OFE: doradcy premiera przeciw mniejszej składce

Fundusze bronią się przed propozycją ministrów finansów i pracy. Może je poprzeć Rada Gospodarcza

Publikacja: 18.03.2010 02:16

OFE: doradcy premiera przeciw mniejszej składce

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Z informacji „Rz” wynika, że eksperci z Rady Gospodarczej, która doradza premierowi Donaldowi Tuskowi, zajmowali się kwestiami OFE. Opowiadają się oni za dokończeniem reformy emerytalnej, w tym za podniesieniem wieku emerytalnego, ale przeciw zmianom proponowanym przez ministrów pracy Jolantę Fedak i finansów Jacka Rostowskiego. Ministrowie chcą obniżenia składki, która trafia do funduszy emerytalnych z 7,3 do 3 proc.

We wtorek wieczorem Jan Krzysztof Bielecki, który stoi na czele rady, mówił w „Kropce nad i” w TVN 24, że to państwo powinno kontrolować system wypłacania świadczeń emerytalnych z II filaru. Początkowo zakładano, że emerytury z kapitałowej części systemu będą wypłacać specjalne prywatne zakłady emerytalne. Później, że tańszym rozwiązaniem będzie powierzenie tego zadania istniejącym towarzystwom ubezpieczeń na życie lub ZUS. Na ZUS stawia minister Fedak, proponując też jednorazową wypłatę środków zgromadzonych w II filarze.

Tymczasem w wywiadzie udzielonym „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Jolanta Fedak zarzuciła towarzystwom emerytalnym i Izbie Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE), że stosują zmowę cenową. – Wszystkie fundusze stosowały wobec klientów maksymalne opłaty rekomendowane przez Izbę – powiedziała minister w rozmowie z gazetą.

[wyimek]14,5 mln - tyle osób należy do funduszy emerytalnych[/wyimek]

Jolanta Fedak podała także, że wysłała w tej sprawie zapytanie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Nadzór przekonuje, że to nie jego kompetencje, a UOKiK analizuje otrzymane pismo. Odpowiedzi można spodziewać się najwcześniej za tydzień lub dwa tygodnie.

– Do tej pory staraliśmy się odpowiadać merytorycznie – mówi Ewa Lewicka, szefowa IGTE. Izba wysłała wczoraj do premiera list otwarty, w którym krytykuje wypowiedzi minister Jolanty Fedak i sposób prowadzenia dialogu nad zmianami w prawie dotyczącym funduszy emerytalnych.

– Nasz list to reakcja na ostatnią wypowiedź minister pracy, ale niejedyną z tej kategorii – mówi szefowa IGTE. – Wysokość opłaty ustalają towarzystwa i akceptuje je nadzór. Tu nie ma mowy o żadnych instrukcjach Izby. Wypowiedź minister nie jest prawdziwa. Podejrzewamy, że to działania mające na celu dyskredytowanie funduszy i towarzystw, które nimi zarządzają. Odbierana jest w ten sposób wiarygodność jednej z części systemu emerytalnego. Zresztą to już nie pierwszy przypadek.

– Pani minister mówiła także, że OFE źle inwestują, a ich wyniki nie pokonują inflacji. To także nieprawda. Przedstawiliśmy badania niezależnej instytucji. Napisaliśmy do ministerstwa pod koniec listopada 2009 r., iż przyjęło błędną metodologię. Ale nie dostaliśmy odpowiedzi – tłumaczy.

Na pytanie, jaki może być powód takiej sytuacji, prezes IGTE odpowiada: – Zarzuca się nam różne rzeczy, które nie są oparte na faktach. W takiej sytuacji można postawić hipotezę, że chodzi tu o politykę. – mówi Lewicka. – Resortem pracy kieruje jeden z koalicjantów, którego elektorat nie ma nic wspólnego ze zreformowanym systemem emerytalnym. Atakowanie OFE jest chronieniem KRUS przed zmianami – mówi ostro Lewicka. Dodaje, że ministrowi finansów, który popiera pomysły Fedak, zwłaszcza ten o obniżeniu składki, która trafia do funduszy, zależy z kolei na obniżeniu deficytu.

Izba oczekuje rzetelnej oceny systemu i rozmowy o tym, co należy w nim zmienić. Prezes Izby powtarza apel o powołanie eksperckiej grupy roboczej, która zajmie się zmianami w II filarze.

„Rz” nie udało się wczoraj uzyskać komentarza minister pracy do zarzutów IGTE.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=k.ostrowska@rp.pl]k.ostrowska@rp.pl[/mail][/i]

Z informacji „Rz” wynika, że eksperci z Rady Gospodarczej, która doradza premierowi Donaldowi Tuskowi, zajmowali się kwestiami OFE. Opowiadają się oni za dokończeniem reformy emerytalnej, w tym za podniesieniem wieku emerytalnego, ale przeciw zmianom proponowanym przez ministrów pracy Jolantę Fedak i finansów Jacka Rostowskiego. Ministrowie chcą obniżenia składki, która trafia do funduszy emerytalnych z 7,3 do 3 proc.

We wtorek wieczorem Jan Krzysztof Bielecki, który stoi na czele rady, mówił w „Kropce nad i” w TVN 24, że to państwo powinno kontrolować system wypłacania świadczeń emerytalnych z II filaru. Początkowo zakładano, że emerytury z kapitałowej części systemu będą wypłacać specjalne prywatne zakłady emerytalne. Później, że tańszym rozwiązaniem będzie powierzenie tego zadania istniejącym towarzystwom ubezpieczeń na życie lub ZUS. Na ZUS stawia minister Fedak, proponując też jednorazową wypłatę środków zgromadzonych w II filarze.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami