesięcy fundusze emerytalne będą mogły aktywnie pozyskiwać klientów. Zgodnie z nowym prawem od nowego roku akwizycja do OFE będzie zakazana.

Zdaniem ekspertów najbliższe miesiące mogą oznaczać wojnę akwizytorów, z jaką mieliśmy do czynienia, gdy fundusze startowały w 1999 roku. Wtedy jednak chodziło o pozyskanie osób, które dopiero przystępują do nowego systemu, dziś chodzi zaś o to, by jak najwięcej osób zabrać konkurencji.

Pozostało 92% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał